Właśnie mieli złożyć sobie przysięgę małżeńską. Jednak panna młoda zrobiła coś, co zszokowało wszystkich!

“Wygląda na to, że Alex nie jest taką osobą, za jaką go miałam” - zaczęła mówić. Potem było tylko gorzej.
Właśnie mieli złożyć sobie przysięgę małżeńską. Jednak panna młoda zrobiła coś, co zszokowało wszystkich!
Fot. iStock
15.11.2018

Każda panna młoda marzy o idealnym ślubie i weselu do białego rana. Ale przede wszystkim o idealnym panu młodym, o mężczyźnie, który będzie ją kochał do końca życia, tak jak w dniu, gdy w obecności najbliższej rodziny i przyjaciół wypowie te magiczne słowa: “I ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską…”.

Zobacz również: Polki marzą o ślubie z obcokrajowcem: 3 narodowości, do których mamy ogromną słabość

Niestety nie zawsze ślub, planowany pieczołowicie całymi miesiącami, rzeczywiście dochodzi do skutku. Czasami między narzeczonymi dochodzi do rozstania tuż na parę dni przed weselem. Tak właśnie stało się w przypadku Casey, młodej Australijki, która zaledwie na parę godzin (!) przed swoim ślubem w brutalny i bolesny sposób dowiedziała się, że jej narzeczony, Alex, zdradzał ją z inną kobietą. Jednak zamiast od razu skonfrontować się z niewiernym mężczyzną, Casey miała inny pomysł i postanowiła zachowywać się tak, jakby wszystko było w jak najlepszym porządku...

“Stałam na środku w mojej sukni ślubnej i patrzyłam na podekscytowane twarze naszych przyjaciół i rodziny. Trzęsły mi się ręce, ale w środku drżałam jeszcze bardziej. To miał być najszczęśliwszy dzień w moim życiu, ale wiedziałam, że to koniec mojego wymarzonego związku, i wszyscy będą świadkami naszego rozstania” - zaczęła swoją opowieść Casey, a jej słowa przytacza portal Whimn.com.au. “Alex i ja byliśmy parą od 6 lat. Od razu wiedziałam, że jest Tym Jedynym. Nasze rodziny zaprzyjaźniły się ze sobą, połączyliśmy nasze życia w jedno, wspólne i głęboko wierzyliśmy, że będziemy żyli długo i szczęśliwie”.

Fot. iStock

“Na wieczór przed naszym ślubem siedziałam w hotelu z moimi przyjaciółkami. Nagle usłyszałam, jak z drugiego końca pokoju zawibrował mój telefon. Poszłam go wziąć, wciąż trzymając kieliszek szampana w jednej ręce. Okazało się, że wiadomość, którą dostałam, wcale nie była życzeniami z okazji ślubu. W jednej sekundzie zmienił całe moje życie. Była to seria screenshotów wysłanych z nieznanego numeru. Treść wiadomości dołączonej do zdjęć brzmiała: “Ja bym za niego nie wyszła. A ty?”. Screeny przedstawiały rozmowę mojego narzeczonego z inną kobietą. Było ich mnóstwo, wśród nich znalazło się także ich wspólne selfie. Nieznajoma kobieta była moim przeciwieństwem. Ja jestem blondynką o jasnej cerze, a ona była brunetką o oliwkowej karnacji. Daty ich konwersacji były zarówno sprzed paru miesięcy, jak i sprzed ostatnich paru dni. Mój umysł po prostu nie był w stanie ogarnąć, co się dzieje. Nie miałam żadnych wątpliwości, że te wiadomości były prawdziwe. Po prostu to wiedziałam. “Ten weekend. Ty i ja. Będzie się działo, szykuj się”. “Twoje ciało jest niesamowite. I doskonale wiesz, jak go używać. Chciałbym, żeby moja dziewczyna miała chociaż połowę twoich umiejętności”. “Tak bardzo za tobą tęsknię. Nie mogę przestać o tym, żeby cię p***. Nigdy nie miałem z nikim takiej więzi”. Każde słowo było nożem, który wbijał się w moje serce, a mój ślub miał być już za parę godzin. Jak mogłam odwołać ceremonię, skoro wszyscy goście przybyli już na miejsce, a wszystko było opłacone? Jak on mógł mi to zrobić? Wybuchłam płaczem i poczułam palący wstyd. Moje przyjaciółki wygrażały mojemu narzeczonemu i namawiały mnie, żebym od razu do niego zadzwoniła i odwołała nasz ślub”.

Zobacz również: Czy na dzień przed ślubem powiedzieć przyjaciółce, że jej narzeczony ją zdradzał?

“Ale kochałam Alexa. Chciałam nazajutrz go poślubić. Byłam zbyt zszokowana i smutna, żeby czuć wściekłość. Nie zadzwoniłam. W końcu postanowiłyśmy pójść spać. Tej nocy nie zmrużyłam oka i gdy w końcu zaczęło świtać, obudziłam koleżanki i wyjawiłam im swoją decyzję - postanowiłam zachowywać się jak gdyby nigdy nic i ujawnić prawdę na temat Alexa przy naszych rodzinach i przyjaciołach. Szłam do ołtarza jak na ołowianych nogach, a w mojej wymarzonej sukni ślubnej czułam się jak w przebraniu. Gdy Alex zobaczył wyraz mojej twarzy wiedział, że tak nie wygląda szczęśliwa kobieta w swój wielki dzień, ale nie miał pojęcia, co zaraz miało się wydarzyć. Gdy dotarłam do ołtarza wzięłam głęboki oddech i odwróciłam się do naszych rodziców i przyjaciół, i wyjawiłam im prawdę o Alexie. “Wygląda na to, że Alex nie jest taką osobą, za jaką go miałam”. Przez tłum gości przeszedł krótki okrzyk wyrażający szok, a Alex próbował chwycić mnie za ręce, ale ja odłożyłam mój bukiet i ujawniłam, że w dłoni trzymam telefon. Przeczytałam na głos każdą wiadomość, którą wysłała mi tamta kobieta. Za każdym słowem Alex bladł coraz bardziej.

Fot. iStock

Podniosłam na niego moje zapłakane oczy i spojrzeliśmy na siebie, ale nie miał mi nic do powiedzenia. Wybiegł z kościoła, a za nim jego świadek. Jego rodzina patrzyła na to z przerażeniem. Ponownie zwróciłam się do gości. “Kocham was wszystkich i mimo że to, co się teraz dzieje jest okropne, cieszę się, że tu jesteście. Dziś nie odbędzie się wesele, ale zamiast tego będziemy świętować uczciwość, znalezienie prawdziwej miłości i podążanie za głosem serca nawet wtedy, gdy to bolesne”. Zapanowała niezręczna cisza, przerywana nieśmiałym aplauzem. Ale jak we właściwy sposób zareagować na taką wiadomość? To zdecydowanie nie było wesele, jakie zaplanowałam, ale dzięki tym ludziom, była to naprawdę świetna impreza” - kończy swoją opowieść Casey.

Myślicie, że panna młoda postąpiła słusznie, gdy przeczytała wszystkim wiadomości wymienione między niedoszłym mężem a jego kochanką?

Zobacz również: „Zajrzałam do jego telefonu i przeczytałam, co pisał do innej dziewczyny. Czy to zdrada?”



Faceci wstydzą się pokazywać z tą ślicznotką. „Znajomi by się ze mnie śmiali”
Faceci wstydzą się pokazywać z tą ślicznotką. „Znajomi by się ze mnie śmiali” - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (11)

Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 18.11.2018 09:57
Papilocie, jeśli tłumaczycie coś z zagranicznych wiadomości, nie dodawajcie szczegółów których nie było w oryginalnym artykule. Bo z prawdziwej histori tworzycie fikcje.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 18.11.2018 07:49
Dziecinada!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.11.2018 13:31
Gość powinien ponieść wszystkie koszty zarówno wesela, przygotowań jak i wydatków poniesionych przez gosci.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.11.2018 12:54
Mogła to zrobić ... osobiście a nie przy swiadkach
zobacz odpowiedzi (1)
Stara baba (Ocena: 5) 15.11.2018 19:39
Zrobiła słusznie, ale było to w Australii, wśród bardziej nowoczesnego społeczeństwa. W Polsce pewnie "publika" obarczyłaby winą pannę młodą. Ewentualnie dziewczyna spusciłaby głowę i poślubiłaby tego gnoja, "bo co ludzie powiedzą", "bo zapłacone", "bo sobie nie poradzę" itp. Na szczęście jest coraz więcej kobiet, które nie pozwalają się robić w chvja.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie