SOS

Czego kobiety wstydzą się w łóżku?

Kompleksy mogą zrujnować życie intymne każdej kobiety. Co przeszkadza nam najbardziej?
Czego kobiety wstydzą się w łóżku?
11.11.2012

Choć mówi się, że współczesne kobiety są pewne siebie, świadome swojej seksualności i zdecydowane, to w sypialni często pokonują je lęki, obawy i kompleksy. A z badań wynika, że gdy w grę wchodzi intymne zbliżenie, mamy ich aż nadto. Raport „Życie seksualne Polek w XXI wieku”, który przeprowadziło SMG/KRC na zlecenie firmy Vamea, dowodzi, że aż 43 proc. kobiet wstydzi się swojego ciała. I właśnie tutaj jest źródło większości kobiecych łóżkowych problemów.

kobieta łóżko

Wypracować twórczy kompromis

Problemem, który może wpłynąć na jakość życia intymnego, jest odmienne libido. Wiele kobiet przejmuje się, że nie mają tak dużej ochoty na seks jak ich partner. Ale wstydzą się odmówić, więc godzą się na zbliżenie wbrew sobie. Tylko że to droga donikąd. Nie możesz brać odpowiedzialności za potrzeby partnera. I nie wolno ci się winić, że nie masz tak częstej ochoty na igraszki jak on. Dr Amy Cooper podpowiada, co możecie zrobić: „Osoba, która częściej odczuwa potrzebę seksualnego zbliżenia, być może będzie musiała część tego napięcia, które się w niej gromadzi, rozładowywać w akcie samozaspokojenia. Druga osoba może na przykład towarzyszyć partnerowi czy partnerce. Sposobów na wypracowanie twórczego kompromisu, który zadowoli każdą ze stron, jest naprawdę wiele” – zauważa dr Cooper. Nie ma zatem powodu, abyś wstydziła się swoich potrzeb i udawała, że pragniesz czegoś innego.

Przerwij zmowę milczenia

Kolejny częsty kompleks wiąże się z kobiecymi fantazjami seksualnymi. O ile mężczyźni fantazjują na potęgę i nie wstydzą się wcielać marzeń w życie, o tyle kobiety nie są w tych sprawach już tak śmiałe. A głośne mówienie o fantazjach, nawet partnerowi, wprawia nas w zakłopotanie. Wstydzimy się tego w sypialni i poza nią. Szkoda, bo zdaniem specjalistów wcielanie fantazji w życie to znakomity sposób na podkręcenie życia erotycznego. „Umiejętność nieskrępowanego rozmawiania o seksie jest cechą bardzo rzadką. Zwykle nie uczy się tego w szkole ani w domu. Seks jest owiany takim tabu, że rozerwanie tej grubej warstwy wstydu czy zażenowania może się okazać naprawdę trudne” – twierdzi dr Amy Cooper. Przerwij tę zmowę milczenia i zacznij rozmawiać o seksie, czyli także o swoich fantazjach. Przekonasz się, że w ten sposób pozbędziesz się wielu kompleksów i jakość twojego życia intymnego znacznie się poprawi.

kobieta łóżko

Zmartwień ciąg dalszy

To nie wszystko, czego kobiety wstydzą się w łóżku. Niektóre z nas martwią się, że są niedoświadczone, a inne przeciwnie – że miały zbyt wielu partnerów. Innym częstym zmartwieniem jest… zapach. Kobiety przejmują się zapachem swojego ciała, oddechu czy miejsc intymnych. Ale jednym z największych łóżkowych kompleksów Polek jest brak orgazmu. Z badań prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza wynika, że co czwarta kobieta udaje orgazm tylko po to, aby sprawić partnerowi przyjemność. Ponad 60 proc. ma problem z czerpaniem rozkoszy ze zbliżeń. To sprawia, że zaczynamy udawać, że jest nam dobrze – a nieświadomy partner nie robi nic, aby zmienić technikę. I koło się zamyka. W ten sposób można się doprowadzić do frustracji seksualnej, a nie do udanego, zdrowego i satysfakcjonującego życia intymnego.

Pożegnaj wstyd i kompleksy!

Jeśli chcesz wyzbyć się wstydu i otworzyć się na seks, dr Amy Cooper ma kilka rad. „Pierwszym krokiem do pozytywnego i pozbawionego wstydu spojrzenia na seks jest autorefleksja. Jest to proces polegający na nawiązaniu kontaktu ze swoim wnętrzem, który skutkuje obudzeniem w sobie pragnienia, aby dowiedzieć się więcej o swoich bardziej subtelnych, a tym samym mniej uświadomionych przemyśleniach, przekonaniach i uczuciach. Inaczej mówiąc, autorefleksja pomaga ludziom lepiej poznać samych siebie i stanowi podstawę osobistego rozwoju człowieka” – przekonuje specjalistka. Kolejny krok do wyzbycia się wstydu to poszerzanie horyzontów – poprzez książki, programy telewizyjne, strony internetowe itp. A następny to dyskusja z innymi. „Rozmowa z kochankiem albo bliskim przyjacielem może ci pomóc w określeniu, jakie są twoje odczucia i pozwoli ci spojrzeć na nie w zupełnie nowym, nieznanym ci dotąd kontekście” – zapewnia specjalistka.

EPN

Zobacz także:

Kompleksy obniżają inteligencję

Negatywne myślenie o sobie naprawdę nie popłaca.

Łóżkowe grzechy kobiet

Co w sypialni robimy nie tak?

kobieta łóżko

Czym przejmujemy się najbardziej?

Po prostu własnym wyglądem. Martwi nas dodatkowa fałdka na brzuchu, cellulit, zbyt krągłe uda czy biodra, za mały biustBadacze z firmy Venaforce odkryli również, że wiele kobiet zamartwia się wyglądem swoich nóg. Generalnie uważamy, że jesteśmy za grube i gdy znajdujemy się w sypialni z mężczyzną, na którym nam zależy, kompleksy dają o sobie znać ze zdwojoną siłą. Tymczasem dr Amy Cooper w książce „Orgazm. Wyzwól i rozwiń swoją seksualność” pisze: „Najlepsze, co możesz dać swojemu partnerowi, to pozostać w trwałym i harmonijnym związku z samą sobą”. To podpowiedź dla ciebie – pora zaakceptować swój wygląd, a jeśli twoje ciało faktycznie spędza ci sen z powiek, odpowiednio o nie zadbaj. W książce „101 rzeczy lepszych od diety” czytamy, że zdrowe nawyki żywieniowe i aktywność fizyczna są znacznie skuteczniejsze niż katorżnicza dieta.

Przeciętna, dobra, boska?

Kolejna istotna kwestia dotyczy naszych umiejętności. Wiele kobiet przejmuje się tym, jakimi są kochankami, jak wypadną w oczach partnera i czy będą potrafiły dać mu maksimum przyjemności. Najgorsze, co możesz zrobić, to naśladować aktorki porno czy wysłuchiwać opowieści rzekomo znacznie bardziej doświadczonych od ciebie koleżanek. Dr Amy Cooper przekonuje, że kluczem do satysfakcji płynącej ze zbliżenia (zarówno dla kobiety, jak i mężczyzny) jest dopasowanie. „Jeśli oboje lubicie oddawać się takim samym zachowaniom seksualnym, to droga przez wszystkie etapy pobudzenia i podniecenia może być bardzo prosta. Dopasowanie seksualne można poprawić na dwa sposoby. Pierwszy to po prostu sprawiać sobie przyjemność na zmianę. Drugi sposób to nauczyć się poszerzać swoją mapę stref erogennych” – pisze specjalistka w swoim poradniku.

Komentarze (70)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 03.12.2012 20:05
Jestem słodka jak miód a czasami ostra jak papryczka chili. Sam się możesz przekonać. Skontaktuj się ze mną na landryneczki.pl Kasia
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.11.2012 17:08
Ja mam obsesję na punkcie zapachu. Zastanawiam się czy tylko ja mam z tym problem...
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 12.11.2012 13:10
jak kobieta ma partnera, który docenia ją i wie że dla niego jest najpiękniejsza to nie ma problemu z tym że czegoś wstydzi się.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.11.2012 12:49
wy tutaj wszystkie o sexie a ja nawet nie mam go z kim uprawiac i nigdy tego nie robilam bo nie mam z kim.Gdy tylko poznam fajnego faceta to on zaraz sie wycofuje ze znajomosci i nawet nie wiem dlaczego. jestem wysoka, szczupła ,ładna nie wstydzę się swojego ciała no ale cóż...
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 12.11.2012 11:49
moj partner troche mnie przeraza, dla niego pierwszy stosunek to poczatek po 3 minutach on chce znowu, i tak moze 3 razy bez niczego. ja nie mam na to ochoty.......paranoja
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo