Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby wziąć ślub? „80 tys. zł na wesele może nie wystarczyć”

Polacy nie lubią skromnych uroczystości.
Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby wziąć ślub? „80 tys. zł na wesele może nie wystarczyć”
Fot. pexels.com
20.06.2019

Nie trzeba przeprowadzać szczegółowych badań, by stwierdzić, że branża ślubna to ogromny przemysł, którego wartość z roku na rok rośnie. Trudno jednak stwierdzić, czy wynika to wyłącznie z naszych coraz większych oczekiwań, czy może bardziej winna jest wszechobecna drożyzna. Faktem jest, że wejście na nową drogę życia kosztuje coraz więcej.

Zobacz również: Młoda mężatka zdradza, ile pieniędzy znalazła w kopertach od gości. Do niektórych ma żal

Ile dokładnie? Sprawdziło to Polskie Stowarzyszenie Wedding Plannerów, którego raport opisuje szczegółowo „Business Insider”. Okazuje się, że rynek weselny w Polsce jest wart ponad 7 miliardów złotych w ujęciu rocznym. To gigantyczna kwota, ale dla większości z nas jednak bardzo abstrakcyjna.

Znacznie bardziej do wyobraźni przemawiają wydatki konkretnych nowożeńców. A te także nie należą do najniższych.

Branżę podzielono na trzy segmenty kosztowe, w których decydującym czynnikiem jest właśnie cena organizacji uroczystości.

#1

Budżet nie przekracza 50 tysięcy złotych. To wciąż najpopularniejsza opcja w naszym kraju, bo udział w rynku takich wesel wynosi aż 75 procent.

#2

Takie wesele nazywane jest średniobudżetowym. Wydatki nowożeńców oscylują w granicach 50-150 tys. zł. To 22 proc. wszystkich uroczystości.

#3

Ślub może być oczywiście także wysokobudżetowy, ale na to może sobie pozwolić zaledwie 3 proc. młodych par. W tym przypadku budżet przekracza 150 tys. zł.

Zobacz również: Tyle wypada włożyć do koperty na ślub. Znamy obowiązujące stawki

To wciąż mało konkretne wyliczenia, ale znacznie więcej na ten temat mówi cytowana przez portal Ewa Wardęga z Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów ślubnych. Według jej wyliczeń wejście na nową drogę życia przez ostatnich 10 lat podrożało o 30, a nawet 50 procent.

Kiedyś mówiło się o przeciętnym weselu na 100 osób za 50 tys. zł, teraz oscylujemy raczej w granicach 80 tys. zł

- zdradza wedding plannerka. Jej obserwacje potwierdza wspomniany raport. W przypadku wesel średnio i wysokobudżetowe wydatki co cztery lata się podwajają, czyli to segment o największym potencjale i wzroście

Kiedyś gros wydatków weselnych pochłaniało samo przyjęcie. Dziś wyraźnie rośnie udział oprawy florystycznej i wizualnej, pojawiło się wiele atrakcji, jak np. upominki dla gości czy wypuszczanie motyli. Tego jeszcze kilka lat temu nie było na polskim rynku

- tłumaczy Robert Pieczyński z zarządu Polskiego Stowarzyszenia Wedding Plannerów.

Z raportu dowiadujemy się również, ile w sumie znajdują w kopertach nowożeńcy. To najprawdopodobniej od 2,5 do 3 miliardów złotych rocznie.

Dzisiejsze młode pary w ogromnej większości są już na swoim, mają urządzone mieszkania lub domy. Nawet jeśli dopiero rozpoczynają wspólne życie, to widzimy mocny trend ku delikatnemu sygnalizowaniu gościom, iż wolą otrzymać w prezencie pieniądze

- mówi Ewa Wardęga. Nic więc dziwnego, że rosną także wydatki gości.

Zobacz również: Emilia zawodowo organizuje wesela. Zdradziła, ile aktualnie daje się w kopercie

Internauci są bezlitośni dla jego wybranki. Nazwali ją... najbrzydszą panną młodą świata
Internauci są bezlitośni dla jego wybranki. Nazwali ją... najbrzydszą panną młodą świata - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (29)

Ocena: 4.66 / 5
Paula (Ocena: 5) 16.07.2019 09:58
My mieliśmy wesele w Hotelu Biały Dom w Czerwionce i jakiegoś strasznego majątku na to nie wydaliśmy ;) podstawa to znaleźć salę w dobrej cenie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.06.2019 21:42
Ja bralam ślub cztery lata temu i jak czytam komentarze to sporo się pozmienialo.. za talerzyk placilam jakos 250 zl z poprawinami ale miałam w tym owoce, napoje po 2l na osobę, i tort weselny. Samego jedzenia - mięs przystawek sałatek itd było bardzo duzo. Ciasta dokupowalo się osobno.I nie wymagano od nas minimalnej liczby osób na sali. Za DJ zaplacililismy jakoś 2500, tyle samo za fotografa i kamerzyste. Oprawa muzyczna w kosciele to był jakiś 1000 zl i tyle samo strojenie kościoła ale z kwiatami. Wystrój sali był wliczony w cenę talerzyka. Dodatkowo zapłaciliśmy w sumie tylko za alkohol... wiadomo, ze dochodzą takie wydatki jak zaproszenia, winietki na stol itp. Ale jak teraz ludzie wypuszczają motyle czy gołębie, czy każda do ślubu bryczką to dla mnie osobiscie marnowanie pieniedzy. No ale każdy robi według własnego uznania.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.06.2019 14:10
Ja i mój chłopak mamy kupę kasy ale ja nie chcę wesela ani tych wszystkich głupot. Nie jestem wierząca. Wystarczyłby mi ślub na plaży w obecności rodziców i rodzeństwa. Zresztą nie lubię rodziny mojego chłopaka, w sensie jego rodzice są ok, ale rodzeństwo to porażka. Szczególnie chłopak młodszej siostry. Nie wiem skąd wytrzasnęła tego deb.ila. Nigdy nie miałam ciśnienia na dur.ne wesele. Męża chcę mieć, ale bez tych wszystkich szopek.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.06.2019 14:08
Rodzina koleżanki mojej mamy urządziła 2 wesela każdej z córek na ponad 200 osób każde. Już są obie po rozwodzie, są przed 30. Jedna została z dzieciakiem, a druga na szczęście nie. Takie przygotowania, takie imprezy, takie chwalenie się. Teraz siedzą cicho w domu. A i jeszcze był test na ojcostwo. Też sprawa ucichła.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.06.2019 07:56
Takie są realia. Niestety wszystko drożeje w bardzo dużym tempie. Biorę ślub w przyszłym roku i menu za talerzyk już nie będzie kosztowało 200 zł a 220, po za tym cała oprawa jest droższa. Wydaje mi się. że za wesele na 100 osób trzeba liczyć te 50 tysięcy i to wcale przy nie wiadomo jakich usługodawcach. A jak kogoś stać na wesele za 150 tysięcy to niech je robi. Każdy powinien wydać tyle na ile go stać :) jestem też zdania, że każdy powinien robić taką imprezę jaką sobie wymarzył. Jedni chcą tylko obiad a drudzy wesele z prawdziwego zdarzenia.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie