„Mój narzeczony zmienił się po zaręczynach. Między nami jest fatalnie”

Czy warto brać ślub z kimś takim?
„Mój narzeczony zmienił się po zaręczynach. Między nami jest fatalnie”
Fot. Unsplash
23.04.2020

Wiele kobiet marzy o zaręczynach i ślubie. Kiedy na ich drodze pojawia się facet, w którym się zakochują, intuicyjnie widzą, że to właśnie z nim chcą założyć rodzinę. Niektóre na oświadczyny muszą czekać wiele lat, inne zaledwie kilkanaście miesięcy. Wszystkie wyobrażają sobie narzeczeństwo jako sielankę. Przecież skoro mężczyzna się oświadczył, na pewno musi nas kochać. Niestety, zdarza się również tak, że zaręczyny mają negatywny wpływ na relację.

Na forach internetowych nie brakuje wpisów przyszłych mężatek, które narzekają na swoich narzeczonych. Z czego wynika zmiana zachowania o 180 stopni u ich partnerów?

Polecamy także: LIST: „Dochodzą mnie słuchy, że to koniec 500+. Boję się o przyszłość mojej rodziny”

Mój narzeczony zmienił się po zaręczynach na gorsze

„Mój partner zmienił się nie do poznania, olewa mnie, nie szanuje moich uczuć, spędzamy ze sobą coraz mniej czasu, nie interesuje go moje życie. Przyjęłam jego oświadczyny, bo było mi z nim wspaniale, dogadywaliśmy się, a teraz tracę ochotę nawet na seks z nim, bo 5 minut i po wszystkim... Jak tak dalej pójdzie to go zostawię, nie chcę takiego życia” – pisze anonimowo jedna z dziewczyn i dodaje: „Przed zaręczynami było o niebo lepiej, spotykaliśmy się bardzo często. Teraz on jest częściej zmęczony, nie ma na nic ochoty, nawet na spacer od czasu do czasu. Nie interesuje go co u mnie słychać, bardziej zawraca uwagę na inne kobiety (…) Ostatnio mnie odepchnął, bo stwierdził, że nie ma ochoty na seks, a ja próbuję go w ten sposób zmanipulować (nie wiem, w jakim celu). Wtedy zapaliła mi się czerwona lampka”.

Inna z dziewczyn pisze z kolei: „U mnie było podobnie. Facet przed zaręczynami do rany przyłóż, a później wyszło szydło z worka. Pokazał swoje prawdziwe oblicze. Pogoniłam palanta. Trzeba się cenić dziewczyny. To, że macie pierścionek na palcu to nie znaczy, że musicie znosić kaprysy jaśnie pana. Zawsze jest możliwość odwrotu, pamiętajcie o tym. Nie ma co sobie życia marnować”.

Kolejna z internautek dodaje: „Mam podobny problem, jestem z chłopakiem od 2,5 roku, a on nagle się zmienił. Nie interesuje się tym, co u mnie, nie jest taki czuły jak wcześniej. Ciężko mi jest nawet z nim o tym porozmawiać, bo się wykręca, mówi, że nie wie, o co mi chodzi. Poza tym zrobiłam coś, czego nie robiłam nigdy wcześniej. Weszłam na jego pocztę (ma zapamiętywane hasło) i tam zauważyłam, że założył pół miesiąca temu konto na portalu randkowym... Weszłam tam oczywiście. Wysłał jedną wiadomość do jakiejś kobiety, że ma interesujący profil i ciekawą osobowość i poprosił o zdjęcie. Poza tym wykupił tam abonament, aby moc widzieć inne profile itp... Wczoraj powiedziałam mu o tym (dlatego, że aby tam wejść musiałam zmienić hasło, więc nie dało rady tego ukryć), a on mi mówi, że to nie na poważnie... ale chłop ma 29 lat, jak mam mu wierzyć… przecież to jest portal dla singli. Nie chcę wyjść na naiwną idiotkę. Nie wiem, co robić” – żali się dziewczyna.

Kiedy odwołać ślub?

Warto pamiętać, że zaręczyny to jeszcze nie ślub. Jeśli czujemy, że nasza druga połówka nie jest wobec nas szczera, nie traktuje nas z szacunkiem, a my przez to nie czujemy się kochane, trzeba rozważyć odwołanie ślubu. Zrób to koniecznie, jeżeli:

• Istnieją między wami fundamentalne różnice światopoglądowe (np. w kwestii posiadania dzieci czy roli kobiety w małżeństwie).
• Twoja samoocena przy partnerze wynosi 0.
• Partner cię uderzył.
• Partner jest wobec ciebie agresywny psychicznie.
• Nie jesteś w tym związku szczęśliwa.

Liczenie, że po ślubie wszystko „jakoś się ułoży”, to nieporozumienie. Bo dlaczego tak miałoby się stać? Czemu cokolwiek miałoby się ułożyć samo, bez zaangażowania z obu stron? Bycie w związku małżeńskim to nie tylko przyjemność, ale również harówka. Wypełnianie codziennych obowiązków, problemy, które na pewno kiedyś się pojawią, praca nad sobą i związkiem, konieczność dopasowania się do partnera i sztuka zawierania kompromisów – to trudniejsze niż możesz przypuszczać. Zwłaszcza gdy do siebie nie pasujecie. Bo jeśli już teraz jest źle, to jak będzie po ślubie? Raczej nie lepiej.

Zobacz także: Właścicielki tych imion wcale nie potrzebują męża. Niezależność im służy

Polecane wideo

3 lata po ślubie chcieliby wreszcie skonsumować związek. Jest jeden problem
3 lata po ślubie chcieliby wreszcie skonsumować związek. Jest jeden problem - zdjęcie 1

Komentarze (4)

Ocena: 4 / 5
Brukiew (Ocena: 5) 23.04.2020 10:32
Po raz pierwszy chyba daliście jakieś sensowne rady w artykule, zamiast czekać aż was wyręczą czytelniczki w komentarzach. Brawo, oby tak dalej!
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 23.04.2020 08:41
Co w przypadku, gdy to "ukochana" sprzedała strzał "z liścia", obraża narzeczonego lub przyszłych teściów, stosuje przemoc psychiczną, strzela fochy gdy nie dostaje tego, co chce- niczym czterolatka? Aaa, zapomniałem. Sylwia Spurek twierdzi, że takie sytuacje nie występują, czyli to prawda...
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 23.04.2020 05:07
Same się na to godzicie jeśli jest źle uciekać a nie szukać pomocy. W internecie
odpowiedz

Polecane dla Ciebie