SOS

Osiem mitów o bliskości

Myślisz, że o orgazmie wiesz już wszystko? Sprawdź, czy przypadkiem niektóre z twoich przekonań nie są mitami.
Osiem mitów o bliskości
17.11.2013

Niektóre kobiety, szczególnie niedoświadczone, wyobrażają sobie orgazm jako uczucie podobne do trzęsienia ziemi – niewiarygodne i zniewalające. Są przekonane, że właśnie tak powinno kończyć się każde zbliżenie z mężczyzną, a jeśli nie przeżywają orgazmu, zaczynają podejrzewać, że coś jest z nimi nie w porządku. To nieprawda. Warto wiedzieć, że wiele przekonań na temat tego stanu jest stereotypami, które nijak się mają do rzeczywistości.

Orgazm oznacza omdlenie z rozkoszy

Owszem, tak się zdarza, ale bardzo rzadko. Szczególnie wśród młodych kobiet takie odczucia praktycznie nie występują – zwraca na to uwagę prof. Zbigniew Lew-Starowicz w książce „Seks dla każdego”. Orgazm, oczywiście, jest bardzo przyjemny i sprawia, że na ciało spływa fala rozkoszy, ale mylą się kobiety, które liczą, że za każdym razem będą bliskie omdlenia w szczytowym momencie. „Wydaje mi się, że wiele kobiet przecenia rolę orgazmu. Naoglądają się filmów, w których kobiety wyją z rozkoszy, a potem wydaje im się, że powinny przeżyć to samo. Tyle że to się praktycznie nie zdarza” – zwraca uwagę 24-letnia Beata. Poza tym często bywa też, że kobieta nie ma nawet świadomości, że właśnie przeżyła orgazm.

Kobieta powinna osiągnąć orgazm poprzez stosunek

Nieprawda. Badania na ten temat nie pozostawiają wątpliwości – średnio tylko co trzecia kobieta szczytuje w czasie zbliżenia z mężczyzną. Większość kobiet potrzebuje dodatkowej stymulacji. Jest też spora gruba kobiet – ok. 1/3 – które nigdy nie szczytują poprzez stosunek, przeżywając jedynie orgazm łechtaczkowy. Bo odczuwanie rozkoszy w inny sposób niż poprzez współżycie to naturalna cecha kobiecej seksualności. Gdybyś przejrzała stare książki, pewnie natknęłabyś się na twierdzenie, że orgazm przez stosunek przeżywają kobiety dojrzałe, które się tego nauczyły. Teraz wiemy już, że rozkosz można odczuwać na wiele sposobów.

Jeśli kobieta nie szczytuje, to wina leży po stronie partnera

Często pytają o to internautki. „Nigdy nie miałam orgazmu. Czy to oznacza, że mój chłopak nie umie mnie do niego doprowadzić?” – zastanawia się jedna z nich. Nie, wcale tak nie oznacza. Oczywiście, mężczyzna może na wiele sposobów pomóc partnerce osiągnąć orgazm, ale to jednak wyłącznie ona „odpowiada” za własną przyjemność.

Poza tym takie niezaplanowane zbliżenia zacieśniają więź między tobą a partnerem, co również ma niebagatelne znaczenie, jeśli chodzi o kobiecy orgazm. Z badań amerykańskich uczonych wynika nawet, że dla niektórych kobiet zadowalający jest „numerek” trwający zaledwie od trzech do siedmiu minut!

Orgazm pochwowy jest lepszy od łechtaczkowego

To nieprawda. Orgazm jest jeden – różne są jedynie drogi do niego prowadzące. Niektórym kobietom wystarczy do tego sama stymulacja… sutków. Tymczasem orgazm pochwowy wcale nie jest lepszy, pełniejszy ani mocniejszy od łechtaczkowego, jak myślą niektóre osoby. Badacze nie znaleźli żadnej różnicy w reakcjach narządów miednicy na stymulację seksualną, bez względu na to, czy pobudzana była tylko łechtaczka, czy cała pochwa, czy też inne strefy erogenne kobiety. Jeśli zatem przeżywasz orgazm łechtaczkowy, ciesz się tym i nie zamartwiaj się, że nie doświadczasz pochwowego, bo to naprawdę nie ma znaczenia.

EPN

candice

Zdarza się przecież, że mężczyzna ma spore umiejętności i wszystko robi, jak należy, ale kobieta nie przeżywa orgazmu, bo jej umysł jest zablokowany na odczuwanie rozkoszy – przez przykre doświadczenia z przeszłości, stres, chorobę itp. Mimo to pamiętajmy jednak, że komunikacja między partnerami w czasie zbliżenia jest bardzo ważna – kobieta powinna mówić mężczyźnie, co jej odpowiada, a co nie.

Pozycja nie ma znaczenia

Dr Laura Berman, seksuolożka i ekspertka ds. związków, zwraca uwagę, że to jeden z najczęstszych mitów dotyczących kobiecego orgazmu. Niektóre pozycje bowiem utrudniają kobiecie szczytowanie, a inne to ułatwiają. Te drugie to m.in. pozycja klasyczna, kobieta na górze, kwiat lotosu (kobieta siedzi na partnerze, podczas gdy on krzyżuje nogi, a ona go oplata swoimi), od tyłu na leżąco. Generalnie wszystkie pozycje, które zapewniają łechtaczce dodatkową stymulację, albo te, w których miednica kobiety jest uniesiona, gwarantują rozkosz. Najlepszym rozwiązaniem jest zatem zastosowanie metody „prób i błędów”, by znaleźć najlepszą pozycję dla siebie.

candice

Orgazm jest niezbędny, by kobieta odczuwała radość z seksu

To mit często powtarzany przez mężczyzn przekonanych, że jeśli kobieta nie szczytuje, to stosunek jest nieudany. Tymczasem to stereotyp! Wiele kobiet czerpie przyjemność z samej bliskości z partnerem, pieszczot i pocałunków, nie potrzebując orgazmu do pełni szczęścia. „Mój chłopak często się denerwuje, kiedy nie mam orgazmu, wtedy tłumaczę mu, że wcale nie muszę go za każdym razem przeżywać. Dla mnie już samo zbliżenie z ukochaną osobą jest niezwykłe i daje mi dużo radości” – twierdzi internautka Marta. Dla kobiet bardzo ważna jest też psychiczna bliskość z partnerem. Warto przypomnieć, że popularna w Indiach karezza to przedłużony stosunek, który nie prowadzi do orgazmu, a daje bardzo dużo przyjemności.

Niezdolność do przeżycia orgazmu to anorgazmia

Niektóre kobiety – i wcale nie są one w mniejszości – żyją w przekonaniu, że powinny szczytować za każdym razem. A gdy tak się nie dzieje, myślą, że coś jest z nimi nie tak. Tymczasem brak orgazmu to jeszcze nie anorgazmia.

Ta druga jest dysfunkcją seksualną, zaburzeniem, które zdarza się w rzadkich przypadkach. Anorgazmia wymaga leczenia. A brak orgazmu nie musi jeszcze oznaczać ciężkiego schorzenia. Statystyki mówią, że tylko niewielki procent kobiet przeżywa orgazm za każdym razem. Jeśli dopiero rozpoczęłaś współżycie, nie ma się czym przejmować – z czasem, gdy lepiej poznasz swoje ciało oraz potrzeby i wyzbędziesz się zahamować, orgazm się pojawi. Brak orgazmu bywa spowodowany stresem, silnymi przeżyciami, chorobą, zmęczeniem czy nawet kłótnią z partnerem.

Kobiety nie szczytują w trakcie „szybkich numerków”

Nie jest tajemnicą, że kobieta do osiągnięcia orgazmu potrzebuje dłuższej stymulacji niż mężczyzna. Najczęściej po 10-15 minutach ciągłej stymulacji kobieta jest w stanie osiągnąć orgazm. Nie oznacza to jednak, że „szybkie numerki” nie mogą sprawić, że kobieta będzie szczytować. Dr Laura Berman zwraca uwagę, że szybki, spontaniczny seks bardzo często jest najprostszą drogą do orgazmu.

Komentarze (29)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 18.11.2015 01:59
W moim związku kilka razy się rozstawaliśmy, jednak za każdym razem wracaliśmy do siebie. Jednak za którymś razem on już nie chciał powrotu. Świat mi się zawalił. Nie widziałam co z sobą począć. Skorzystałam ze strony urok-milosny.pl i zamówiłam rytuał miłosny. Mężczyzna mego życia do mnie wrócił i wiem że już nie wypuszczę go z rąk.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.11.2013 21:36
czy ktoś zauważył błąd w tym tekscie? Dylektyk pisał? " Jest tez spora gruba kobiet..." nie wiem jak gruba była ta grupa kobiet
zobacz odpowiedzi (1)
:) (Ocena: 5) 18.11.2013 13:23
A mój rekord to 6!!!
odpowiedz
G. (Ocena: 5) 17.11.2013 21:22
zacznijmy od tego że to Freud wprowadził to mylące przekonanie że tylko kobiety dojrzałe mogą mieć orgazm i czerpać przyjemność z seksu. (I błagam ludzie używajcie polskiego słowa "seks" a nie "sex" bo prowadzi to do różnych dziwnych odmian typu sexowny czy sexistowski... Jednym słowem dramat) Pozdrawiam
odpowiedz
J13 (Ocena: 5) 17.11.2013 21:17
POLECAM serial "Masters of sex" :D jest super!!!
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo