SOS

REPORTAŻ: To był najlepszy seks w moim życiu (TYLKO 18+)

„Kiedy to robiła, nie odrywała ode mnie wzroku. Potem stało się coś niesamowitego” – przeczytajcie anonimowe zwierzenia facetów i kobiet!
REPORTAŻ: To był najlepszy seks w moim życiu (TYLKO 18+)
Fot. Thinkstock
29.02.2016

Zamknij oczy i przypomnij sobie swój najlepszy seks w życiu. Uśmiechasz się pod nosem na te wspomnienia? Świetnie, bardzo nas to cieszy. Dokładnie takie samo zadanie dałyśmy kilku zaprzyjaźnionym dziewczynom i kumplom. Anonimowo zgodzili się opowiedzieć o tym, co sprawiło im największą przyjemność za drzwiami sypialni. Niektóre z tych historii są naprawdę pikantne, dlatego ostrzegamy: to nie jest artykuł dla grzecznych dziewczynek.

Zanim go przeczytasz, zastanów się dwa razy. Zgorszenie gwarantowane!

Zobacz także: REPORTAŻ: Zrobiłam to z prawiczkiem

udany seks

Fot. Thinkstock

Marcin, 21 lat (wszystkie imiona i wiek zostały zmienione na potrzeby artykułu):

- Najlepszy seks w życiu przeżyłem z moją przyjaciółką. Znaliśmy się od dzieciaka, bo mieszkaliśmy w tym samym bloku i chodziliśmy do tej samej podstawówki. Kumplowaliśmy się przez te wszystkie lata bez żadnych podtekstów, ja miałem swoje dziewczyny, ona miała swoich facetów i nawet nigdy się nie całowaliśmy.

Wszystko się zmieniło, kiedy we dwójkę pojechaliśmy na działkę do jej ciotki. Kobieta wyjechała na wakacje i poprosiła moją kumpelę, żeby podlała tam jakieś kwiatki i sprawdziła, czy koło domku nie kręci się nikt podejrzany.

Pojechałem razem z nią, dla towarzystwa. Kupiliśmy wino, chipsy i mieliśmy spędzić kilka godzin na gadkach o życiu i nieudanych związkach. Piliśmy, śmialiśmy się i nagle miałem taki przebłysk, że ta moja przyjaciółka to strasznie seksowna jest. Fajna figura, śliczna buzia, charakter marzenie. Miałem ochotę sprawdzić, co skrywa pod ubraniem, ale tylko się w nią wpatrywałem.

udany seks

Fot. Thinkstock

- W pewnym momencie oboje zamilkliśmy i rzucaliśmy sobie ukradkowe spojrzenia. W końcu nie wytrzymałem i rzuciłem coś w stylu: „Nie wydaje ci się to dziwne, że znamy się od tylu lat, a nawet nigdy się nie całowaliśmy?”. Roześmiała się nerwowo i powiedziała: „To może czas nadrobić zaległości?”. Nie musiała tego dwa razy powtarzać. Doskoczyłem do niej jak wariat i dosłownie wpiłem się w jej usta.

Przez dłuższy czas całowaliśmy się jak opętani. Chyba nigdy nie byłem tak podniecony, jak właśnie wtedy. W pewnym momencie moja przyjaciółka zaczęła mi rozpinać rozporek. Kiedy to robiła, nie odrywała ode mnie wzroku. Potem stało się coś niesamowitego. Wstała, bardzo powoli się rozebrała do naga, a potem usiadła na mnie i zaczęliśmy się kochać na jeźdźca. Ona nagusieńka, a ja w ciuchach i ze spuszczonymi spodniami. To było tak intensywne, że aż mnie od środka rozsadzało.

Po tak udanym seksie doszliśmy do wniosku, że po prostu musimy być razem. I jesteśmy do dziś!

udany seks

Fot. Thinkstock

Marcelina, 26 lat:

- Dwa lata temu byłam singielką. Miałam za sobą kilka nieudanych związków, więc chwilowo miałam dość wchodzenia w stałe relacje. Nie brakowało mi faceta, ale brakowało mi seksu. Postanowiłam więc umówić się na szybki numerek przez Internet. Zaczęłam czatować z kilkoma chłopakami, ale część z nich się wykruszyła, bo nie chcieli podesłać swojego zdjęcia. Wreszcie wyklarował się jeden obiecujący rozmówca. Od razu przeszłam do rzeczy i powiedziałam, na czym mi zależy.

Postanowiliśmy najpierw spotkać się na kawę i sprawdzić, czy się sobie podobamy i czy między nami iskrzy. Nigdy wcześniej nie umawiałam się z nieznajomymi facetami na seks, więc z jednaj strony byłam pewna obaw, a z drugiej ogarnęło mnie straszne podniecenie.

Weszłam do knajpki i od razu go zauważyłam. Był przystojniejszy niż na zdjęciu i wyższy niż przypuszczałam. Pierwsze wrażenie – super. Usiedliśmy obok siebie i zaczęliśmy rozmawiać. O wszystkim, tylko nie o seksie. W pewnym sensie było to ujmujące. Podświadomie spodziewałam się, że to będzie napalony gość, a tymczasem przyszedł normalny, fajny, w dodatku przystojny facet.

Zobacz także: Seks oralny w 7 odsłonach: Teabagging, irrumatio, anilingus... (Bez tabu!)

 

udany seks

Fot. Thinkstock

- Z minuty na minutę czułam, jak rośnie moje podniecenie. Chciałam znaleźć się z nim w końcu sam na sam w pokoju hotelowym i robić rzeczy, jakich nigdy wcześniej nie robiłam ze wstydu, z obaw, z uprzedzeń. Tego wieczoru chciałam, żeby puściły nam wszystkie hamulce.

Położyłam mojemu nowemu znajomemu rękę na udzie, uśmiechnęłam się czarująco i zapytałam, czy przechodzimy do kolejnego etapu. Głośno przełknął ślinę i wyszeptał mi na ucho: „Myślałem, że nigdy nie spytasz”.

W pośpiechu zapłaciliśmy rachunek i wsiedliśmy do pierwszej lepszej taksówki, która zawiozła nas do ustronnego hotelu. W samochodzie zaczęliśmy się całować i pieścić jak wariaci, a kierowca tylko głośno chrząkał.

Wreszcie wpadliśmy do wynajętego pokoju i… pierwszy raz zrobiliśmy to na stojąco już w korytarzu, w ubraniach. Po pierwszych uniesieniach mój kochanek zaczął rozbierać mnie i siebie. Przy okazji całował moje nagie ciało, nie omijając najbardziej intymnych okolic. Wtedy znów miałam orgazm.

udany seks

Fot. Thinkstock

- Po takiej dawce rozkoszy, postanowiłam mu się zrewanżować. Pieściłam go oralnie i podniecało mnie to, jak jest mu dobrze. Nie mogłam oderwać wzroku od jego zaciśniętych oczu i wykrzywionych ust. Trzymał mnie mocno za głowę i od czasu do czasu szarpał za włosy. To było takie… dzikie, takie niegrzeczne, i tak cholernie podniecające.

Tego wieczoru kochaliśmy się dokładnie sześć razy. Ostro, szybko, prawie brutalnie, potem powoli, czule, namiętnie. Na łóżku, na podłodze, na biurku, pod prysznicem.

Niczego się nie wstydziłam, bo wiedziałam, że najprawdopodobniej nigdy więcej się nie spotkamy. Nawet nie miałam pewności, czy podał mi prawdziwe imię. Liczyło się tylko tu i teraz. I dlatego było tak świetnie.

udany seks

Fot. Thinkstock

Damian, 31 lat:

- Miałem w życiu wiele rewelacyjnych, wręcz niezapomnianych zbliżeń i wszystkie były z tą samą kobietą. Z moją narzeczoną. Oboje jesteśmy otwarci na różne doznania, dlatego nie boimy się w sypialni eksperymentować.

Często odwiedzamy sex-shopy w poszukiwaniu nowych stymulatorów, zabawek i przede wszystkim przebrań dla mojej dziewczyny. Była już seksowną pielęgniarką, srogą nauczycielką i policjantką w lateksowych ciuszkach. Mamy też naszą ulubioną książkę z pozycjami do wypróbowania i ciągle testujemy jakieś nowe.

Nie mam na co narzekać i nawet do głowy by mi nie przyszło, żeby uprawiać seks z kimś innym. Każdy seks z moją narzeczoną jest udany.

Zobacz także: Czy twoj facet czuje się niepewnie w związku?

Komentarze (13)

Ocena: 4.08 / 5
Awkward (Ocena: 5) 02.03.2016 19:09
Nic ciekawego. Ja najlepszy seks mam ze swoim narzeczonym. Potrafimy sie pieprzyc calymi nocami eksperymentujemy z zabawkami pozycjami itd niczego sie nie wstydzimy jest pierwszym facetem ktory doprowadzil mnie do orgazmu i jestem szczesliwa ze mam takiego faceta :) mimo ze miedzy nami jest 12 lat roznicy kochamy i pieprzymy sie bez opamietania haha
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.03.2016 10:42
A u mnie to jakaś porażka, nudy i nic nowego bo po co jemu wystarczy szybki numerek bez żadnej atmosfery czy fajnej gry wstępnej. Normalnie żal mi że nie mogę poszaleć
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 01.03.2016 07:59
Ale nuda flaki z olejem
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.03.2016 01:11
Matko do ciebie kto to pisze 13 nastolatka dno
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 29.02.2016 17:53
Dobrze że napisaliście że imiona i dane zostały zmienione bo jeszcze by ktoś pomyślał że to fejk...;)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo