SOS

Historie ku przestrodze: Jak się kończy SEKS Z NIEZNAJOMYM?

Historie tych dziewczyn są najlepszym dowodem na to, że alkohol zmienia postrzeganie świata.
Historie ku przestrodze: Jak się kończy SEKS Z NIEZNAJOMYM?
Fot. iStock
19.01.2017

Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem… Dla jednych z nas to chleb powszedni, ale dla większości - szczyt kompromitacji i upokorzenia. Czasami upojna noc w towarzystwie nieznajomego kończy się pobudką w jednym łóżku. Po wytrzeźwieniu może się okazać, że czarujący i seksowny przystojniak poznany w klubie to jednak nie żaden ideał, ale wyjątkowy przeciętniak. Albo jeszcze gorzej.

Przekonały się o tym nasze rozmówczynie, które uczciwie przyznają - zdarzyło nam się za dużo wypić i wylądować w sypialni z kimś, na kogo na trzeźwo nawet byśmy nie spojrzały. W jednej sekundzie zrozumiały, jak łatwo stracić nad sobą kontrolę. Dziś są przekonane, że taka sytuacja nigdy więcej się nie powtórzy. Poranny szok okazał się dla nich zbyt dużym wstrząsem. Nie takiego kochanka spodziewały się pod jedną kołdrą.

Warto poznać ich historie i wyciągnąć wnioski. Wtedy być może uda Ci się uniknąć najgorszego. Nietrzeźwe wyobrażenia bardzo rzadko mają cokolwiek wspólnego z twardą rzeczywistością…

Zobacz również: Czy powiedzieć facetowi, że go zdradziłam? (Bezwstydna historia Sandry)

 

seks z nieznajomym

fot. Thinkstock

- Był taki czas, kiedy sporo imprezowałam. Kiedy zbliżał się weekend, to zawsze szukałam okazji do zabawy. Najczęściej chodziłam z koleżankami do klubu. Żeby się napić, potańczyć, pośmiać, obejrzeć nowych ludzi. Nie w głowie mi były jakieś flirty, o niczym więcej nie wspominając. Raz zdarzyło się jednak stracić nad sobą kontrolę. Byłam z przyjaciółką, która upiła się jeszcze bardziej ode mnie. Mój anioł stróż padł, więc nie miał mnie kto bronić. Na parkiecie zaczepił mnie jakiś chłopak. Wydawało mi się, że trochę starszy. Całkiem przystojny, ładnie pachniał i bardzo grzecznie ze mną rozmawiał. A potem urwany film i pobudka w hotelu dwie ulice od mojego domu. Na łóżku obok mnie jakiś 50-latek z łysinką. Może zgrabny i wysportowany, ale o jakieś 30 lat starszy, niż myślałam. Uciekłam stamtąd bez zastanowienia i do dziś jest mi niedobrze na samą myśl - wspomina Dominika.

 

seks z nieznajomym

fot. Thinkstock

- Nie wiem co gorsze. Obudzić się w łóżku obok kogoś, kto zupełnie nam się nie podoba, czy przeżyć coś takiego, jak ja. Tej pierwszej sytuacji łatwo się wyprzeć. W mojej historii to niemożliwe. Mówiąc w skrócie - siostra namówiła mnie na domówkę u jej serdecznego kolegi. Nie miała z kim pójść, a towarzystwo nie było jej do końca znane. Stwierdziłam, że co mi szkodzi. Jak będzie drętwo, to po prostu wyjdę i wrócę do domu. Wróciłam, ale dopiero ok. godziny 10 kolejnego dnia, kiedy obudziłam się ze strasznym kacem i nagim gospodarzem obok. Musiałam przespać się z najlepszym przyjacielem mojej siostry, którego znałam od dzieciństwa. Chłopak starszy ode mnie o 5 lat. Co szczególnie ciekawe - był wtedy w związku, ale jego dziewczyna akurat gdzieś wyjechała. Poczułam się potwornie i staram się nie wracać do tego tematu. Faceci czasem tracą rozum, ale ja na pewno nie powinnam. Niestety, ta historia wyszła na jaw i wiadomo, jak mnie teraz postrzegają - żali się Marta.

Zobacz również: Kompromitujące rzeczy, które dzieją się w sypialniach 20-latków (Oni woleliby o tym zapomnieć!)

seks z nieznajomym

fot. Thinkstock

- To wydarzyło się całkiem niedawno, ale pewnie trauma szybko nie minie. Nigdy nie podejrzewałam, że coś takiego mi się wydarzy. Podobne akcje widziałam w filmach i nie wierzyłam, że to możliwe w prawdziwym życiu. Jednak po alkoholu potrafię zaskoczyć nawet samą siebie. Wiem tylko tyle, że poszłam do łóżka z przekonaniem, że partner jest moim ideałem, a wyszło na to, że trafił mi się jego brzydszy kolega. Do tej pory myślałam, że nie ma paskudnych ludzi i w każdym można znaleźć coś dobrego. Przejrzałam na oczy, kiedy zobaczyłam na poduszce obok otyłego faceta z rudym zarostem na klacie, brakami w uzębieniu i włosami tak przetłuszczonymi, jakby nie mył ich od 2 tygodni. Normalnie bym uciekła, ale to była moja sypialnia, a na dole słyszałam swoich rodziców. Kiedy wychodził, oni i tak go zobaczyli. Mama aż popukała się po głowie - wspomina Kasia.

 

seks z nieznajomym

fot. Thinkstock

- Mnie się coś takiego nie wydarzyło, bo staram się nie upijać. Zwłaszcza po tym, co przeżyła moja dobra koleżanka. Opowiadała mi jakiś czas temu jak pojechała na wesele bez osoby towarzyszącej. Ona z rodzicami. Impreza musiała być naprawdę mocna, bo w hotelowym pokoju, w którym miała spać sama, obudził ją młodszy kuzyn panny młodej. Pamięta tylko, że ze sobą rozmawiali i nawet poprosił ją do tańca, ale sytuacja wymknęła się spod kontroli. Chłopak ledwo skończył 18 lat, a ona jest od niego o 9 lat starsza. Poczuła się jak pedofilka. Jakby uwiodła dziecko. Dla niej tak młody partner to faktycznie jak dziecko. Mało tego, później się okazało, że przez całą noc szukała go rodzina i sprawa prawie trafiła na policję. Koleś, żeby jeszcze wszystkim zaimponować, to przyznał się gdzie nocował. Koleżanka jest już skreślona w tej rodzinie i kolejnego zaproszenia na taką imprezę raczej nie dostanie - opowiada nam Paulina.

seks z nieznajomym

fot. Thinkstock

- Po tej sytuacji zostałam abstynentką i mam nadzieję, że już w tym wytrwam. Nie chcę znowu przeżywać takiej traumy, jak w poprzednie wakacje. Ze znajomymi pojechaliśmy do Chorwacji. Jedna para, 3 koleżanki i kolega. W sumie trzymaliśmy się razem, ale wieczorami każdy bawił się po swojemu. A szkoda, bo pewnie by mnie powstrzymali przed największym błędem w życiu. Nie wiem jakim cudem trafiłam do łóżka z kimś takim. Musiał mnie rozbawić albo wzbudzić litość. W sumie to możliwe, bo z takim wyglądem to tylko śmiać się lub płakać. To był właściciel lokalu, w którym imprezowałam. Nie dość, że starszy, co jeszcze można przeżyć, to jeszcze nikczemnego wzrostu. Obudził mnie stojąc obok łóżka w samych majtkach. Jego głowa ledwo wystawała ponad pościel. Kiedy udało mi się wreszcie otrząsnąć i wstać, sięgał mi maksymalnie do łokcia. 140-150 cm w kapeluszu. Więcej nie powiem, bo mi wstyd. A trzeba zaznaczyć, że jestem fanką wysokich mężczyzn - przyznała się Gosia.

Zobacz również: Jak się dotykać, aby doznać rozkoszy w trakcie zbliżenia?

Komentarze (14)

Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 2) 20.01.2017 15:48
Niektóre panie rzeczywiście mają "wysokie wymagania" dotyczące partnera - prezencja, status, inteligencja, kultura - dopóki nie zaszumi w głowie. Potem może być już byle co aby z penisem. Na trzeźwo taka pani potrafi jednak wyartykułować swoje wymagania a ty głupi frajerze martw się, że "nie dorastasz jej do (brudnych) pięt".
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 20.01.2017 15:27
"Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem…". Ja mogę i chcę rzucić kamieniem. "Paaaaapilocie", proszę wskazać cel, skoro piszecie "niech pierwszy rzuci kamieniem".
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.01.2017 10:57
Patologia
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.01.2017 22:44
puszczalskie pijaczki i tyle...
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 19.01.2017 16:09
Nigdy nie miałam takiej sytuacji i mam nadzieję, że nie będę mieć...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo