SOS

WYZNANIA FACETÓW: 8 tekstów, które obrażają ich w sypialni

Nie chcesz urazić partnera podczas seksu? Tych zdań unikaj!
WYZNANIA FACETÓW: 8 tekstów, które obrażają ich w sypialni
03.06.2015

Kobiety zwykle oczekują od partnerów w łóżku pewności siebie. Nic dziwnego, my jako kruche istoty lubimy kiedy to ta druga strona przejmuje inicjatywę (choć w tym wypadku też zdarzają się wyjątki). Niewiele z nas jednak zdaje sobie sprawę, ile panicznych myśli zaprząta głowy mężczyzn, jeśli chodzi o sprawy łóżkowe. Bywają one na tyle poważne i na tyle przerażające, że mogą nawet zepsuć wspólną noc.

Co ciekawe – przyczyniamy się do tego właśnie my, kobiety. W jaki sposób? Nieświadomie obrażając facetów przed seksem, w trakcie seksu i po seksie. Jakie teksty działają na nich jak kubeł zimnej wody? Oto czarna lista!

Znowu?

- Moja eks była prawdziwą ślicznotką. Chodziłem na nią napalony non stop, ale powinno jej to schlebiać. Tymczasem ona, kiedy próbowałem się do niej zbliżyć drugi raz w ciągu jednej nocy, prychnęła pod nosem i powiedziała: „Znowu? Czy ty nigdy nie masz dość?”. Obraziłem się o to i pojechałem do siebie. Ona nie rozumiała, czemu zareagowałem tak impulsywnie – zdradza M.

złamane serce

Boli mnie głowa.

- Najbardziej nie znoszę tekstu: „Nie dzisiaj. Boli mnie głowa”. Wyświechtany slogan, który jest tylko wymówką, żeby nie doszło do seksu. Dziewczyna zazwyczaj kłamie, że coś jej dolega, kiedy nie ma ochoty na igraszki. A nie lepiej powiedzieć wprost, że się nie jest w nastroju? Trzeba od razu kłamać i to jeszcze w taki znany powszechnie sposób? – denerwuje się J.

złamane serce

Kończ już!

- Nie cierpię, kiedy kobieta mnie w łóżku pośpiesza. Ja dwoję się i troję, żeby było jej dobrze, a ona bezceremonialnie stwierdza: „Kończ już”. Tak się nie robi, drogie panie! Mnie po takim tekście od razu się wszystkiego odechciewa. Czar pryska, nastrój siada, humor się psuje – wyznaje P.

Co Wy na to? Powiedziałyście kiedyś coś takiego swojemu partnerowi?

złamane serce

Już prawie miałam orgazm.

- Nie lubię, jak po seksie dziewczyna mówi, że „już prawie miała orgazm”. Wpędza mnie to w poczucie winy, że nie byłem dość dobry, by ją zaspokoić. Lepiej, aby w ogóle to przemilczała lub poprosiła, bym zrobił jej dobrze w inny sposób. Zamiast tego gapi się w sufit i wzdycha z rozczarowaniem, że nie spełniłem jej oczekiwań. Wrrrr – mówi B.

złamane serce

Co tak krótko?

- Najgorszy tekst, jaki facet może usłyszeć od kobiety po seksie to: „Czemu tak krótko”. Przecież wiadomo, że okoliczności są różne. Czasami jesteśmy zmęczeni. Czasami napaleni do tego stopnia, że nie jesteśmy w stanie się powstrzymać. A czasami po prostu mamy ochotę na szybki, intensywny numerek – wyjaśnia K.

złamane serce

Myślałam, że jest większy.

- Nie da się obrazić faceta bardziej niż mówiąc mu, że jego penis jest mały. Przecież mężczyźni mają obsesję na punkcie swoich członków. Kobiety obruszają się, gdy ktoś nazwie je płaskimi deskami, bo mają małe piersi, ale w stosunku do wielkości penisa nie mają już tyle empatii. Głupota! – irytuje się G.

złamane serce

To nie był najlepszy seks w moim życiu.

- Raz usłyszałem od dziewczyny po stosunku, że to nie był najlepszy seks w jej życiu. OK., w moim też nie, ale nigdy bym jej nie obraził takimi słowami. Nie mogła przemilczeć tego faktu? Po prostu więcej byśmy się nie spotkali i tyle. A tak muszę żyć ze świadomością, że nie dogodziłem jakiejś pannie – żali się R.

złamane serce

Sorry, ale rano muszę wstać.

- Utarło się, że facetom zależy tylko na seksie, a po fakcie myślą tylko o tym, by czym prędzej czmychnąć do własnego domu. To bzdura. Wielu z nas jest wrażliwcami. Lubimy poprzytulać się do dziewczyny po stosunku, a nawet zasnąć obok niej. Tymczasem współczesnym kobietom wcale nie zależy na bliskości. Parę razy usłyszałem tekst: „Było fajnie, ale wiesz, jutro rano muszę wcześnie wstać, więc lepiej, żebyś już wracał do domu”. No i wracałem. Ale nie było to miłe – opowiada D.

Polecane wideo

Komentarze (19)

Ocena: 4.26 / 5
Anonim (Ocena: 5) 09.06.2015 00:54
Jesteście okropne dziewczyny. Mam wrażenie, że wypowiadają się tu same kobiety, które mają zmyloną psychikę i wydaje im się że prawdziwy seks to tak ja ten z filmów, kiedy obydwu stronom jest zawsze świetnie i dochodzą w tym samym momencie bez zadnych problemów, albo księżniczki, które by chciałby aby tylko dookoła nich skakać. Nienawidzę tak zwanej podwójnej moralności, a to właśnie teraz uprawiacie. Jesteście naprawdę podłe, a jeśli to widzicie i wam to nie przeszkadza to tym bardziej. Czy w tym artykule jest gdzieś napisane że kobieta powinna tylko usługiwać facetowi i udawać że jest wspaniały, nawet kiedy nie jest? Nie. Sęk by nie robić tego w taki sposób, żeby sprawić komuś krzywdę. Odwróćmy sytuacje,1. facet rozbierajac kobietę patrzy na jej piersi i mówi "dlaczego takie małe?". 2. facet po seksie mówi "to nie był najlepszy seks w moim zyciu" 3. zaraz po wyrzuca cie z domu. Dalej brzmi w porządku? Chyba nie, już sobie wyobrażam te lary jakie by się podniosły. Wyobraźcie sobie, że mężczyźni to też ludzie z normalnymi uczuciami i może zamiast po mówić mu "ale byłeś słaby" lepiej zrobić to w trochę dyskretniejszy sposób? Może by korona z glowy nie spadła
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 03.06.2015 19:41
skąd ja to znam... jestem z moim facetem już trzy lata a on przy chociażby jednym dłuższym pocałunku już na baczności i chce się kochać. tak samo jak zobaczy mnie bez koszulki np.. z jednej strony super, ale ja nigdy nie mam na to ochoty.. chociaż w te klocki jest bardzo dobry ale ja nie czuję takich potrzeb. Mogłabym w ogóle zrezygnować z seksu i nie odczułabym różnicy. Jesteśmy razem właśnie ponad trzy lata a to nigdy nie wyszło z mojej inicjatywy. (Od razu dodam że chłopak jest naprawdę przystojny i pociąga mnie na maxa, a jeśli już się kochamy to nigdy nie myślałam o nikim innym, bo on podoba mi się najbardziej.) któraś z Was tak miała, czy to ja jestem nienormalna?
zobacz odpowiedzi (5)
Anonim (Ocena: 1) 03.06.2015 19:38
Ho ho ho jakie biedactwa. Dzięki Bogu, że mężczyźni nie zaglądają tutaj, bo mogliby umrzeć ze śmiechu, a te wpisy od rzekomych rozgniewanych facetów to kpina. Chyba, że mają po 16 lat wtedy wszystko staje się jasne. Prawdziwy facet nie miałby takich problemów, poza tym nie jesteśmy sługami mężczyzn żeby tylko im dogadzać i być na ich zawołanie, żałosny artykuł.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 03.06.2015 12:34
Jakby byli dobrzy w łóżku to by takich tekstów nie słyszeli. Najśmieszniejsze, że facet może dziewczynie powiedzieć wszystko, bo przecież "powinna mieć do siebie dystans". Nigdy nie powiedziałam mojemu facetowi z tych tekstów nic prócz "boli mnie głowa, nie mam ochoty, jestem zmęczona" - czy coś w tym stylu, bo to jest normalne, nic na siłę. Ale jak gość się obraża o "prawie doszłam" to jest żałosny... no tak, bo powinna udawać, że było super żeby nie urazić jego ego. Żałosne, nieporadne chłopaczki z nich i tyle. Prawdziwy facet potrafi zadowolić kobietę, a taki chłopaczek będzie się obrażał.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 3) 03.06.2015 11:34
Chodził napalony non stop? hahahhah boże jakie to żałosne
odpowiedz

Polecane dla Ciebie