Ślub i wesele 2021 – aktualna sytuacja w Polsce. Jak reagują na to pary?

Wiele osób decyduje się na mikro wesele, które stanie się trendem w 2021 roku.
Ślub i wesele 2021 – aktualna sytuacja w Polsce. Jak reagują na to pary?
Fot. pexels (Sandro Crepulja)
16.02.2021

Branża weselna nadal nie dostała zielonego światła na wznowienie działalności. 12 lutego b.r. poluzowanych zostało wiele obszarów życia społeczno-kulturalnego – ruszyły teatry, kina, hotele, obiekty sportowe na świeżym powietrzu, baseny. Nadal niedozwolone są duże zgromadzenia osób, a więc i wesela.

Zobacz także: Co zrobić, kiedy ksiądz oczekuje opłaty za ślub, zapowiedzi i organistę?

Kiedy w 2021 będzie można organizować wesela?

„Wesele na 20 czy 50 osób, jeśli akurat na tyle pozwalałyby ewentualne zmniejszenia restrykcji, odbywa się w formie małej uroczystości, np. rodzinnego obiadu. Pary, które są już zmęczone kolejnymi datami ślubu, po nawet 2-3 krotnych zmianach, decydują się na zaplanowanie mikro wesela, które stało się… trendem na 2021 rok” – mówi Karolina Dokić-Pietuszko z PlanujemyWesele.

Jakie nastroje panują wśród przyszłych par młodych

Niektórzy radzą niczego nie zmieniać, ani przekładać. „(Nasza data ślubu – przyp. red) 24 kwietnia. Przełożone z lipca 2020. Jako niedoszła panna młoda 2020, radzę czekać na ostatnią chwilę i nie słuchać doradzających. Wiem, że to obciążające, ale my popełniliśmy ten błąd – przełożyliśmy w kwietniu, zaprzestaliśmy przygotowań, a na koniec maja wszystko puścili. Też słyszałam, że wesele się nie odbędzie, że nikt nie przyjdzie. Posłuchałam i żałuję” – zwierza się, w jednej z grup ślubnych na Facebooku, Natalia.

U innych determinacja nie pozwala się poddawać. „Nie ma mowy, żebyśmy dłużej czekali. Nie zamierzamy rezygnować z przyjęcia dla rodziny i przyjaciół. Choćbyśmy mieli zorganizować je w domu rodziców, zrobimy to. Na ten moment mamy na naszej, kolejny raz redukowanej liście gości – 33 osoby. I to wesele się odbędzie” – deklaruje wyraźnie zmęczona sytuacją przyszła panna młoda Agati, na jednej z grup dla panien młodych na Facebooku.

Nie brak jednak i próśb o pocieszenie i dania jakiejkolwiek nadziei – choćby od zupełnie obcych osób, no i przecież nie mogących w tej sytuacji w niczym pomóc... „Dziewczyny, mamy datę lipcową. Powiedzcie mi, że wszystko odbędzie się zgodnie z planem. Idzie zwariować z tym wszystkim. Już mi się nawet planować i szykować nic nie chce, bo mi łzy idą do oczu” – pisze w grupie dla panien młodych zrezygnowana Klaudia.

„W zeszłym roku latem ślub brać miała moja siostra, wszystko przełożyli na ten rok. Nasi rodzice nie radzą sobie z tym stresem, tyle pieniędzy zablokowanych. No, a my nie mniej… Cały czas ten temat wraca, już nie ma normalnych rozmów. Kto nam zwróci za straty i ten stres…???!!” – żali się Małgosia.

Ponad 2,5 miliona ludzi związanych z branżą ślubną – w zawieszeniu

Choć do wiosny jeszcze daleko, „roztopy” w kwestii obostrzeń dla branży ślubnej powinny zacząć się pod koniec marca. To wtedy zaczyna się sezon, w którym najwięcej dzieje się w branży.

Ponad 2,5 miliona osób czeka na decyzję rządu, związaną z kierunkiem, który „obierze” pandemia. Skąd ta liczba? „Śluby i wesela to znaczące źródło zarobków nie tylko dla hotelarzy, restauratorów, właścicieli sal weselnych, zespołów muzycznych i DJ-ów. Salony mody ślubnej, fotografowie, wideokamerzyści, muzycy, dekoratorzy, animatorzy, wizażyści, krawcowe i wiele innych” – wylicza Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

„Tego stresu nie da się już wytrzymać. Ja to ja, jestem emerytem, zyski z mojej działalności to miły dodatek – na wczasy, remont. Ale ludzie potracili pracę, dorobek życia – ja naprawdę wszystko rozumiem, zagrożenie dla zdrowia, potrzebną ostrożność, ale jak to możliwe, że w tylu miejscach można – że tak powiem – robić tłum, a weselom przyklejono łatkę siedlisk zakażeń i trudno ją odkleić…” – mówi pan Michał, właściciel i kierowca auta wynajmowanego na śluby.

Utrzymanie aktywności w mediach społecznościowych pozwala… nie zwariować?

Istnienie grup ślubnych na Facebooku i aktywność pod postami na stronach związanych z organizacją ślubów i wesel okazało się być zbawienne dla zdezorientowanych, zmęczonych niepewnością, zrezygnowanych i – co tu dużo mówić – mocno zdenerwowanych narzeczonych.

„To taki wentyl bezpieczeństwa. Przyszłe panny młode mogą wyżalić się, podoradzać sobie nawzajem, podnieść na duchu dzięki temu, że łączy je wspólna „niedola” zawsze znajdzie się osoba, która spełni te oczekiwania. Obserwuję bardzo pozytywne w całej tej koszmarnej sytuacji dla par młodych i branży weselnej – strony są sobie bardzo życzliwe, razem szukają i podpowiadają sobie rozwiązania. Rzadko kiedy są jakieś kłótnie, przeważa atmosfera wzajemnego zrozumienia i wsparcia” – mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

Mat. prasowe

Polecane wideo

Suknia ślubna dopasowana do znaku zodiaku ♥
Suknia ślubna dopasowana do znaku zodiaku ♥ - zdjęcie 1
Komentarze (23)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 19.02.2021 19:27
A my z mężem nic nie przekładaliśmy. Fakt faktem że w połowie października ograniczyli ilość osób do 25 i brak możliwości zorganizowania imprezy tanecznej nie zraził nas, ale niestety dzień przed ślubem rząd zamknął dosłownie wszystko.. To była totalna partyzantka bo trzeba było się w pół dnia zorganizować do przyjęcia gości w domu. I tak było super! Najważniejszy był dla nas ślub a nie czy goście się najedzą i potańczą.. Fakt- bardzo chcieliśmy mieć wesele, ale nie było to warte przekładania na nie wiadomo kiedy... Tak oto od 24 październiaka 2020 roku jesteśmy szczęśliwym małżeństwem i planujemy życie dalej,zamiast stresować się czy i kiedy w ogóle uda nam się zorganizować przyjęcie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.02.2021 19:33
Czy tylko ja nigdy nie marzyłam o jakimś weselu? XD poważnie pytam, bo od dziecka słyszę jak to każda mała dziewczynka marzy o pięknej sukni i weselu jak z bajki, a ja nigdy tak nie miałam, chociaż od zawsze chciałam wziąć ślub że swoją połówką, a jakakolwiek myśl o wielkim weselu wywołuje u mnie zawroty głowy i mdłości. Jakby można było to nikogo bym nie zapraszała, nawet świadków. Jestem jakaś dziwna chyba...
zobacz odpowiedzi (7)
Kaja Bozek (Ocena: 5) 16.02.2021 14:31
Czekam już od roku żeby wziąć ślub. Nie chce czekać dłużej, ciężko żyć w czystości..
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 16.02.2021 14:30
Mieliśmy mieć ślub 20.06.2020 przed poluzowaniem wszystkiego zdążyliśmy go przełożyć - najgorsza decyzja jaką mogliśmy podjąć . Teraz ślub ma być 24.04 i czekamy do ostatniej chwili. Nawet jestem w stanie zrobić w tej chwili sam ślub bez wesela, bo po prostu mam już dość tego.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.02.2021 12:36
Ja miałam mikro ślub na długo przed pandemią i powiem wam, że to chyba najlepsza decyzja w naszym życiu. Bez zbędnego nadęcia, zbyt dużej liczby gości, gdzie połowa to rodzina, którą wypada zaprosić. Ostatnio mój mąż stwierdził, że gdybyśmy mieli teraz brać ślub, to chciałby go wziąć teraz, bo też byłoby na spokojnie bez tego ślubnego szału.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie