SOS

Gra wstępna: Co robisz źle? (6 wskazówek od facetów!)

Dziś Światowy Dzień Gry Wstępnej. Wykorzystaj to!
Gra wstępna: Co robisz źle? (6 wskazówek od facetów!)
Fot. iStock
09.11.2017

Facet instruujący nas w kwestii gry wstępnej – to brzmi całkiem zabawnie. Głównie dlatego, że większość facetów nie przykłada do tego żadnej wagi i najchętniej od razu skupiliby się na konkretach. To przede wszystkim my potrzebujemy przytulanek, dotyku i pocałunków, zanim zdecydujemy się na coś więcej. I może właśnie dlatego warto posłuchać ich sugestii, aby raz na zawsze się do tego przekonali...

Pieszczoty przed zasadniczą częścią igraszek są ważne. Pozwalają podnieść temperaturę w sypialni, rozluźnić mięśnie, przełamać wstyd i zachęcają do odważniejszych eksperymentów. Czasami o tym zapominamy i wtedy zabawa kończy się, zanim tak naprawdę się zaczęła. Warto uzmysłowić sobie, czego oczekuje partner, a wtedy on na pewno się odwdzięczy i stanie na wysokości zadania.

Jak powinien wyglądać idealny wstęp do seksu według mężczyzny? Dziś Światowy Dzień Gry Wstępnej, więc zastosuj się do tych kilku wskazówek!

Zobacz również: Gra wstępna na słodko. W tych igraszkach rozsmakujecie się oboje!

Nie zapominaj o czułych miejscach

I wcale nie chodzi o to jedno szczególne miejsce. O tej strefie najlepiej zapomnij na czas całej gry wstępnej. Chyba, że chcesz szybko skończyć i pozbyć się go z łóżka. Męskie ciało pełne jest stref erogennych – twarz, szyja, kark, uszy, pośladki, uda, brzuch, klatka piersiowa. Możliwości jest naprawdę sporo, więc warto o tym pamiętać. Przynajmniej będziesz miała pewność, że partner wytrzyma napięcie i poradzi sobie także później. Gdy skupiasz się wyłącznie na kroczu – istnieje spore ryzyko falstartu.

gra wstępna

Fot. iStock

O nic nie pytaj

Mężczyźni, chyba słusznie, uważają, że sytuacja intymna to połączenie gestów i spojrzeń, a nie rozmowa werbalna. W trakcie woleliby się skupić na meritum, niż gadać. Dlatego nie pytaj go, co zamierza zrobić, na co ma ochotę, czy nie jest mu za zimno i czy powinnaś zrzucić z siebie kolejną warstwę odzienia. On da ci to do zrozumienia bez strzępienia języka. Dajcie się ponieść emocjom, zamiast skupiać się na tym, co wypada powiedzieć, a kiedy lepiej się powstrzymać. To wyjątkowa chwila, kiedy słowa mogą wszystko utrudnić. Pozwól mu się wykazać w inny sposób, a na pogaduszki przyjdzie czas już po wszystkim.

Unikaj kontaktu wzrokowego

Nic nie krępuje kochanka tak bardzo, jak kobieta stale wpatrująca się prosto w jego oczy. Zwłaszcza, kiedy przeszedł już do rzeczy i robi wszystko, by sprawić ci cielesną przyjemność. To ich peszy i wręcz denerwuje. Lepiej zamknij oczy i daj się ponieść emocjom, zamiast analizować, o czym właśnie myśli i czy jemu też jest dobrze. Zbyt intensywny kontakt wzrokowy może zostać przez niego jako aluzja „ale się nudzę, zaskocz mnie czymś wreszcie”. Kiedy jest ci dobrze, powinnaś raczej mrużyć oczy i mruczeć, niż szukać potwierdzenia w jego spojrzeniu i podejmować rozmowę.

 
gra wstępna

Fot. iStock

Nie wykonuj nerwowych ruchów

Mężczyźni nie są najdelikatniejszymi istotami na świecie, ale to nie oznacza, że uwielbiają nagłe zwroty akcji w sypialni. Gra wstępna, jak sama nazwa wskazuje, to dopiero początek. Powinna być spokojna i wyważona. Miotanie się po całym łóżku i nerwowe próby zadowolenia go w najróżniejszych pozycjach może zakończyć się przedwczesnym finałem i to by było na tyle. W trosce o własną przyjemność lepiej powstrzymaj emocje. Teraz masz go jedynie nakręcić. Najlepsze dopiero przed wami.

Przeczytaj również, jak może wyglądać najdziwniejsza gra wstępna uprawiana przez kochanków.

Nie bądź wulgarna

Życie to nie film. Zwłaszcza pornograficzny. Zdecydowana większość facetów poszukuje kochanki czułej i delikatnej. Takiej, która pogłaszcze i szepnie do uszka, a nie zacznie wrzeszczeć i bluzgać na samym wstępie. Na mocniejsze słowa i gesty przyjdzie jeszcze czas. Gra wstępna ma was jedynie wprowadzić w przyjemny klimat. On chce czuć, że kocha się z niewinną niewiastą, a nie profesjonalną damą do towarzystwa, która wypluwa z siebie kwestie znane z najmocniejszych erotyków. Wbrew pozorom, to wcale nie musi działać podniecająco, ale wręcz odbierać ochotę na całą resztę.

Nie zapomnij, do czego ma to doprowadzić

W tym przypadku nadgorliwość nie jest wskazana. Niestety, wiele z nas tak bardzo wczuwa się w rolę i chce tak szybko udowodnić swoje umiejętności i temperament, że upojna noc na grze wstępnej się kończy. To zupełnie mija się z celem. Pamiętaj, że to ma być rozgrzewka i preludium do czegoś znacznie przyjemniejszego. Jeśli nieodpowiednio rozłożysz siły – sama się zmęczysz, a partner nie będzie już zainteresowany niczym więcej. To ma być przystawka, więc zostawcie sobie miejsce na danie główne.

 

 

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 09.11.2017 11:11
Ale głupoty
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo