SOS

EXCLUSIVE: Jak wygląda ORGIA?

Ilona i jej partner są fanami zbiorowych igraszek. Nam zdradzają, co dzieje się na takich spotkaniach.
EXCLUSIVE: Jak wygląda ORGIA?
Fot. iStock
22.07.2017

Monogamia nie wszystkim służy. Czasami nasz apetyt seksualny jest tak duży, że jeden partner zdecydowanie nie wystarcza. Wtedy mamy do wyboru - niewierność lub szukanie dodatkowych wrażeń za jego zgodą. To drugie rozwiązanie wcale nie wyklucza miłości. Osoby takie potrafią oddzielić uczucie od przyjemności czysto fizycznej. Tak jak Ilona, która już kilkakrotnie brała udział w zbiorowych igraszkach. Razem ze swoim chłopakiem.

30-latka nie ukrywa, że ma ogromny temperament, którego nie potrafi spożytkować z tylko jednym kochankiem. Uwielbia eksperymentować, a chwili przyjemności z innym mężczyzną wcale nie postrzega jako zdrady. Nie ma też nic przeciwko, by jej wybranek od czasu do czasu zbliżył się do innej partnerki. Wspólnie uczestniczą lub sami organizują orgie. W rozmowie z nami młoda kobieta ujawnia, jak naprawdę to wygląda.

Zdecydowanie nie jest to zabawa dla każdego, ale jak podkreśla nasza rozmówczyni - nie ma w tym też nic złego. Przynajmniej według niej…

Zobacz również: Szokujące VIDEO: Blogerka namawia na trójkąt swojego partnera, a on... (TYLKO DLA DOROSŁYCH)

 

orgia

fot. Thinkstock

Papilot.pl: Jakim kochankiem jest twój partner?



Ilona: Najlepszym, jakiego miałam w życiu. Mamy podobne potrzeby i on potrafi im sprostać. Nie myśli tylko o swojej przyjemności. Jesteśmy razem od 1,5 roku, a cały czas mnie zaskakuje. No i traktuje seks z przymrużeniem oka, co akurat bardzo mi odpowiada. Nie jestem zwolenniczką teorii, że igraszki zarezerwowane są tylko dla stałych partnerów i poza związkiem nie można zaznać przyjemności.

A jaką teorię wyznajesz?

Że seks to po prostu seks. Czasami jest dopełnieniem głębszego uczucia, ale może być też chwilą niezobowiązującego relaksu. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, komu nie przydarzają się przygody na jedną noc. Napięcie trzeba wreszcie rozładować i wtedy jest wszystko jedno z kim. Mój chłopak potrafi o mnie zadbać w sypialni, ale to nie oznacza, że o innych muszę zapomnieć. On jest dokładnie tego samego zdania, dlatego realizujemy swoje fantazje nie krzywdząc się.

Kiedy pierwszy raz kochałaś się z więcej niż jednym partnerem?

Jeszcze na studiach, ale trudno nazwać to orgią. Raczej skromny trójkącik z dwoma kolegami. Było fajnie, ale nie można tego porównywać z prawdziwym seksem grupowym, gdzie kocha się każdy z każdym. Na coś takiego pierwszy raz zdecydowałam się jakiś rok temu, kiedy byłam już w szczęśliwym związku.

Ktoś może powiedzieć, że chyba nie do końca szczęśliwym, skoro szukasz dodatkowych wrażeń.

Ja ich specjalnie nie szukałam. To partner zachęcił mnie do spróbowania, a ja się wkręciłam w temat.

Zobacz również: EXCLUSIVE: Jak naprawdę wygląda spotkanie z męską prostytutką?

orgia

fot. Thinkstock

Kto organizuje orgie i jak wziąć udział w takim spotkaniu?

Kto? Różni ludzie. My też. Najlepiej być aktywnym na portalach towarzyskich, gdzie najczęściej ogłaszają się pary. Szukają innych osób w związkach, które chcą się wymieniać partnerami albo singli. Czasami pojawia się pomysł i konkretny termin. Chętni się zgłaszają, dochodzi do wstępnej selekcji i wreszcie się spotykamy. U kogoś w domu albo wynajmuje się w tym celu dom na weekend.

Na czym polega ta selekcja?

Organizatorzy muszą wiedzieć, kogo szukają. Czy mają to być tylko pary, jak powinni wyglądać uczestnicy, czy dopuścić do zabawy biseksualistów i tak dalej. Liczy się uroda, fetysze, doświadczenie, wiek i tak dalej.

Brałaś kiedyś udział w orgii, gdzie były obecne osoby biseksualne?

Tak i to całkiem niedawno. Spotkanie organizowały dwie pary bi. Ludzie totalni uniwersalni i potrafiący się kochać z kimkolwiek. To nie jest jednak tak, że mój partner hetero musi wtedy czuć się zagrożony, bo za chwilę jakiś facet zacznie się do niego dobierać. Każdy zna swoją rolę i szanowane są indywidualne predyspozycje. Mój chłopak zadowalał mnie i dwie inne kobiety, a tamci panowie wszystkie panie i siebie nawzajem.

Ile zazwyczaj trwa orgia?

Różnie bywa. Zazwyczaj to impreza weekendowa. Zaczynamy w sobotę wieczór od normalnego spotkania towarzyskiego. Jest rozmowa, alkohol, śmiech, taniec. Potem zabawa się rozkręca, ktoś kogoś zaczyna dotykać, ludzie się rozbierają. Z przerwami może to trwać nawet do rana, choć nie wszyscy mają tak dobrą kondycję. Następnego dnia jemu razem obiad, rozmawiamy i zachowujemy się jak dobrzy znajomi.

Zobacz również: Seniorzy urządzili sobie orgię. 7 osób nie żyje!

orgia

fot. Thinkstock

O czym należy pamiętać biorąc udział w takim spotkaniu?

Warto ustalić wcześniej zasady. Co lubimy w seksie i jakie są nasze granice. Wtedy inni uczestnicy będą to respektować. Należy mieć przy sobie środki antykoncepcyjne i wszelkie udogodnienia niezbędne nam w łóżku. Mam na myśli żele, zabawki i tym podobne. Przyda się seksowna bielizna, bo orgia to święto seksu. Nie wypada wystąpić w byle czym. No i najważniejsze - jeśli mamy partnera, musimy być pewni, że kiedy zobaczymy go uprawiającego seks z kimś innym, to nasze serce wytrzyma.

Zdarzają się ludzie, którzy przychodzą z ciekawości, ale ostatecznie na nic się nie decydują?

Bardzo często. Żyli marzeniami, ale rzeczywistość ich przerosła. Dopiero w większej grupie zorientowali się, że jednak monogamia im służy i nie chcą oddawać partnera w cudze ręce. Nie ma problemu. Nikt ich na siłę tam nie trzyma, choć dla pozostałych to kiepska wiadomość, bo grupa się wykrusza i z prawdziwej orgii zostaje spotkanie np. tylko dwóch par.

Nie boisz się ryzyka?

Ciąży i chorób? Pewnie trochę tak, bo jednak rozmawiamy o seksie nawet z kilkoma partnerami jednej nocy. Wszyscy się jednak zabezpieczają. Ja regularnie się badam. Zbiorówka nazywana jest ryzykownym zachowaniem seksualnym. Moim zdaniem to nie do końca prawda. Zazwyczaj partnerzy nie są dla nas zupełnie anonimowi i nikt nie chce niczego złapać, więc prezerwatywy to norma.

Co czuje kobieta, kiedy widzi swojego ukochanego uprawiającego seks z inną?

Wiem, co ja czuję. Podniecenie, bo to zawsze miły widok i dumę, że z nią się tylko kocha, a ze mną zdecydował się być na dobre i na złe.

Komentarze (28)

Ocena: 3.5 / 5
Aśka (Ocena: 5) 25.07.2017 11:34
ws Mój wynik minus 15 kilo w 6 tygodni. Nie stosowałam głodówek, szkodliwych metod. Wystarczyła naturalna kuracja, która naprawiła mój metabolizm - burnfattoday.tk
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.07.2017 22:48
Jeżeli ktoś ma, taka potrzebe, to czemu nie. Nigdy nie probowalam, ale chyba by mi to odpowiadalo, jest tylko jeden problem, mój facet jakby, się dowiedział, ze mysle o takim seksie, to zamowilby mi wizyte u psychiatry.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.07.2017 21:14
"z nią się tylko kocha" śmiech na sali, rżnie inną i tyle a ty się temu od tak przyglądasz i jesteś z tego dumna, jesteś ale niestety rąbnięta i opętana seksem. Kochajace się pary tak nie robią, ale skąd możesz to wiedzieć.
zobacz odpowiedzi (6)
gość (Ocena: 1) 22.07.2017 08:29
"Kochana" Ilonko a ile ty masz "użytecznych otworków", że dwóch partnerów to za mało dla ciebie? Pytanie dodatkowe (techniczne) : Nosem penisy też wciągasz?
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 1) 22.07.2017 08:23
Ha ha ha ha "dumę, że z nią się tylko kocha, a ze mną zdecydował się być na dobre i na złe". Ha ha ha ha, większego debilizmu nie czytałam. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo