SOS

„Czy pozwolić narzeczonemu na skok w bok? Przez kilka miesięcy nie będę mogła TEGO z nim robić"

Martę czeka operacja, po której bliskość fizyczna będzie długo wykluczona.
„Czy pozwolić narzeczonemu na skok w bok? Przez kilka miesięcy nie będę mogła TEGO z nim robić"
Fot. Thinkstock
29.12.2017

Udane życie intymne to zdaniem wielu podstawa udanego związku. Bliskość, także fizyczna, sprzyja budowaniu zdrowej relacji. Możemy się bardzo kochać, ale kiedy coś szwankuje w sypialni - prędzej czy później da to o sobie znać. Dopasowanie seksualne to absolutna podstawa. Czasami jednak okoliczności zmuszają nas do tego, by na pewien czas zrezygnować z tego rodzaju czułości.

Przekonała się o tym Marta, która w przesłanej do nas wiadomości opisała swój problem i poprosiła o radę. U 28-latki na rok przed ślubem zdiagnozowano chorobę, która wymaga leczenia operacyjnego. Termin zabiegu zaplanowano na najbliższe dni. Młoda kobieta już teraz wie, że przez przynajmniej kilka miesięcy nie będzie mogła współżyć ze swoim narzeczonym.

I o ile jest przekonana o jego wierności - równocześnie zdaje sobie sprawę, jak bardzo ważna jest to dla niego sfera życia. Właśnie dlatego wpadła na bardzo kontrowersyjny pomysł

Zobacz równiez: EXCLUSIVE: Mój chłopak szczytuje w 30 sekund

seks po operacji

fot. Unsplash

Jestem z moim chłopakiem od 4 lat. A właściwie to narzeczonym, bo noszę już pierścionek, a termin ślubu został wyznaczony. Kocham go, on mnie i ogólnie sielanka. Jednak nigdy nie może być za dobrze i pojawiły się pewne komplikacje. Nie jest to świeża sprawa, ale dolegliwości dały o sobie mocno znać. Cierpię na pewną chorobę, na szczęście nie bardzo groźną. Potrzebuję operacji ginekologicznej i za chwilę się jej poddam.

Nie boję się o swoje zdrowie czy sprawność już po wszystkim. Jestem w dobrych rękach, a zabieg nie jest bardzo poważny. Jednak wymaga rekonwalescencji i już teraz lekarze uprzedzają mnie, że na kilka miesięcy będę musiała zrezygnować z seksu. Razem ze mną oczywiście mój partner. Chociaż… Może wcale nie oczywiście? Dolegliwości moje, operacja moja, a cierpieć ma też on.

Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że w życiu tak bywa i na tym polega miłość, ale dla niego może to być szczególnie trudne. Ma ogromny apetyt.

Zobacz również: Intymne wyznanie Magdaleny: „Chłopak namówił mnie na PEGGING. Opowiem Wam, jak było…”

seks po operacji

fot. Unsplash

Kocha mnie i od razu stwierdził, że to nie problem. Będzie ciężko, ale to nie moja wina i ogólnie nic strasznego się nie stało. Jeszcze nie, ale inaczej może mówić po kilku tygodniach, już nie mówiąc o miesiącach bez seksu. To nie jest facet, który kocha się tylko dlatego, że lubi. On czasami musi, bo hormony aż w nim buzują. Zdaję sobie sprawę, że będą musiały znaleźć inne ujście w czasie mojej rekonwalescencji.

Raczej nie martwię się o to, że mnie zdradzi. Że będzie robił coś za moimi plecami. Prędzej zacznie chodzić po ścianach i po prostu zwariuje. Są różne sposoby rozładowania napięcia, ale za dobrze go znam - to może nie wystarczyć. Stąd mój pomysł, który wydaje się szalony, choć na dłuższą metę… Krótko mówiąc - zastanawiam się, czy nie dać mu przyzwolenia na seks z inną.

To nie byłaby już zdrada, skoro sama to zaproponowałam. Kocham go tak bardzo, że chyba jestem w stanie przymknąć na to oczy. Dla dobra związku i przyszłego małżeństwa.

Zobacz również: Seks postanowienia na 2018 rok

seks po operacji

fot. Unsplash

On zawsze może odmówić i na 60-70 procent to zrobi, ale jeśli pozostawię uchyloną furtkę - będzie miał prawo skorzystać. Czy byłoby mi z tym źle? Pewnie tak, nawet bardzo, ale instynktu czasem nie da się oszukać. Lepiej tak, niż gdyby zdradzał mnie gdzieś za plecami, a ja żyłabym w błogiej nieświadomości. Sprawa pewnie wyszłaby na jaw i możliwe, że do ślubu wcale by nie doszło. To wszystko jest mocno hipotetyczne i trochę na wyrost, ale problem jak najbardziej realny.

Czy ja zwariowałam, czy może faktycznie jest to najlepsze wyjście z sytuacji? Nie mogę oczekiwać od niego, że po szalonych latach razem on nagle zostanie wzorem cnót i przez długie miesiące będzie żył w celibacie. To nie leży w męskiej naturze (panowie, nie obrażajcie się o to).

Ja po prostu nie wiem, co się wtedy robi. Nie słyszałam jeszcze o 28-latce, która będzie musiała zrezygnować z bliskości na tak długo. I to nie ze swojej woli. Dobrze to sobie wymyśliłam?

Marta

Komentarze (65)

Ocena: 4.23 / 5
gość (Ocena: 5) 23.01.2018 17:41
NIech robi mu gale albo anal i co problemie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.01.2018 11:18
A jak będziecie chcieli mieć dzieci to w okresie połogu przez te kilka-kilkanaście tygodni tez pozwolisz mu na skoki w bok?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.01.2018 19:50
Mam wrazenie ze pisala to zahukana babka ktora cieszy sie ze facet w ogole z nia jest i zrobi wszystko byle go zatrzymac. Dziewczyny - szanujmy sie. Skoro on nie potrafi wytrzymac kiedy Ty jestes chora to co on warty? musi jak zwierze? rozumu nie ma? masz faceta czy chlopczyka ? dla mnie dramat. Zastanow sie czy chcesz wyjsc za kogos takiego.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 31.12.2017 16:44
Moim zdaniem nie będzie mieć to dobrych skutków. Sama mialam podobna sytuacje z chłopakiem po 3latach związku. Też ma ogromny apetyt i ja również co wzmacniało moje obawy. Wychodziło ponad 2msc bez stosunków - owszem było ciężko, czasem nawet bardzo a dla mojego faceta pewno jeszcze bardziej gdyż było to nie z jego winy ale wytrzymał a ten pierwszy raz po tym czasie.. tak dobrego seksu jeszcze nie miałam :p Czasem warto poczekać, jak kocha to zrobi to bez problemu. Zawsze są jakieś inne opcje - zabawy ręką czy oralnie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 31.12.2017 16:39
Jesteś egoistką, myślisz tylko o sobie. Nie pomyślałaś jak będzie się czuła ta wykorzystana kobieta?
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo