SOS

Nieprzyzwoite wyznania nimfomanki: „Uprawiam seks co kilka godzin”

Wielu mężczyzn żartuje, że chciałoby mieć dziewczynę-nimfomankę. Tak naprawdę jest to poważna choroba.
Nieprzyzwoite wyznania nimfomanki: „Uprawiam seks co kilka godzin”
Fot. iStock
22.09.2016

„Marzy mi się dziewczyna-nimfomanka. Nie wypuściłbym jej z łóżka. Kochalibyśmy się bez przerwy, a ona nigdy nie miałaby dość! I nigdy nie bolałaby jej głowa!” – tak mogłyby brzmieć słowa większości facetów. Każdy z nich pragnie kobiety, która lubi seks. Mało który z nich zdaje sobie jednak sprawę z tego, jak groźne jest uzależnienie od współżycia. To nie jest zabawa. To jest choroba, którą powinno się leczyć.


Nimfomania bywa przejściowa, jednak bardzo często utrzymuje się przez bardzo długi czas, a nieleczona może trwać od momentu rozpoczęcia dojrzewania aż do śmierci. Jest uciążliwa nie tylko dla samej chorej osoby, ale i dla jej partnerów. Często takie zaburzenie uniemożliwia stworzenie związku partnerskiego. Co można zrobić, żeby ją przezwyciężyć?


Przede wszystkim trzeba podkreślić, że nimfomanię da się wyleczyć. W tym celu osoba chora musi udać się do seksuologa – ten zacznie od leków obniżających popęd seksualny, a następnie rozpocznie leczenie, które powinno być połączone z terapią u psychologa bądź psychoterapeuty.


Uświadomienie sobie, że jesteś chora i masz z tym duży problem, jest już połową sukcesu. Wielu ludzi nie traktuje poważnie swojej przypadłości, uważając ją nawet za coś… pozytywnego. Na dłuższą metę jednak wzmożone uprawianie seksu dla samego aktu seksualnego nie jest niczym dobrym. Dlatego przyznanie się do problemu to pierwszy sukces na drodze do zdrowia.


Na forach internetowych roi się od wyznań dziewczyn, które są uzależnione od seksu, masturbacji i orgazmów. Przytaczamy najbardziej przejmujące wypowiedzi.


Uwaga – artykuł tylko dla dorosłych.

uzależnienie od seksu

Fot. Thinkstock

„Wyobraźcie sobie, że robię to z pierwszym lepszym, a później mam ochotę skoczyć z mostu, ale to trwa krótko, bo zaraz znowu dopada mnie ochota, nie umiem nad tym zapanować…”


„Rozebrał mnie, związał i zadzwonił po kolegów. Czułam sie przy tym dobrze… Było ich czterech (…) Poddałam się chętnie i chciałam dać. Nie miałam problemu tak stać i czekać na wkładanie albo macanie. Wulgarne teksty podniecają mnie do teraz.”


„Znam ten ból, u mnie plus uzależnienie od masturbacji... to juz staje sie obrzydliwe no ale... żyje się dalej”.

uzależnienie od seksu

Fot. Thinkstock

„Mam czasem ataki nimfomanii. Potrzebuje wtedy mocnego zer*nięcia, przez paru facetów. Mąż zabiera mnie na takie imprezki, tam konkretnie obróci mnie on i parę ogierów i się uspokajam. Tak to bardzo uspokaja, a może zaspokaja. W każdym razie jest mi dobrze”.


„Mam tak jak wpis powyżej. Kocham mojego męża, ale tylko on mi nie wystarcza. Bywamy na gangbangach i imprezach z singlami. Lubię być bierna i jak faceci się mną zajmują mocno i stanowczo, z pieprzykiem, wszystko na oczach innych jak w porno”.


„Wczoraj uprawiałem najgorszy seks w moim życiu”. 7 prawdziwych historii

uzależnienie od seksu

Fot. Thinkstock

„Pamiętam, że od 5. roku życia się masturbuję, a od 6. roku życia mam erotyczne myśli... Wiem, bo pamiętam z zerówki jak wyobrażałam sobie, że robię to z nauczycielką ... i do tej pory mam.. myślę i masturbuję się...”


„Mam tą samą sytuację. Też od przedszkolnego wieku (może nawet wcześniej) masturbuję się bez przerwy kilka razy dziennie. Wszystko kojarzy mi sie z seksem, mam chłopaka od ponad 3 lat i mogłabym się kochać z nim bez przerwy, nawet jak nie jestem podniecona to chcę się kochać, po seksie z nim mogę się znowu masturbować. Jest też problem między seksem a masturbacją, bo trudno mnie zaspokoić poprzez seks, a masturbacja wystarczy nawet 5 minut. Czasem jest to dla mnie uciążliwe, ponieważ jestem studentka i powinnam sie uczyć, a często jest tak, że odkładam naukę, bo muszę się masturbować, czasami jest to silniejsze ode mnie i mnie wykańcza, nie mogę wytrzymać dłuższego czasu bez orgazmów, oglądam filmy erotyczne, a później źle się czuję z tym, co robię... Próbowałam przestać już parę razy, ale dawałam radę tylko na krótki czas, bo gdy spróbuję raz to znowu popadam w cały ciąg i mogę robić to bez przerwy”.

uzależnienie od seksu

Fot. iStock

„Jestem ze swoim chłopakiem jakieś 4 miesiące i od niedawna zaczęliśmy wspołżyć. Dodam, że dziewictwo straciłam w wieku 15 lat. Mój problem polega na tym, że cały czas mam ochotę na seks… Gdy tylko mój chlopak zaczyna mnie całować to mam ochotę go rozebrać i się z nim kochać. Wstydzę sie tego, bo przecież to zawsze mężczyźni mają większy popęd seksualny. A ja mogłabym uprawiać seks codziennie po kilka razy… Ostatnio jak się kochaliśmy w ciągu jednej nocy 5 razy, on już nie miał siły, a mi nadal było mało... Jednak nic mu nie powiedziałam”.


„Mam obsesję na punkcie seksu od dawna. Mogłabym nie jeść i nie spać, ale seks muszę uprawiać ciągle. Uwielbiam to uczucie, kiedy mam orgazm. Mija kilka godzin i znowu ktoś mnie musi zaspokoić. Nie sypiam z nieznajomymi, bo boję się, że mogłabym się czymś od nich zarazić, ale mam na szczęście sześciu dobrych kolegów, którzy zawsze są chętni na ostrą jazdę. Dzięki temu uprawiam seks codziennie. Nie potrafię inaczej”.

uzależnienie od seksu

Fot. Thinkstock

„Żaden mój związek nie trwał nigdy dłużej niż kilka miesięcy. Wszystko przez moje uzależnienie od seksu. Nie umiem być wierna jednemu facetowi. Gdy tylko nadarza się okazja na bzyk*nko, korzystam z niej. Nie myślę w takich momentach o konsekwencjach swojego zachowania. Liczy się tu i teraz. Liczy się przyjemność. Czasem sama siebie mam dość. Pogoń za orgazmem mnie wykańcza”.


„Jestem w stanie kochać się na okrągło. Najbardziej podoba mi się seks zbiorowy. Kiedy jeden mężczyzna się zmęczy, kolejny wkracza do działania. W ten sposób stosunek może trwać godzinami. Chętnych na gang bang szukam przez Internet. Z niektórymi facetami spotykam się regularnie tylko w tym celu. Potrafię odwołać spotkanie z przyjaciółką lub przełożyć służbową rozmowę tylko dlatego, że akurat trafia mi się okazja na uprawianie seksu. Wiem, że powinnam to leczyć…”

uzależnienie od seksu

Fot. Thinkstock

„Fantazjuję o seksie dzień i noc. Sypiam z przypadkowymi facetami. Mój rekord to dziesięciu w czasie jednego tygodnia. Zdarza mi się czasem myśleć, że praca w burdelu to najlepsze zajęcie pod słońcem. Czy jestem nimfomanką? Nie mam co do tego żadnych wątpliwości!”.


„Zaczęłam się leczyć z uzależnienia od seksu po tym, gdy przespałam się z przypadkowym facetem. Poszłam do sklepu po mleko, a wylądowałam w mieszkaniu nieznajomego chłopaka. Pogadaliśmy chwilę w kolejce, wymiana uśmiechów i on nagle pyta, czy nie wpadnę do niego na kawę. Poszłam od razu, a tam wiadomo co się stało. Po tej sytuacji doszłam do wniosku, że muszę zacząć panować na swoimi żądzami. To, że wcześniej sypiałam z facetami, których znałam, mnie nie usprawiedliwia. Teraz jestem na terapii”.


Spotykasz się z kimś nowym? Sprawdź, czy jesteś gotowa na seks!

Źródła: kafeteria.pl; net kobiety.pl; wizaz.pl/forum

Komentarze (8)

Ocena: 4.13 / 5
Facet (Ocena: 2) 24.09.2016 00:25
Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna pyta drugiej: - Jaki rodzaj seksu preferujesz? - Ja lubię po bożemu odpowiada a ty? - Ja uwielbiam kochać się "na rodeo". - Na rodeo o co w tym chodzi? - Na początku kocham się w pozycji na jeźdźca potem po 20 sekundach mówię że mam AIDS i próbuję się utrzymać.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.09.2016 16:39
jak jestescie uzaleznione to powinniscie zostac prostytutakami-przyjemne z pozytecznym
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.09.2016 16:34
Bardzo kłopotliwy problem ,a zarazem dajacy dużo przyjemności .
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.09.2016 12:15
jestem uzależniona od seksu to znaczy, że jestem chora psychicznie seksualnie????? ludzie, bez przesady.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 22.09.2016 03:03
Krzywdy tym nikomu nie robią, chyba że idą zdradzać. Podejrzewam że posiadanie swojego zaufanego "grona" jest i tak bezpieczniejsze niż łażenie z nieznajomymi, a jak jeszcze mąż takiej jest zadowolony to już w ogóle sytuacja win-win. Gorzej jeśli muszą odwoływać spotkania towarzyskie i biznesowe, bo trzeba się mimo wszystko kontrolować. A tak to nie powinno nikogo trzeciego obchodzić czy ktoś uprawia seks w ubraniach, praktykuje bdsm czy gangbangi 5 razy w tygodniu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo