Weganka przyszła na wesele z własnym jedzeniem. Inni goście mieli jej dość

Podobno za bardzo zwracała na siebie uwagę.
Weganka przyszła na wesele z własnym jedzeniem. Inni goście mieli jej dość
źródło: Facebook / That's It I'm Wedding Shaming
02.05.2019

Przed takim wyzwaniem staje coraz więcej par młodych. Zapraszając gości na wesele zawsze może się okazać, że któryś z nich będzie miał dodatkowe życzenia. Te dotyczą zazwyczaj osobnego menu ze względu na specyficzną dietę. Ugoszczenie wegetarianina lub weganina nie powinno być w dzisiejszych czasach wielkim problemem, ale wciąż wzbudza emocje.

Zobacz również: „Nie będę zmieniać menu weselnego dla wegan. Ich wymagania są bezczelne”

Ona przekonała się o tym na własnej skórze, a wszystko za sprawą jednego z gości, który postanowił publicznie opisać jej zachowanie. Na jednej z facebookowych grup pojawił się wątek dotyczący pewnej weganki, która nie dość, że przyniosła ze sobą jedzenie na imprezę, to miała jeszcze czelność zwracać na siebie uwagę. Przynajmniej zdaniem autora wpisu.

A może jest w tym trochę racji i faktycznie przesadziła?

źródło: Facebook / That's It I'm Wedding Shaming

Ta dziewczyna sprawiała problem przez cały weekend. Nie chciała zapłacić za wyżywienie tyle samo, co wszyscy inni goście, bo nie odpowiadało jej menu składające się z pizzy lub jajek na śniadanie. Rozumiem. Jednak przez cały ten czas snuła się po kuchni przygotowując swoje wegańskie jedzenie. Przy okazji próbując upokorzyć pozostałych.

Wreszcie poszliśmy do restauracji, która oferowała wiele wegańskich dań. Pojawiła się tam, ale z wielkim pojemnikiem własnego jedzenia. Siedziała obok mnie w eleganckim lokalu z kilkulitrowym naczyniem na kolanach. Przez cały ten czas podkreślała wszędzie, że jest weganką i była niegrzeczna dla innych

- relacjonuje internautka, opisując to, co działo się przed i po weselu. Ale w wielkim dniu wcale nie było lepiej.

Zobacz również: Mam żal do młodej pary. Nie dostosowali weselnego menu do moich potrzeb

źródło: Facebook / That's It I'm Wedding Shaming

Myślałam, że chociaż wtedy się opamięta. Doskonale zdawała sobie sprawę, że wszyscy znają jej potrzeby i para młoda zapłaciła za dodatkowe menu przygotowane specjalnie dla niej. Mimo to pojawiła się przy stole z jeszcze większym pojemnikiem wypełnionym śliwkami.

Nie mam zamiaru obrażać jej wyborów żywieniowych, ale wkurza mnie, że ciągle zwraca na siebie uwagę i tworzy problemy, których nie ma. Bycie weganinem jest super. Robienie z siebie ofiary i wpędzanie innych w zakłopotanie - już nie

- ocenia autorka wpisu.

źródło: Facebook / That's It I'm Wedding Shaming

Typowa weganka. Patrzy tylko na czubek własnego nosa, choć z tego co piszesz wynika, że nikt nie robił jej żadnych problemów. To ona wszystkich prowokowała”.

„Bezczelna i totalnie niewdzięczna dziewczyna. Para młoda zrobiła wszystko, by ugościć ją w odpowiedni sposób, a ona wyraźnie miała to gdzieś”.

„Ci ludzie naprawdę czują się wyjątkowo, kiedy przynoszą ze sobą pudełka z wegańskim jedzeniem. Myślą wtedy, że są lepsi od zwykłych zjadaczy chleba”.

„Właśnie dlatego mam zamiar skreślić z listy gości każdego, kto zacznie oczekiwać specjalnego traktowania” - czytamy w komentarzach.

Zobacz również: Skreśliłam z listy gości weselnych kilka osób. Żądali osobnego menu

Dieta zapisana w gwiazdach. To powinien jeść każdy znak zodiaku
Dieta zapisana w gwiazdach. To powinien jeść każdy znak zodiaku - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (15)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 08.05.2019 01:46
Jprd...ja nie jestem wege, ale gdyby mnie ktoś zaprosił do wegańskiej restauracji, to nie odstawiałabym cyrków i nie przynosiłabym w plastikowych pojemnikach mięsa, bo ja ,,nie mam co jeść,,.... Jadłabym to co by było, nawet chętnie bym próbowała nowych smaków i wegańskich potraw. Ludzie to mają problemy 3go świata.
odpowiedz
Maxx (Ocena: 5) 02.05.2019 19:03
Jestem wegetarianinem na każdym weselu coś warzywnego było spoko nie robiłem wokół siebie afery bo nie lubię jak mi ktoś nadskakuje. Warto żeby ludzie sie zastanowili po co zapraszają na ślub i wesele rodzinę do której przez wiele lat się jednym słowem kontaktu nie było. Ja tak miałem bo zakłamana rodzinka chciała zagrać przed gośćmi na weselu dobrą rodzinę albo liczyli na grubą kopertę owszem dostali po trzy tysiące ale nie chciałem się z nimi spotkać bo nie lubię zakłamania.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 02.05.2019 11:42
Przy niektórych osobach które promują zdrowy tryb życia czuję się jak bym popełniła jakieś przestępstwo, bo nie robię tego co oni, tak się zachowują jakby byli pewni że oni nigdy nie umrą. Co ciekawe w innych dziedzinach życia gdzie też im grozi niebezpieczeństwo często mają podejście lekcewarzące. Szkoda nie na tym polega mądrość.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 02.05.2019 10:43
Nie dziwię SIĘ że ta PANI przyniosła na przyjęcie weselne swoje jedzenie PONIEWAŻ często na weselu brakuje jedzenia JA byłem na kilku weselach ostatnio 4lata TEMU byłem na
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 02.05.2019 09:22
jestem wegetarianka. od najmłodszych lat i był to mój wybór. nauczyłam się dość intuicyjnie jeść w towarzystwie mięsozernych - to co bez mięsa. czasami zjadłam same ziemniaki i surówki etc. moja mama nie gotowala dla mnie oddzielnie, ale prawda jest taka że tak czy owak wiele dań jest wegetariańskich - bez specjalnego wege zamysłu. weźmy takie pierogi z pieczarkami, albo placki ziemniaczane. uwielbiam! mam obecnie 29 lat i w swoim życiu spotkałam dwie wegetarianki : matkę i siostrę mego faceta. które są wege od kilku lat. kiedyś normalnie jadly mięso aż im się coś przedstawiło w głowie. okay. ale to jak widzę jak one kombinują wege dania - to aż mi niedobrze. jakieś bardzo przekombinowane dania których zjeść się nie da - ale najważniejsze że wege! albo w drugą stronę. ugoszczą gotowanymi warzywami - pokropionymi czymś tam. no zero smaku. ale wege. . a jest tyle zwykłych polskich dań które są bez mięsa, jest tyle przepisów w necie które są smaczne! odnoszę wrażenie że ich wegetarianizm jest na siłę, w dodatku obie jednocześnie na niego przeszły więc obstawiam że jedna uzależniala swoją decyzję od drugiej. tak i mówię to ja, również wegetarianka, przez całe życie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie