„Fryzjerka nie powinna TAK wyglądać”. Klientka opisała, co spotkało ją w salonie fryzjerskim

Internauci twierdzą, że jej zarzuty są niedorzeczne.
„Fryzjerka nie powinna TAK wyglądać”. Klientka opisała, co spotkało ją w salonie fryzjerskim
Fot. Unsplash
21.03.2019

Wydaje się, że w czasie przygotowań do ślubu największym wyzwaniem jest wybór miejsca wesela i oczywiście ślubnej kreacji. Od tych dwóch istotnych szczegółów zależy to, jak imprezę ocenią goście. Kiepska organizacja i brzydka suknia to zapowiedź nieuniknionej katastrofy. Ale nie tylko.

Zobacz również: Chciała założyć tę sukienkę na wesele. „Na miejscu panny młodej dałabym ci w twarz”

Historia tej panny młodej pokazuje, jak bardzo istotne jest uczesanie. Zaufany salon fryzjerski to absolutna podstawa. W przeciwnym razie wielki dzień może się okazać jeszcze większym niewypałem. Ona na chwilę przed wypowiedzeniem sakramentalnego „tak” zorientowała się, że jednak nie ma komu powierzyć swoich włosów.

Zaangażowana do tego fryzjerka okazała się zwyczajnie kiepska, ale jeszcze większym problem okazał się jej… wizerunek.

Za 12 tygodni wezmę ślub. Zarezerwowałam sobie fryzjera 8 miesięcy temu! Wszystko po dłuższym zastanowieniu (słyszałam same dobre opinie i przeczytałam pozytywne recenzje w Internecie). Już dużo wcześniej chciałam wykonać próbną fryzurę, ale usłyszałam, że robi się to najwcześniej 2-3 miesiące przed uroczystością. To standard, więc w porządku.

Niedawno wreszcie do tego doszło. Cały czas miałam w głowie, że ma to być skromne, domowe wesele, a wcześniej trzeba wyszykować dwie kilkuletnie dziewczynki, które mają rzucać kwiatki.

Kobieta, której się spodziewałam, już tam nie pracuje. Ta, która zajęła się moimi włosami, była niezbyt w porządku. Nie żartuję. Moja mama przyszła ze mną i od razu musiała się przewietrzyć, bo czuła się tak niekomfortowo

- relacjonuje przyszła panna młoda.

Zobacz również: Zamarła, kiedy zobaczyła kreację teściowej. Ona chce to założyć na ślub

W salonie panowała dziwna atmosfera, a pracownice mówiły okropne rzeczy. Moja fryzjerka była strasznie wytatuowana (od ramion do nadgarstków, szyja itd.). Do tego bardzo długie akrylowe paznokcie pomalowane na czarno. Wstyd robić zdjęcia z przygotowań, bo wyglądałaby strasznie. A po 30 minutach upięcie zaczęło się sypać.

Nie mogę jej zatrudnić. Wczoraj skontaktowałam się z 20 różnymi salonami i wszędzie usłyszałam to samo: przepraszamy, mamy rezerwacje na rok do przodu. Strasznie odległe terminy. A co w sytuacji, kiedy zrobisz testową fryzurę 2 miesiące przed ślubem i okaże się okropna? Nie masz już żadnego wyboru!

Tamtej kobiety nie chcę już oglądać i nie wiem, co ja mam w tym momencie zrobić!

- żali się.

O ile można zrozumieć jej rozczarowanie brakiem trwałości upięcia, tak uwagi dotyczące wyglądu fryzjerki bardzo nie spodobały się użytkownikom serwisu reddit.com.

„Wielkie tatuaże? Sztuczne paznokcie? Faktycznie horror! Uprzedziłaś się i pewnie stąd negatywna ocena”.

„Nie rozumiem dlaczego tak bardzo skupiasz się na jej stylu. Coś mi się wydaje, że uległaś stereotypom i nie zatrudniłabyś jej nawet wtedy, gdyby była świetną fryzjerką”.

„To artystka, więc ma prawo wyglądać jak chce. Jesteś ewidentnie przewrażliwiona i odnoszę wrażenie, że w czasie przygotowań do ślubu nie robisz nic innego, tylko mnożysz problemy”.

„Zaangażowałabyś ją, gdyby zrobiła piękną i trwałą fryzurę? Śmiem wątpić. Przekreśliłaś ją, kiedy tylko ją zobaczyłaś” - twierdzą komentatorzy.

Zobacz również: Zobaczyła swój tort weselny i zamarła. Nie zapłaciła, bo tort wygląda „obrzydliwie”

Oszpecone przez fryzjera. Poprosiły o ombre, a teraz wstydzą się wyjść z domu
Oszpecone przez fryzjera. Poprosiły o ombre, a teraz wstydzą się wyjść z domu - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (4)

Ocena: 4.5 / 5
gość (Ocena: 5) 22.03.2019 14:30
ok to ze laska nie potrafila czesac to ok, bylabym wsciekla ,ale troche nie rozumiem gadania na temat jej wygladu ,co z tego ze miala tatuaze i miala paznokcie b dlugie ,jesli ta pani bylaby super fryzjerem pewnie wcale bys nie pisala o jej wygladzie .to jest slabe ,sama jestem fryzjerka i mam tatuaze nawet mam zrobione usta nos i sztuczne paznokcie ,i co z tego
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.03.2019 00:22
,, W salonie panowała dziwna atmosfera, a pracownice mówiły okropne rzeczy....,, Tzn. jakie rzeczy ? Za mało konkretów podała, bo to jak wyglądała, nie ma nic do rzeczy. Ważne jest jej zachowanie w stosunku do klientów, i to jak wykonuje swoją pracę.
odpowiedz
Gość (Ocena: 3) 21.03.2019 08:59
Skad Ty sie wzielas dziewczyno. Teraz fryzjerzy w super salonach tak wygladaja. Radze Ci wyjsc poza obszar swój i mamusi bo zdziczejesz.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie