SOS

„Zobaczyłam go nago i... zaniemówiłam”

Tak reagują kobiety, kiedy widzą faceta pierwszy raz bez ubrania...
„Zobaczyłam go nago i... zaniemówiłam”
Fot. iStock
05.02.2018

Niektórym przychodzi to z ogromną łatwością, dla innych to sytuacja wywołująca szybsze bicie serca i totalną panikę. Rozebranie się przed nowym partnerem to moment przełomowy i wiele od niego zależy. Oceniamy nie tylko swoją cielesność, ale także pewność siebie lub jej brak. Nie tylko my się boimy. Faceci przeżywają to równie mocno. Ale czy rzeczywiście mają powody do obaw?

Na łamach serwisu reddit.com rozgorzała dyskusja na ten temat. Internautki wyznały, co pomyślały, kiedy pierwszy raz zobaczyły swojego wybranka w stroju Adama. Bez skrępowania wspominają reakcję na jego nagość. I chociaż wypowiedzi te dotyczą związków, które wciąż mają się świetnie - nie zawsze był to jęk zachwytu. Mężczyzna bez bielizny to nie tylko „wow” i ślinotok. Czasami bardziej rozczarowanie, a nawet obrzydzenie.

Jak się okazuje, nawet tak negatywna reakcja nie musi jeszcze oznaczać końca znajomości. Przeczytajcie wypowiedzi bez cenzury.

Zobacz również: „Zakochałam się w Syryjczyku. Śniadzi mężczyźni nie mają sobie równych”

nagi mężczyzna

fot. Thinkstock

„Pomyślałam sobie - Boże, kogo ja przyprowadziłam do domu. Przecież to jeszcze dziecko, a nie mężczyzna z moich snów. Zapadnięte żebra, chude nóżki, maleńki interes. Jakbym dostała mokrą szmatą prosto w twarz”.

„Przeraziłam się na widok jego jąder. Były niesamowicie duże i zwisały niemal do kolan. Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś takiego. On tak po prostu ma, a kiedy odpowiednio się go rozgrzeje - woreczek wędruje ku górze”.

„Zwróciłam uwagę na dziwny kolor jego przyrodzenia. Nie było ani brzoskwiniowe, ani brązowe jak czasami się widuje. Raczej mocno fioletowe. Bałam się, że wcześniej go sobie przytrzasnął i zaraz odpadnie”.

„Zobaczyłam duży brzuch i małego penisa. A równocześnie miałam na niego taką ochotę, jak na nikogo wcześniej. Tak właśnie działa zauroczenie i miłość. Oślepia. Wtedy okazuje się, że koleś nie musi być modelem, żebym śliniła się na jego widok”.

Zobacz również: Byli tak otyli, że nie mogli się ze sobą kochać. Po 11 latach związku wreszcie to zrobili...

nagi mężczyzna

fot. Thinkstock

„Nie dało się nie zauważyć jego dziwnych piersi. Bardzo dużych, jak na faceta. Z jeszcze większymi sutkami. Na dodatek opadały i spokojnie wypełniłyby mój stanik. Pomyślałam: z babą nie będę się kochała. Robię to do dzisiaj, bo to mój ideał mężczyzny”.

„Od razu zaczęłam go porównywać do swojego byłego. Tamten miał dłuższego, był dokładniej ogolony, zachwycał sześciopakiem na brzuchu, miał silne uda i ogólnie cały był lepszy. Ale też nigdy nie kochałam go tak, jak tego mniej idealnego kolesia. Bo nie to się liczy”.

„Pomyślałam sobie - szału nie ma, ale jakoś się poświęcę. Nie wierzyłam, że spotkamy się jeszcze raz. Niedawno obchodziliśmy piątą rocznicę, a chociaż mój facet fizycznie się nie zmienił - jest moim chodzącym ideałem. Kocham to, że zawsze mam go na wyciągnięcie ręki”.

„Szczerze mówiąc, prawie zwymiotowałam. Miał tak długie i gęste owłosienie łonowe, że wyglądało to jak kępa włosów na pochwie. Dopiero potem okazało się, że jest tam coś więcej. Na następną randkę już się ogolił i robi to regularnie”.

Zobacz również: 7 typów facetów, których od razu wyrzuciłabyś z łóżka!

nagi mężczyzna

fot. Thinkstock

„Wstyd się przyznać, ale w życiu widziałam tylko jednego nagiego mężczyznę i jest to mój dzisiejszy mąż. Zdziwiłam się, że nie przypominał aktorów z filmów dla dorosłych. Penis w stanie spoczynku to nadal nie jest coś, na co lubię patrzeć”.

Przeraziłam się, bo był tak duży. Czegoś takiego nie widziałam nawet w porno. Wstrząs był tak ogromny, że przez kilka kolejnych dni nie pozwalałam mu się do mnie zbliżyć. Strach ma jednak wielkie oczy i wcale nie było tak źle. Tak powinien wyglądać facet”.

„Zwisający brzuch zasłaniał prawie całe jego krocze. Parsknęłam śmiechem, czym na pewno nie poprawiłam mu humoru. Ale dałam do myślenia, bo wziął się za siebie. Zrzucił zbędny tłuszczyk i teraz jest dla mnie doskonały”.

„Zdziwił mnie kolor jego przyrodzenia. Facet z jasną karnacją, a interes niemal czarny. Przywykłam już do tej różnicy, ale wtedy myślałam, że po prostu się nie domył”.

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 15.02.2018 14:25
No i bardzo dobrze, czas aby to kobiety mówiły głośno o "defektach" facetów, bo oni non stop komentują wszędzie nas - "za małe cycki, za płaska d*pa itp.... Za to oni bardzo często są za chudzi, mają sylwetkę dziecka a nie mężczyzny (nienawidzę facetów z chudymi nóżkami i wąskimi bioderkami, tfuuu) , małe przyrodzenia albo wielkie brzuchy ( małe brzuszki są spoko, ale takie wielkie blade bebechy to porażka. A jak do tego cała sylwetka nie jest gruba tylko ten brzuch to już w ogóle porażka).
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.02.2018 14:42
I wszystkie akurat są z nimi do dzisiaj, miłość przysłoniła im fizyczność i inne bzdety. NUDA To może ja. Spotykałam się z niewysokim typem, jakieś 165 wzrostu. Chude łapki, chude nóżki, chudy tyłek i duży sprzęt. Serio, jak mu stał to wyglądał jak jakaś karykatura. Do tego wystający brzuszek od piwska, przez co wyglądał jak wychudzone dziecko w opuchlizną głodową i maczugą między nogami. Ohyda. Chwilę z nim byłam, bo przecież 'nie jestem płytka'. Gucio prawda, jestem. Do dzisiaj wspominam to z obrzydzeniem.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo