Pierwsze zgrzyty po ślubie - porady dla młodych żon

Jak sobie poradzić z pierwszymi nieporozumieniami w małżeństwie?
Pierwsze zgrzyty po ślubie - porady dla młodych żon
07.11.2010

Czy istnieją idealne małżeństwa? Ci, którzy na własnej skórze przekonali się, jak bardzo obrączka zmienia partnera, bez wahania odpowiedzą „NIE”. Jednak z pewnością wśród osób zrażonych do instytucji małżeństwa, są też tacy, którzy wierzą w wieczną komunię dusz i perfekcyjne porozumienie. Chodzi przede wszystkim o młodzież. Według sondażu opublikowanego w dzienniku „Rzeczpospolita”, aż 78 proc. osób w wieku 18-26 lat jest zdania, że w obecnym, nowoczesnym świecie małżeństwo ma i będzie mieć duże znaczenie. Z kolei jeszcze więcej respondentów, bo 82 proc. uważa, że ślub kościelny jest potrzebny i ważniejszy od cywilnego. To oznacza, że młodzi ludzie wierzą w sens zawarcia małżeństwa. I sami go planują albo są już czyimiś małżonkami. Masz wątpliwości? Może przekonają cię argumenty przemawiające za tym, dlaczego – naszym zdaniem – warto wziąć ślub.

W praktyce ideał małżeństwa zostaje poddany gorzkiej weryfikacji. Również w najbardziej udanym związku prędzej czy później pojawiają się zgrzyty. Dlaczego tak jest? – Przed ślubem zakochani przeżywają etap miłości zmysłowej, której naturalnym następstwem po zawarciu małżeństwa jest miłość dojrzała. To przejście jest trudne, bo oznacza kompromisy, wyrzeczenia i akceptację wad, często niedostrzeganych przed ślubem. Młodzi ludzie, którzy znaleźli się w nowej życiowej sytuacji, bardzo często nie są jeszcze przygotowani na taką zmianę, stąd nieporozumienia – wyjaśnia dr Anna Chotecka, psycholog i socjolog rodzinny. Z kolei ks. Marek Dziewiecki, doktor psychologii odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej zauważa, że człowiek to, ktoś, kto nie ma granic w rozwoju. I „kto nigdy nie kocha aż tak mocno i wiernie, by nie móc kochać jeszcze mocniej i z jeszcze większą wiernością”. Sprowadza się to do tego, że po ślubie zakochanie powinno przemienić się w miłość, co nie oznacza, że w przypadku każdej pary tak właśnie jest.

Skoro wiemy już, że po zawarciu małżeństwa miłość i mentalność człowieka się zmieniają, łatwiej będzie nam zaakceptować pierwsze zgrzyty po ślubie. I właśnie te naturalne zmiany, czyli wchodzenie w nowe role, dodatkowe obowiązki oraz konieczność pójścia na kompromis, często niekorzystny dla jednej ze stron, powodują największą liczbę niesnasek. Ale do nieporozumień może dojść nawet z błahych powód. Przykładowo: kobieta liczy, że po ślubie jej mąż będzie spędzał z nią jak najwięcej czasu. Że koledzy pójdą w odstawkę, że dom stanie się dla niego najważniejszy. A mężczyzna bardzo często po ślubie zanim oswoi się z nową sytuacją, dąży do spotkań z kolegami i potrzebuje oddechu. Wtedy u kobiet pojawia się rozczarowanie. W takim przypadku o nieporozumienie nietrudno.

depresja

Błahostki to jedna przyczyna kłótni małżeńskich zaraz po ślubie, a poważne sprawy to co innego. Gdy kobieta i mężczyzna noszą już na palcach symboliczne obrączki, na ich barki spada szereg obowiązków i zadań, z których muszą się śpiewająco wywiązać. Kobieta staje się żoną, a potem matką, mężczyzna zaś mężem, a w przyszłości ojcem. Sama świadomość, że tworzy się teraz własną rodzinę, może być trudna do udźwignięcia – szczególnie u osób młodych. Chyba że ślub traktuje się jako naturalną konsekwencję bycia razem i nie myśli się o nim jako o końcu dotychczasowego życia, lecz jako o początku nowego. Zawsze możesz również sięgnąć po książkę „Przepis na małżeństwo doskonałe”, której autorką jest Morag Prunty.

Niedawno wyszłaś za mąż albo jesteś zaręczona? Pierwsze zgrzyty prędko się nie pojawią, jeżeli:

- Znasz wartość swoją oraz swojego faceta. Wiesz, jakie są wasze mocne i słabe strony

- Potrafisz pójść na kompromis, nawet jeśli byłby dla ciebie niekorzystny

- Szczęście i dobro obopólne (lub nawet drugiej strony) są dla ciebie ważniejsze niż własne

- Potrafisz uszanować fakt, że druga strona potrzebuje trochę wolności i przestrzeni

- Czujesz się wystarczająco dojrzała, aby założyć rodzinę

- Umiesz uczyć się na błędach - Uważasz, że szczera rozmowa jest kluczem do rozwiązania większości problemów

- Etap chorobliwej zazdrości i „fochów” masz już za sobą

Wydaje się proste, prawda? Być może to wszystko brzmi jak truizm, ale co innego teoria, a co innego praktyka. Pewna internautka pisze, że chciałaby żyć z mężem w zgodzie, stworzyć z nim udane małżeństwo, ale jej się to nie udaje. – Mimo szczerych chęci, również jego, nie umiemy wytrzymać dnia bez kłótni. Oboje jesteśmy uparci i zawzięcie dążymy do celu, ale zazwyczaj to ja ustępuję, bo nie mam wyjścia. A jeśli nie ustąpię, to kończy się awanturą – opowiada dziewczyna. Ale jak się okazuje, ich problemy są głębsze. – On nadal zachowuje się jak kawaler, mimo że od półtora roku jesteśmy małżeństwem i mamy malutkie dziecko. Wciąż spotyka się z kolegami kawalerami i imprezuje z nimi po nocach. Czasami po przepitej nocy kończy się to ciężkim zatruciem alkoholowym. Odcisnęło to na mnie takie piętno, że mam pretensję do niego, gdy chce wyjść na jedno piwo i mówi, że ograniczam mu wolność. Z drugiej strony nieraz wychodził na jedno piwo i wracał tak pijany, że musiałam podnosić go z podłogi. Nie potrafię temu wszystkiemu zaradzić – żali się.

małżeństwo

Powyższa historia to sygnał ostrzegawczy dla wielu innych młodych małżeństw: jeśli od początku nie ustali się pewnych zasad, to z czasem będzie tylko gorzej. Tutaj widać jasno, że zawinił alkohol, brak poszanowania potrzeby swobody i upór. To są właśnie te kwestie, o których wcześniej pisaliśmy, żelazne zasady, których trzeba przestrzegać. Znowu kłania się nam tutaj sztuka pójścia na kompromis. Właśnie tę umiejętność jako najważniejszą w małżeństwie wymieniają pary, które spędziły ze sobą kilkadziesiąt lat. Tak jak państwo Mazurowie z Radomia, którzy zostali odznaczeni medalem za długoletnie pożycie małżeńskie – są razem ponad 50 lat. I na nasze pytanie o receptę na tak długie i udane małżeństwo, odpowiadają jednogłośnie: właśnie kompromis. A w osobnym tekście poznasz cztery sposoby na udany związek.

Pamiętaj, że małżeństwo ma również wymiar symboliczny. Nie oznacza to, że partnerzy powinni chodzić przyklejeni do siebie przez 24 godziny na dobę. Ale jeśli są za sobą, liczą się ze zdaniem drugiej strony, szanują ją i chcą uszczęśliwić, to znak, że stworzą dobre małżeństwo. Dlatego następnym razem, gdy mąż wyprowadzi cię z równowagi, zamiast zaciskać zęby i kipieć złością, po prostu odpuść. Brak reakcji z twojej strony osłabi awanturniczy zapał partnera, pozwoli wam również w spokojniejszych warunkach ustalić satysfakcjonujący dla dwojga kompromis. Bo w małżeństwie, tak samo jak i w wolnym związku, nie wszystko musi być dopowiedziane. Potrzebny jest pewien margines, z którego mogą korzystać obie strony. To daje poczucie bezpieczeństwa i buduje zadowolenie.

Julia Wysocka

Zobacz także:

Rozpad małżeństwa – rozpoznaj sygnały!

Przekonaj się, po czym poznasz, że w waszym małżeństwie dzieje się coś niedobrego.  

Panny młode cierpią na depresję poweselną

Depresja poweselna dotyka kobiety, które rozczarowuje instytucja małżeństwa.

Polecane wideo

Komentarze (17)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 18.07.2011 19:13
eWcyFp lbuwoplmezbg
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.07.2011 13:55
f6NAED oohlhcoacfgg
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 16.07.2011 19:00
There’s a terrific amount of knoewldge in this article!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.11.2010 22:35
a może porady dla mężczyzn ???? oni święci nie są!!!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.11.2010 22:51
"- Potrafisz pójść na kompromis, nawet jeśli byłby dla ciebie niekorzystny" czy kompromis z założenia nie jest korzystny dla dwóch stron?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie