Lęk przed zamążpójściem

Strach przed ślubnym kobiercem? Małżeństwa obawiają się również kobiety. Czy ten problem dotyczy i ciebie?
Lęk przed zamążpójściem
17.12.2010

Obawy przed zawarciem związku małżeńskiego to nie tylko zmora panów… Nieważne, czy za mąż wychodzimy za wymarzonego faceta, najlepszego przyjaciela, czy mężczyznę w krytycznym momencie ratującego nas od… staropanieństwa. Własne wątpliwości miewa niemal każda panna młoda. Grono wątpiących rośnie w każdej sekundzie!

Która droga jest najwłaściwsza?

Większość z nas wybiera jedną z trzech dróg. Ścieżka szczęśliwie zakochanych, kochających z wzajemnością i do szaleństwa jest pierwszą z nich. Na niej o wątpliwościach nie ma mowy! Druga trasa, to szlak dla tych, którym nie w głowie bujanie w obłokach! Wewnętrzna harmonia i spokój ducha gwarantują przekonanie o słuszności podejmowanych decyzji. Co z krętą i wyboistą dróżką, pełną wątpliwości pojawiających się już w okresie nastoletnich rozterek miłosnych? To właśnie na niej setki kobiet napotyka dziesiątki tysięcy wciąż nowych i dość niepokojących pytań: czy to na pewno ten jedyny, jak go rozpoznać, czy warto czekać na kogoś lepszego, a może nigdy go nie znajdę, a jeśli to nie miłość do końca życia i jak można związać się z kimkolwiek aż do samej śmierci?!

Problem panny młodej…

Dlaczego podobne rozterki nękają coraz większą liczbę młodych kobiet? Według specjalistów to domena nowych czasów, w których prym wiedzie ceniona przez młodych: niezależność. Staropanieństwo nie są już wstydem, ani dziwactwem. Zastąpiono je hasłem „singiel” i jako takie, zyskało renomę, która stwarza wciąż nowe możliwości. Jedną z nich jest rozwój i inwestowanie we własne umiejętności. Wiążący się z nimi wzrost samooceny bywa atrakcyjniejszy niż międzyludzkie relacje. Tym bardziej, że wraz ze wzrostem pewności siebie, rosną oczekiwania w stosunku do innych…

jak znaleźć męża

Jaki powinien być idealny mąż?

Od idealnego partnera nie oczekujemy już jedynie tego by jedynie nam towarzyszył. Nie potrzebujemy już opiekunów dbających o byt i dobro rodziny. Przyszły partner musi spełniać wyśrubowane kryteria ściśle dopasowane do naszego złotego środka. Z jednej strony powinien być zaradny, pomysłowy i aktywny, z drugiej: nie powinien nas przewyższać ani ograniczać. Dlaczego? Utrata autonomii to dla kobiety XXI wieku najbardziej przerażający scenariusz… Tymczasem związek nie oznacza poświęcenia absolutnego ani ostateczności, od której nie ma już odwrotu!

Rada dla niezdecydowanych

Nikt nie da nam gwarancji na szczęście. Ryzyko wiąże się również z małżeństwem. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy nasz partner nie wyrządzi nam bolesnej krzywdy, czy za kilka lat nasza miłość będzie na tyle silna, by pokonać rutynę i czy będziemy żyć w zgodzie do końca życia. Dlatego decyzję o małżeństwie powinnyśmy odseparować od wszystkich pytań, które z samą kwestią miłości dwojga ludzi nie mają tak naprawdę wiele wspólnego.

Najważniejsze jest to, by wybór życiowego partnera rozpatrywać przed pryzmat chwili obecnej. Na każde „przedślubne” pytanie odpowiadajmy sobie tu i teraz. Nie warto wybiegać w przyszłość – to właśnie ona bywa najbardziej zmienna. Łączące was wspólne cele i uczucia, oceń spoglądając na dzień dzisiejszy. To, co stanie się później, nie jest już zależne od was!

Oliwka Mostowska

Zobacz także:

Pierwsze zgrzyty po ślubie - porady dla młodych żon

Jak sobie poradzić z pierwszymi nieporozumieniami w małżeństwie?

Ślub – cywilny czy kościelny?

Planujesz zamążpójście? Zdecyduj się, w jaki sposób zalegalizujesz swój związek.

Komentarze (47)

Ocena: 5 / 5
aga (Ocena: 5) 26.10.2015 19:18
Dzien dobry. Mam 35 lat a moj partner 31 . Jestesmy ze soba od 6 lat. Bardzo sie kochamy. Obydwoje po studiach . mamy mieszkanie . Na poczatku naszego zwiazku zartowalam sobie ze chce brylant zamiast obraczki kiedy wezmiemy slub. On reagowal zapascia na slowo slub. Mnie to bawilo , ale teraz on chce naprawde wziasc ze mna slub. Robi coraz wieksza presje a ja nie chce slubu. Tak mi dobrze, to tylko swistek papieru , on jednak chce i koniec. Ja na sama mysl mam 3 zawaly , atak paniki i bol glowy i mi nie dobrze. Nie wiem co mam zrobic . Ten glupi stereotyp ze to kobieta marzy o slubie denerwuje mnie. Wlasnie ze tak nie jest , wiekszosc moich kolezanek zyje w wolnych zwiazkach.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.03.2012 23:40
Kocham mojego faceta, jesteśmy 8 lat razem. Chciałabym się z nim zestarzeć :p ale ślubu nie chcę. Dla mnie to jakaś szkopa - biała sukienka, potańcówka dla rodziny... Liczy się szczere uczucie, a ślub to przecież tylko symbol miłości
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 20.12.2010 21:15
każdy inaczej wyobraża sobie własne życie, niektóre z Was myślą tylko o karierze i bogatym życiu nie chca meza, dzieci, wolą niezależnosc ale co Wam z takiego życia jak zostaniecie same w dużym domu bez bliskich osób, rodziny? jeśli się kogoś naprawde kocha to nie przeszkadza gotowanie tej osobie obiadków i pranie jego skarpetek.. zreszta zwiazek powinien opierac się również na kompromisach i podziale obowiazkow.. mezczyzna też powinien miec obowiazki.. dobry zwiazek to taki gdzie para potrafi sobie nawzajem pomagac, szanować się ale taki zwiazek trzeba budować a nie czekac az z nieba spadnie.. o miłość trzeba dbać i ją pielegnowac tylko wtedy przetrwa cale zycie.. moi dziadkowie, rodzice tak postepują i są dla mnie przykładem.. uwielbiam patrzec jak po tylu latach małżeństwa wciaż w ich rozmowach czuć uczucie i szacunek. Jeśli chodzi o dzieci to również nie rozumiem jak mozna ich nie chcieć miec.. one są jedynym szczesciem w tym marnym życiu to one przynaszą nam uśmiech każdego dnia, to one sprawiają, że do końca życia możemy czuć się komus potrzebni, to one dostarczaja nam marzeń i wrażen przez cale zycie...
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 20.12.2010 00:09
Małżeństwo to początek "niewolnictwa" :) Niestety:)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.12.2010 16:58
Popie*doliło was do reszty z tymi ślubami. Kretyneczki.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo