SOS

Seks oralny w 7 odsłonach: Teabagging, irrumatio, anilingus... (Bez tabu!)

Pikantny słowniczek dla zaawansowanych kochanków.
Seks oralny w 7 odsłonach: Teabagging, irrumatio, anilingus... (Bez tabu!)
Fot. Thinkstock
20.02.2016

Seks oralny wkracza na salony i przestaje być postrzegany jako dewiacja. Sprawianie przyjemności partnerowi przy pomocy ust lansowane jest przez seksuologów, kolorowe magazyny oraz autorów seks-poradników. Coraz częściej nie wyobrażamy sobie bez niego naszego życia intymnego. Rzadko jednak posiadamy szeroką wiedzę na ten temat. A prawda jest taka, że stosunek oralny niejedno ma imię.

Każdy (przynajmniej w teorii) wie, jak wygląda klasyczny „oral”. Kochankowie pieszczą swoje narządy rodne ustami i zazwyczaj traktujemy to jako część gry wstępnej. Istnieją jednak pozycje i metody znacznie różniące się od klasycznej wersji i mogące wprowadzić do sypialni jeszcze więcej pikanterii. Nie wiesz czym jest tajemniczy teabagging albo obco brzmiące irrumatio?

Czas nadrobić zaległości i poszerzyć seksualne horyzonty...

 

seks oralny

fot. Thinkstock

ANILINGUS

 

Forma seksu oralnego polegająca na pieszczeniu ustami (a przede wszystkim językiem) odbytu partnera. Szerzej znana jako rimming. Zazwyczaj uzupełniona stymulacją krocza drugiej osoby. Praktykowana przez przedstawicieli wszystkich orientacji seksualnych. Polega na całowaniu, lizaniu lub penetrowaniu językiem.

 

seks oralny

fot. Thinkstock

FACESITTING

 

Jak sama nazwa wskazuje, pozycja ta polega na siadaniu na twarzy partnera w taki sposób, aby krocze lub odbyt jednej osoby dotykały ust drugiej. Zazwyczaj osobą „dosiadającą” jest kobieta, a wtedy partner pieści jej narządy rodne językiem. Praktyka popularna także wśród homoseksualistów.

seks oralny

fot. Thinkstock

FELCHING

 

Ma wiele wspólnego z praktyką znaną pod nazwą anilingus, ale jest znacznie rzadziej spotykany. Polega na wysysaniu lub zlizywaniu ustami nasienia z odbytu partnera po stosunku analnym. Zachowanie charakterystyczne przede wszystkim dla gejów, ale obecne także u par heteroseksualnych.

seks oralny

fot. Thinkstock

IRRUMATIO

 

Seks oralny, w którym kobieta pieszcząca partnera ustami jest stroną pasywną. Aktywny kochanek penetruje jej usta penisem i symuluje klasyczny stosunek (wykonując ruchy frykcyjne). Partnerka przez cały czas pozostaje nieruchoma i poddaje się mężczyźnie.

seks oralny

fot. Thinkstock

TEABAGGING

 

Jak sama nazwa wskazuje, pozycja ta bezpośrednio nawiązuje do parzenia torebki herbaty w filiżance z wodą. W tym przypadku rolę filiżanki spełniają usta kobiety, a torebki – moszna mężczyzny, która jest obejmowana ustami i pieszczona językiem.

seks oralny

fot. Thinkstock

GŁĘBOKIE GARDŁO

 

Ma sporo wspólnego z klasycznym seksem oralnym, ale w tym przypadku cały członek partnera wprowadzany jest do ust kobiety. Ze względu na swoje wymiary trafia do gardła partnerki. Istnieje ryzyko podrażnienia podniebienia i wystąpienia odruchów wymiotnych.

seks oralny

fot. Thinkstock

ASS TO MOUTH

 

Bardzo ryzykowne zachowanie seksualne polegające na umieszczeniu penisa w ustach partnera lub partnerki bezpośrednio po penetracji analnej. Na członku mogą zgromadzić się cząstki kału z odbytu, a tym samym bakterie, grzyby, a także wirusy (w tym HIV).

 

Polecane wideo

Komentarze (42)

Ocena: 4.79 / 5
eat the booty (Ocena: 5) 03.05.2018 18:36
Gratuluję, twoje życie seksualne musi być szalone. Ciupcianie karyny pod kołdrą i wytrysk na brzuszek jako szczyt perwersji, co? Nawet mi was nie szkoda. Plebs słynie z niewyszukanych rozrywek i pruderii. Wyrafinowane przyjemności są dla ludzi inteligentnych, pewnych siebie, odważnych, niebojących się eksperymentów i przekraczania PLEBEJSKICH TABU, takich jak np. całowanie pupy i penetrowanie jej językiem, całowanie stóp, BDSM, anal (także dla mężczyzn!), połykanie spermy, piss i wiele innych zabaw i zabawek, na które się wzdrygujecie, wychowani w katolickiej pruderii, gdzie seks i nagość traktuje się jak coś grzesznego, nieczystego i niewłaściwego. Stąd wasze kompleksy, wrogość do osób z ciekawym życiem seksualnym, niechęć do np. plaż nudystów czy wstyd przy rozebraniu się u lekarza. Zadbane ciało człowieka jest świętością, świątynią, skarbem, który należy pieścić i całować w KAŻDYM możliwym miejscu. Wstręt do tych niezwykle pociągających (stopy, pupa) jest u plebsu typowy, bo plebs przyzwyczajony jest do niezadbanych okolic seksualnych, przykrego zapachu i tragicznej estetyki (otyłość, brzydota, zapuszczenie, owłosienie, nieleczone choroby, brud, smród, brak higieny i świadomości, brak warunków etc.), stąd też plebs omija takie okolice, jak stopy, pachy czy odbyt. Dlatego na ciekawe, ekscytujące zabawy pozwalają sobie ludzie inteligentni, wykształceni, świadomi swoich upodobań i aspiracji i niewstydzący się ich, niebojący się ich realizować. Motłochowi pozostaje sublimacja, przeniesienie nieuświadomionych lub wypieranych świadomie popędów na inne działania, stąd u plebsu tyle agresji i używek. Jeśli już jesteśmy na tym absurdalnym świecie jako ludzie, to przynajmniej czerpmy z niego to, co najbardziej ekscytujące zamiast przejmować się tabu wymyślonymi i utrzymywanymi przez patologię z IQ na poziomie orangutana.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.02.2016 17:13
jebłam "narządy rodne", kochanie wyliż mi narządy rodne :D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 3) 21.02.2016 22:26
Wszystko fajnie ale 8 i 4 mnie obrzydziły ;p Jak ktoś lubi to ok ale....nie no obrzydliwe to ;p jeszcze na dodatek jadłam kolację...
odpowiedz
margie (Ocena: 5) 21.02.2016 16:50
A cóż w tym ochydnego, jak chcesz się dobrze bawić ;-) ja nie widzę problemów z eksperymentami... zwłaszcza teraz, jak obydwoje działamy troche sprawniej, zwłaszcza mąż po iqman jest pełen energii i nowych pomysłów na urozmaicenie naszych nocy
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.02.2016 12:54
Praktykujemy większość z opisanych w tym artykule rzeczy, nie czuję się przez to gorsza, ani niegodna szacunku. Dla mojego faceta mogę być dzi*ką w łóżku, może dlatego nasze życie intymne jest takie udane.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie