„Ślub kościelny albo żaden”, „Wesele musi być huczne”, „Trzeba ich zaprosić”. Mity ślubne, które obala samo życie

Ślub to święto, które powinno mieć taki styl i charakter, jaki jest bliski przekonaniom państwa młodych.
„Ślub kościelny albo żaden”, „Wesele musi być huczne”, „Trzeba ich zaprosić”. Mity ślubne, które obala samo życie
Fot. Unsplash (Josh Withers)
19.01.2022

Niby prawdy ślubne wciąż dobrze się mają, coraz odważniej jednak państwo młodzi się do nich nie stosują. Na przykład, że do welonu prawo ma panna będąca dziewicą. Że tylko ślub kościelny ma znaczenie. Że wesele ma być z wódką, mięsiwem i bójkami nad ranem. Otóż życie pokazuje, że ślub to święto, które powinno mieć taki styl i charakter, jaki jest bliski stylowi życia i przekonaniom państwa młodych.

Zobacz także: Wesele z dziećmi czy bez?

Oczywiście istnieje tradycja, ślub i wesela mają określone zasady, ale zasady te niczym puzzle można dowolnie układać w zależności od stylu życia, przekonań, potrzeb i możliwości przyszłych małżonków. - Zwłaszcza ostatnie dwa lata pokazały, jak wiele oczekiwań i presji wywieranych na młodych przez rodziny łatwo i z korzyścią dla budżetów ślubnych oraz samopoczucia przyszłych małżonków da się pominąć – potwierdza Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

Bo nie wypada nie zaprosić

Na przykład zapraszanie na ślub i wesele osób z dalekiej rodziny, którzy nigdy w życiu panny lub pana młodego się nie pojawiali, nigdy w nim nie uczestniczyli, nie interesowali się ich losem. - Pandemia stanowi dobry pretekst do tego, aby młodzi zdecydowali się zaprosić tylko te osoby, na obecności których naprawdę im zależy - mówi nasza ekspertka. - Wydaje się, że to już będzie normą, i nawet po pandemii przestanie zadziwiać rodziców, dziadków czy wujostwo – to najczęściej oni nalegali na zapraszanie dalekich krewnych i znajomych „bo nie wypada ich nie zaprosić” – dodaje Karolina Dokić-Pietuszko.

Dobrym i chętnie wykorzystywanym przez pary młode sposobem na podzielenie się swoją radością jest przesłanie dalszym krewnym i znajomym zdjęć lub filmików z uroczystości; przecież dzisiejsze technologie dają możliwość „podpięcia” pod jednym linkiem ogromnej liczby zdjęć czy multimediów. Jednym kliknięciem nawet najmniej zaradna w tej dziedzinie osoba może obejrzeć relację ze ślubu i wesela. Młodzi chętnie korzystają także z możliwości stworzenia zamkniętych grup na Facebooku, aby na bieżąco relacjonować przebieg ślubu i wesela.

Ślub kościelny albo żaden

Nawet w samym Kościele katolickim coraz częściej słychać, że lepiej nie decydować się na ślub kościelny zbyt pochopnie lub „dla świętego spokoju”, niż w późniejszym życiu mieć problem z zawarciem bardziej dojrzałego związku. Ślub kościelny to przecież nie tylko tradycja, nie tylko możliwość wystąpienia w sukni z welonem, ale przede wszystkim sakrament stanowiący obietnicę i zobowiązanie. Jak kapłaństwo czy śluby zakonne jest przypieczętowaniem decyzji o życiowym powołaniu. Dlatego coraz częściej sami księża mówią, że ze ślubem kościelnym lepiej poczekać do czasu, kiedy decyzja jest dojrzała, a przede wszystkim poparta szczerą relacją państwa młodych z Bogiem. Jeśli tego nie ma, sam ślub staje się ukłonem wobec rodziców i krewnych, a to nie jest jego istotą w rozumieniu Kościoła. Na szczęście wiele par młodych decyduje się wyłącznie na ślub cywilny lub humanistyczny, czując „zgrzyt” i swoistą… hipokryzję w stawaniu przed ołtarzem jedynie z powodu presji rodziny.

Zobacz także: „Chcę z nią spędzić resztę życia”. 12 najbardziej pożądanych cech przyszłej żony

Huczne wesele ma być

Zwłaszcza w miastach modne staje się wyprawianie dwóch bardziej kameralnych przyjęć w zupełnie różnych stylach. Dla rodziny i krewnych – bardziej tradycyjne, dla przyjaciół i znajomych – w innym terminie i stylu… dowolnym. W pubie, w plenerze, w wiejskiej chacie czy wynajętym lofcie. Może mieć wówczas charakter zbliżony do ślubu humanistycznego, kiedy młodzi ponawiają przysięgę małżeńską, ale słowami przez siebie przygotowanymi. Taka uroczystość pozwala zgromadzonym symbolicznie uczestniczyć w tak doniosłym przeżyciu państwa młodych. – To także coraz bardziej popularna za sprawą pandemii forma planowania wesel w Polsce – przyznaje Karolina Dokić-Pietuszko. - Wesela obowiązkowo huczne, to znaczy na przynajmniej 200 osób odchodzą do przeszłości. Oczywiście bywają rodziny nie wyobrażające sobie innych, ale nie jest to już wstyd, jeśli zaproszeni stanowią bardziej kameralne grono lub jeśli młodzi decydują się na dwa przyjęcia dla swoich gości. Pandemia delikatnie przyspieszyła zmianę obyczajów – pointuje ekspertka.

Mat. prasowe
-------------------
PlanujemyWesele.pl to portal ślubny i katalog posiadający w swojej bazie ponad 17 tysięcy usługodawców z branży ślubno-weselnej z każdego regionu Polski. Portal to także porady ekspertów, inspiracje, reportaże ze ślubów czytelników i piękne sesje plenerowe. Każdego miesiąca PlanujemyWesele.pl inspiruje i łączy z usługodawcami ponad 140 tysięcy par młodych. W tym roku firma obchodzi swoje 14. urodziny, osiągając oglądalność serwisu na poziomie 1,5 mln odsłon.

Polecane wideo

Ona pochodzi z Syberii, on z Nigerii. Cały Internet zachwyca się urodą ich córek
Ona pochodzi z Syberii, on z Nigerii. Cały Internet zachwyca się urodą ich córek - zdjęcie 1
Komentarze (7)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 21.01.2022 18:18
Każdy organizuje taki ślub na jaki go stać, my robiliśmy mniejsze przyjęcie ze względu na oszczędności. To co zaoszczędziliśmy i uzbieraliśmy w kopertach przeznaczyliśmy na urzadzenie mieszkania i sprzety do niego. A to irobota kupiliśmy, a to pralkę czy blender.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.01.2022 06:17
O dwóch imprezach weselnych jeszcze nie słyszałam. Nie bardzo rozumiem jaki niby jest tego cel, przecież to podwójna robota i podwójne koszta
zobacz odpowiedzi (5)

Polecane dla Ciebie