Ślub bez wesela – tak czy nie?

Ślub bez zabawy weselnej też może być udany! Sprawdź, ile zaoszczędzisz na skromnej uroczystości!
Ślub bez wesela – tak czy nie?
27.11.2010

Dla wielu osób zaślubiny są nierozłącznie związane z hucznym weselem. Dlatego nie brakuje rodzin, które zaciągają kredyty, żeby wyprawić wesele z pompą. Na taką zabawę trzeba wydać 20-30 tys. zł, choć bywa, że i znacznie więcej. Nie ma co liczyć, że wydana kwota się zwróci – zazwyczaj się to nie udaje. Nic zatem dziwnego, że coraz więcej osób decyduje się w ogóle nie robić wesela, a co najwyżej przyjęcie. Pewna internautka na jednym z forów dyskusyjnych wyznaje: – Było tylko małe przyjęcie po ślubie w domu: najbliższa rodzina, w sumie 13 osób. Gdybym miała to powtórzyć, nie wahałabym się. Zamiast sukni założyłam kremową garsonkę. Nie byłam w ciąży i był to ślub zaplanowany. Moim zdaniem nie warto marnować pieniędzy. Jesteśmy siedem lat po ślubie, mamy dziecko.

Wesele tak, jeśli...

Oboje macie bardzo dużą rodzinę, z którą utrzymujecie kontakt. Bo wiadomo, cioć i wujków zawsze zbierze się masę, jeśli szuka się na siłę. Jednak chodzi o te osoby, z którymi faktycznie jesteście blisko. Może twoja mama ma kilkoro rodzeństwa albo dziadkowie twojego narzeczonego pochodzą z rodzin wielodzietnych? Wtedy warto zrobić wesele. I jeszcze jeden warunek: pieniądze. Jeżeli stać was na wyprawienie hucznej zabawy i nie musicie myśleć o mieszkaniu czy samochodzie, bo wszystko już macie, śmiało inwestujcie w zabawę.

Wesele nie, jeśli...

Go nie chcecie. Po prostu. Mówi się, że wesele robi się dla gości, żeby się najedli i napili. Faktycznie, coś w tym jest. Dlatego jeżeli nie chcesz robić zabawy - gdzie po północy każdy już śpi na stole, a orkiestra zamiast grać, raczy się trunkami - daruj sobie wesele. Poza tym wszystko rozbija się o pieniądze. Nie chcecie brać kredytu, żeby zrobić wesele? Wiecie, że wydatki się wam nie zwrócą? Wolicie inaczej zainwestować te pieniądze? Przeraża was załatwianie masy spraw przed zabawą? A może po prostu nie lubicie typowych, polskich wesel? Nie zawracajcie sobie nim głowy – to w końcu tylko jedna noc.

ślub

Szampańska zabawa

Przyjęcie jako substytut wesela może być naprawdę udane. Wszystko zależy od gości i pary młodej. Nie martwcie się na zapas, że ktoś z bliskich się obrazi, bo nie został zaproszony – co innego, gdybyście robili wielkie wesele. W przypadku przyjęcia w restauracji zaproście tylko tych krewnych, z którymi utrzymujecie kontakt (najbliższą rodzinę i przyjaciół). Po ceremonii do osób, które w niej nie uczestniczyły, wyślijcie zawiadomienie, że ślub się odbył.

Małe przyjęcia są świetną okazją, aby się lepiej poznać i porozmawiać z każdym – trudno o to na weselu, gdzie jest 200 osób. To wyjątkowy dzień, dlatego zacznijcie tańczyć, nawet jeśli parkiet jest niewielki. Nie obejrzycie się, a inni goście zaraz się dołączą.

Pamiętajcie, że rozsądna kalkulacja ślubnych kosztów pozwoli zaoszczędzić naprawdę sporą kwotę pieniędzy. Zatem, do kalkulatorów!

Julia Wysocka

Zobacz także:

Dlaczego warto wziąć ślub?

Jeśli wciąż zastanawiasz się, czy ślub jest ci potrzebny, poznaj argumenty, które cię do niego przekonają.

Plaga nieślubnych dzieci

Liczba dzieci z wolnych związków w ciągu ostatnich 30 lat wzrosła pięciokrotnie!

jak zorganizować wesele

Co w zamian?

Wiele osób, które nie mają wesela, decyduje się zrobić kameralne przyjęcie dla najbliższej rodziny. W takim wypadku warto rozważyć zaproszenie gości na obiad w domu, np. Panny młodej. To dobra opcja, jeżeli zaprosicie 15-20 osób. Dania ugotujecie sami, a dom można wcześniej przystroić. Wydatki to kilkaset złotych – najwięcej będzie kosztował alkohol (sprawdź, ile i jak go wybrać). Inną opcją, która sprawdzi się jeśli gości będzie nieco więcej, jest wyprawienie przyjęcia weselnego. Zazwyczaj robi się je w restauracji. Będzie trochę taniej, choć „na talerzyku” bardzo dużo nie zaoszczędzisz – od osoby w sali weselnej płaci się około 150 zł, a w restauracji około 100-120 zł.

Odpadają tutaj jednak inne koszty, które w przypadku wesela trzeba doliczyć. Przede wszystkim zespół: 2-4 tys. zł. Możecie wynająć DJ-a - to koszt od 500 do 2000 zł. Popytajcie wśród znajomych, przejrzyjcie internet. A może po prostu włączycie muzykę z odtwarzacza? Zaoszczędzić możecie również na innych rzeczach: etykietkach przy butelkach, wiejskich stołach, na których większość jedzenia się marnuje, czekoladowych fontannach, kamerzyście czy bryczce, która podjeżdża pod kościół. Jeśli ktoś z waszego otoczenia ma fajny, może nawet zabytkowy samochód, to wsiądźcie właśnie do niego.

Tort nie musi być olbrzymi. I nie bójcie się, że dla kogoś go nie starczy – o północy większość gości jest przejedzona i przepita, więc wiele osób odmawia. Sukienkę możesz wypożyczyć, zaproszenia kupić za 1 zł albo zrobić sama! I jeszcze jedna podpowiedź: jeśli wiesz, kto będzie brał ślub przed tobą albo po tobie w kościele (możesz poprosić księdza o namiary), porozumcie się i razem zadbajcie o florystyczną dekorację świątyni. Inaczej duchowny od każdego z was weźmie pieniądze, a kwiaty i tak będą te same. W osobnym tekście przeczytasz, ile dokładnie zaoszczędzisz na skromnej uroczystości.

Komentarze (57)

Ocena: 5 / 5
Kaja (Ocena: 5) 04.07.2018 12:57
Ja właśnie zdecydowałam się na ślub bez wesela, takie huczne imprezy w ogóle nie są w moim klimacie. Zamiast tego organizowaliśmy obiad poślubny dla najbliższej rodziny i przyjaciół, razem ok. 30 osób. Zaprosiliśmy naszych gości do restauracji Akademia, gdzie zjedliśmy pyszny obiad i spędziliśmy cudowny wieczór w gronie najbliższych nam osób. Było cudownie i nie żałuję, że nie ulegliśmy presji rodziców, którzy początkowo nalegali na bardziej tradycyjne wesele :)
odpowiedz
koralowa (Ocena: 5) 25.08.2017 18:45
Jasne, że ślub z weselem! Nasze było cudowne, niezapomniane przeżycia, świetna impreza :) Bawiliśmy się w sali w hotelu Best Western Premier w Krakowie i to był najlepszy wybór. Idealne miejsce na ślub! :)
odpowiedz
anonim1 (Ocena: 5) 11.02.2013 10:11
Biore slub w czerwcu. Dlugo sie zastanawialismy co zrobic- przyjecie (gdzie- na ogol wymagany jest limit gosci np. najmniej 80) ile osob zaprosic (wiadomo najblizszi rodzice,siostry/bracia i teraz plus bracia i siostry naszych rodzicow? czy nie- zwlaszcza, ze nie kazdy musi byc zbyt zzyty ze swoimi wujkami, ciociami, itd) Po obliczeniu kosztow, masy czasu na przygotowania, postanowilismy zaprosic tylko najblizsza rodzine i przyjaciol na slub z niewielkim poczestunkiem przy kosciele (tort i szampan) na co dostalismy pozwolenie ksiedza, a pozniej juz ze znajomymi pojdziemy po prostu potanczyc w przyjemnym klubie z myzyka z lat 60, 70 i 80, przy drinkach. Czyli slub i male przyjecie typu "party" Przynajmniej nam mlodym to pasuje, kazdy sie wytanczy, unikniemy nieporozumien na tle jakie piosenki wybierac (bo i to moze byc problem- kto czego slucha), a tak pobawimy sie na luzie,w naszym stylu i mysle, ze bedzie bardzo przyjemnie. Rodzicom naszym ten pomysl tez sie podoba, nawet sie ciesza, ze to co nam dali to sobie zaoszczedzimy.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.08.2012 08:29
Jestem na etapie przygotowań do ślubu i cała ta otoczka powiązana z weselem to jakaś masakra ,zastanawiam się czy zrobić obiad po ślubie dla rodziny bo po co ,całkowicie traktuje to jako formalność.Ludzie wyprawiają wesela na 100-czy 150 osób a większość to statyści. wesele piękne a obrączki na palcach najtańsze z całym szacunkiem do tradycji ale jak dla mnie to nie .planuje wydać5000 tyś na obrączki i 2000tyś na wczasy Bali lub Kenia ewentualnie Indie .kwota jak za wesele a trwać będzie 2 tygodnie .każdy ma wybór
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.05.2012 18:40
U mnie obowiązkowo będzie bez durnej szopki. Myślałam o ślubie w kapliczce nad Bałtykiem, ale teraz skłaniam się na ślub w kapliczce we Włoszech.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo