SOS

REPORTAŻ: Na imprezie spałam z trzema facetami

Agnieszka zapamięta ten wieczór na długo.
REPORTAŻ: Na imprezie spałam z trzema facetami
17.06.2015

Każda z nas znalazła się choć raz w życiu w takiej sytuacji, kiedy chciała cofnąć czas. Powiedziałyśmy coś niestosownego, wygłupiłyśmy się na forum publicznym lub popełniłyśmy błąd, którego nie dało się naprawić. W takich momentach marzyłyśmy o tym, żeby to się nigdy nie zdarzyło.

Z Agnieszką było podobnie. Na osiemnastce kolegi z klasy wydarzyło się coś, o czym chciałaby zapomnieć. Niestety wszyscy wokół pamiętali i wytykali Agnieszkę palcami.

- Pewnie na to zasłużyłam – mówi Agnieszka. – Dobrowolnie przespałam się wtedy z trzema kolegami. To musiało się źle skończyć – dodaje.

Co dokładnie wydarzyło się na tej imprezie?

seks na imprezie

- To był dzień jak każdy inny. Maj, sobota wieczorem. Kolejna 18-tka kolegi z klasy. Wtedy takie urodziny urządzało się albo w klubie, albo w domu, ale z pompą, wśród wielu zaproszonych osób. Jubilatowi kupowało się śmieszne prezenty, np. worek cementu, a o północy dostawał 18 klapsów paskiem od spodni.

Nie wiem, jak 18-tki są obchodzone dzisiaj. Moja była ponad 10 lat temu. Może dzisiaj normą jest coś zupełnie innego? – zastanawia się Agnieszka.

- Na urodzinach P. z mojej klasy miało być ostro, ale chyba nawet ja nie przypuszczałam, że będzie AŻ TAK. P. zaprosił prawie wszystkich z naszej klasy, kilkanaście osób z równorzędnego rocznika i kilku sąsiadów. Miał dwupiętrowy dom, więc wszyscy się zmieścili bez problemu.

seks na imprezie

- Alkohol lał się strumieniami już od samego początku imprezy. Zanim się zorientowałam, byłam już porządnie wstawiona. Moja najlepsza przyjaciółka również, a po drinkach zawsze załączała jej się ochota na seks. Szybko przygruchała sobie jakiegoś kolesia i zaczęła się z nim obmacywać w kącie. Patrzyłam na nią i myślałam sobie, że ja też chciałabym teraz poflirtować z jakimś przystojniakiem.

Dwa miesiące wcześniej zakończył się mój półroczny związek. Byłam więc sama, a wręcz przeraźliwie samotna. Mój eks grał na dwa fronty, a kiedy wszystko wyszło na jaw, zostawił mnie i został z tą drugą. Przeżyłam to mocno, zwłaszcza, że był facetem, z którym straciłam dziewictwo. Postawiłam sobie za punkt honoru, że na 18-tce kumpla znajdę sobie nowego, fajnego chłopaka.

seks na imprezie

- Nagle usłyszałam, że część osób zbiera się do gry w butelkę. Nigdy nie byłam pruderyjna, więc ochoczo przyłączyłam się do zabawy. Grało ze 30 osób. Od razu ustaliliśmy zasadę, że jeśli butelka wskaże dwie osoby tej samej płci, pocałunek z języczkiem i tak musi się odbyć. Istna Sodoma i Gomora, ale byliśmy wstawieni, więc wszyscy się zgodzili.

Na mnie wypadło za trzecim razem. Z niepokojem patrzyłam na to, kogo wytypuje butelka. Padło na R. z równoległej klasy. Pocałowaliśmy się i było całkiem fajnie. Po pewnym czasie gra nam się znudziła, ale R. nie odstępował mnie na krok.

Tańczyliśmy, całowaliśmy się, a w końcu wylądowaliśmy w pokoju na górze. Chciałabym powiedzieć, że puściły mi hamulce przez alkohol, ale wcale tak nie było. Po dwóch miesiącach od zerwania byłam wyposzczona i po prostu CHCIAŁO MI SIĘ SEKSU.

seks na imprezie

- Po wszystkim zeszliśmy na dół jakby nigdy nic. On wrócił do swojej paczki, ja odnalazłam przyjaciółkę i zwierzyłam jej się z tego, co zaszło. Zaczęłyśmy znowu pić drinki. W pewnym momencie wyszłam do toalety i natknęłam się na dość przystojnego chłopaka. Okazało się, że jest sąsiadem jubilata. Pogadaliśmy chwilę i… zaczęliśmy się całować. Zamknęliśmy się w łazience, a tam… wiadomo. Doszło znowu do seksu.

Co ciekawe, w ogóle nie czułam wtedy, że robię coś złego. Wydawało mi się, że skoro jestem wolna to mogę robić co chcę i nikomu nic do tego.

Po szybkim numerku każde z nas rozeszło się w swoją stronę. Ja byłam już mocno podchmielona, więc stwierdziłam, że muszę się położyć. Ponownie poszłam do pokoju na górze.

seks na imprezie

- Położyłam się na łóżku i wydaje mi się, że na jakiś czas przysnęłam. Obudził mnie P., jubilat. Pytał, czy wszystko w porządku i jak się bawię. Powiedziałam mu, że sporo wypiłam, zakręciło mi się w głowie i postanowiłam nieco odpocząć. Dosiadł się do mnie, zaczął mnie gładzić po udzie i żartować, że z okazji 18. urodzin powinien dostać ode mnie porządnego buziaka. Dodał, że liczył na to już podczas gry w butelkę, ale wtedy się tego nie doczekał.

Pomyślałam sobie: czemu nie? – i zaczęliśmy się całować. W czasie pocałunku strasznie się podnieciłam. Mimo że tego wieczoru już dwukrotnie uprawiałam seks, ciągle było mi mało. Nie rozumiem, jak mogło do tego dojść, ale suma sumarum przespałam się również z P.

seks na imprezie

- Naiwnie sądziłam, że nikt nie dowie się o moich wybrykach. Uspokajałam się w duchu, że przecież tego wieczoru nie tylko mnie puściły hamulce i że różne osoby robiły ze sobą różne rzeczy.

W poniedziałek w szkole okazało się jednak, że P. i R. zgadali się co do tego, że spałam z nimi oboma. Na dodatek P. rozmawiał w niedzielę po imprezie również ze swoim sąsiadem. Wszystko wyszło na jaw, a ja zostałam okrzyknięta najbardziej puszczalską dziewczyną w szkole.

Przez kilka tygodni wszyscy sobie nieźle używali, plotkując o mnie i wytykając mnie palcami. Na szczęście nadeszły wakacje, a dwa miesiące później większość osób już zapomniała o tym, co zaszło u P. na imprezie. Okazało się zresztą, że polonistka ma romans z nauczycielem WF-u i szkoła zaczęła żyć nową aferą.

seks na imprezie

- Jak oceniam całe zajście z perspektywy czasu? Jako swoją totalną głupotę oczywiście. Gdybym mogła cofnąć czas, nigdy nie zachowałabym się w ten sposób.

Zapewne gdybym była facetem to po takich wybrykach zostałabym bohaterem i noszono by mnie na rękach. A ponieważ byłam dziewczyną, nazwano mnie puszczalską.

Nie utrzymuję już kontaktu z nikim z liceum. Poszłam na studia do innego miasta, dość szybko udało mi się znaleźć dobrą pracę i teraz mam nowych znajomych. Mam nadzieję, że nikt z nich nigdy nie dowie się o tym, co zrobiłam na tamtej 18-tce. Wystarczy, że ja to pamiętam i będę musiała z tym żyć.

Dziewczyny, nie popełniajcie tego błędu, co ja. Szanujcie się.

Komentarze (50)

Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 01.08.2018 10:47
Kochana każda z nas ma prawo do odrobiny szaleństwa, niejedna z Nas potrafiła się za młodu dobrze zabawić :D
odpowiedz
agnieszka (Ocena: 5) 31.03.2018 23:33
zabadzo przejmujesz sie tym ja tez mialam niejeden szalony wybryk
odpowiedz
michałowska (Ocena: 5) 09.07.2015 11:37
też pamietam taka impreze to były urodzinyn koleżanki miałam zawalona opinie do dzis jest mi głupio zszargana opinia bardzo długo sie ciagnie ale tak to jest chlopaka to kazdy by jeszcze poklepał po plecach za ten wyczyn a dziewczynie nikt nie przepusci nie zostawi sie na niej suchej niktki.
odpowiedz
obciagara (Ocena: 5) 27.06.2015 10:25
tylko z trzema? ja jak mialam 16 lat, na wycieczce szkolnej, urznelam sie i dalam calej klasie, nie wiem ile razy mnie brali, bo niektorzy robili to kilka razy. szczescie tylko, ze nie zaszlam i nie nabawilam sie chorobska. obudzilam sie strasznie skacowana i kleilam sie ze spermy. dzisiaj czasamu urzadzam sobie gangbang, upijam sie i daje kazdemu.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.06.2015 18:37
trochę dziewczę przesadzilas zapadłabym się pod ziemie jaki wstyd
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo