SOS

Dziewice po trzydziestce zdradzają, dlaczego nigdy nie uprawiały seksu (Współczujemy!)

Czy z takim nastawieniem kiedykolwiek uda im się stracić cnotę?
Dziewice po trzydziestce zdradzają, dlaczego nigdy nie uprawiały seksu (Współczujemy!)
Fot. Thinkstock
16.12.2016

Średni wiek inicjacji seksualnej z roku na rok się obniża. Dziewictwo tracimy coraz wcześniej. Erotyka atakuje nas ze wszystkich stron - mediów, sztuki i Internetu. Cnota jest powszechnie wyśmiewana, a określenie „ty dziewico” urosło do rangi największej obelgi. Uprawiamy seks nie z miłości, ale by dopasować się do reszty i udowodnić swoją dorosłość. Ale wciąż nie wszyscy mają to za sobą. Nawet w znacznie późniejszym wieku.

Na łamach serwisu Reddit.com sporą popularnością cieszy się dyskusja na temat późnej utraty cnoty. Dziewice po trzydziestce uczciwie wyznają, dlaczego jeszcze nigdy tego nie robiły. Okazuje się, że sprawa wcale nie jest taka oczywista. Zanim ocenisz kogoś w takiej sytuacji - warto dowiedzieć się z pierwszej ręki, co za tym stoi. Nie jest prawdą, że „każda nietknięta kobieta musi być brzydka i nudna”.

Czasami problem leży zupełnie gdzie indziej…

Zobacz również: Ona zachowała dziewictwo do dnia ślubu. Teraz ostrzega i odradza!

 

dziewica po 30

fot. Thinkstock

„Mam poważne problemy zdrowotne i w związku z tym moje ciało nie jest idealne. Z tego powodu jestem bardzo niepewna siebie i po prostu boję się bliskiego kontaktu”.

„Jestem lesbijką, która wciąż nie wyszła z szafy. Żyję w bardzo homofobicznym kraju i dopóki nie wyjadę, to prawdopodobnie się nie zmieni”.

„Zawsze byłam bardzo religijna i uważałam, że mam jeszcze czas. Moja wiara nieco osłabła, straciłam sporo czasu i teraz zupełnie nie wiem, jak mam się za to zabrać”.

„Jestem po prostu wyjątkowo brzydka i nieatrakcyjna. Cierpię na kilka chorób, jestem niepełnosprawna, a na dodatek schudłam kilkadziesiąt kilogramów i skóra mi zwisa. Nikt nigdy mnie nie chciał”.

 

dziewica po 30

fot. Thinkstock

„Nie uważam się za wystarczająco ładną i interesującą. Kiedy jakiś chłopak mnie zaczepia, wydaje mi się to podejrzane i uciekam”.

„Jestem osobą aseksualną i kompletnie mnie to nie interesuje. Nie odczuwam podniecenia, nie chcę mieć chłopaka i nie kręci mnie myśl o seksie. Nie potrafiłabym tego zrobić, bo prawdopodobnie nic nie poczuję”.

„Nie lubię wychodzić z domu i spotykać się z nowymi ludźmi. Zraziłam się, bo kilka razy próbowałam poderwać chłopaka i nigdy nic z tego nie wychodziło. Umrę jako dziewica”.

„Długo nie potrafiłam się przełamać do jakiejkolwiek formy bliskości. Fantazjowałam o tym, ale nie potrafiłam nic zrobić. W wieku 28 lat pierwszy raz się całowałam. Teraz mam 32 lata i nic więcej nie udało się zdziałać”.

Zobacz również: LIST: „Straciłam dziewictwo w wieku 28 lat. Współczuję tym, którzy zrobili to wcześniej!”

 

dziewica po 30

fot. Thinkstock

„Jestem chorobliwie nieśmiała. Nie potrafię nawiązywać kontaktów i odrzucam starania innych ze strachu. Nie widzę żadnego sposobu, żeby coś z tym zrobić. Wolę mieć święty spokój”.

„Po prostu nikt mnie nie chce. Próbowałam się kilka razy umówić, ale zawsze dostawałam kosza. Jestem gruba i brzydka. Nawet jak schudnę, to i tak pozostanę nieatrakcyjna. Jednak nie każda potwora znajdzie swego amatora”.

„Główną przyczyną jest moja aspołeczna postawa. Nie lubię budować relacji z ludźmi, bo tego nie potrafię. Miałam kilka okazji, żeby wydarzyło się coś więcej, ale nie skorzystałam. Potem wkręciłam się w wiarę i przez lata wmawiałam sobie, że nie uprawiam seksu z miłości do Boga. Co za bzdura”.

Nigdy nie spodobał mi się żaden facet, a na pewno nie jestem też lesbijką”.

 

dziewica po 30

fot. Thinkstock

„To jest mój świadomy wybór. Najdziwniejsze jest to, że nie potrafię go racjonalnie wytłumaczyć. Ani nie brzydzę się seksem, ani nie jestem przesadnie wierząca. Zwyczajnie stwierdziłam, że nigdzie mi się nie spieszy. Minęło ponad 30 lat i nadal nie czuję takiej potrzeby”.

„Potwornie boję się zajścia w nieplanowaną ciążę. Ten strach jest tak duży, że nie umiem go zwalczyć. Nie wierzę, że antykoncepcja zda egzamin. Znając moje szczęście, zostałabym zapłodniona w czasie pierwszego razu”.

„Nie umiem odczytywać sygnałów. Nigdy nie mam pewności czy facet jest po prostu miły, czy może chce czegoś więcej. Płeć przeciwna musi to odbierać jako niechęć i na tym się kończy”.

„Ciągle czekam na tego jedynego. Może jestem naiwna, ale wierzę, że gdzieś jest”.

dziewica po 30

fot. Thinkstock

„Od lat walczę z depresją, a raczej staram się z nią jakoś funkcjonować. Mało co mnie cieszy. Uwielbiam spędzać czas sama i każda nowa osoba w pobliżu zaburza moje poczucie bezpieczeństwa i spokoju. A trudno o seks, kiedy nigdzie się nie wychodzi i nie lubi się ludzi”.

„Sprawa jest prosta: nie interesuje mnie seks z byle kim, a jeszcze nie dane mi było się zakochać”.

„Od początku liceum kocham tego samego chłopaka. Mam na jego punkcie obsesję. On ma już żonę i dziecko, przeprowadził się do innego miasta, a ja cały czas na niego czekam. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym to zrobić z kimś innym”.

„Mam bardzo brzydką pochwę, której nigdy nikomu nie pokażę. Pogodziłam się z tym, że zostanę dziewicą do śmierci”.

Zobacz również: Kim tak naprawdę jest dziewica?

Komentarze (4)

Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 5) 16.12.2016 17:04
Ta pani co pisze ze jest brzydka i niepełnosprawna..bardzo mi smutno ze ludzie tak o sobie mówią
odpowiedz
normxcore (Ocena: 1) 16.12.2016 08:49
Zastanawiam się, dlaczego w tytule jest 'współczujemy'. Czy świoat re*aktorek kręci się wokół seksu, a ktoś, kto nie zaznał miłosci fizycznej jest traktowany jako człowiek drugiej kategorii? Niektóre z przytoczonych wypowiedzi dają jasno do zrozumienia, ze pozostanie dziewicą to swiadomy wybór danej osoby. Współczuć można tylko redaktorkom ograniczonego światopoglądu ...
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo