„Moja przyjaciółka chce uczesać mnie na mój ślub. Niestety fryzura próbna była tragiczna”

Marta nie chce zranić przyjaciółki, która z zawodu jest fryzjerką, ale nie wyobraża sobie, aby Agata ją uczesała w najważniejszym dniu jej życia.
„Moja przyjaciółka chce uczesać mnie na mój ślub. Niestety fryzura próbna była tragiczna”
Fot. Unsplash
26.11.2018

Fryzura jest bardzo ważnym elementem wyglądu każdej panny młodej. Może dodać uroku albo oszpecić. Liczy się także jej wytrzymałość. Jeżeli para młoda organizuje wesele, panna młoda musi wziąć pod uwagę to, jak jej włosy będą się prezentować po kilku godzinach zabawy. Dlatego tak ważne jest, aby wybrać bardzo dobrego fryzjera.

Na punkcie tej fryzury panny młode mają OBSESJĘ. Jest boska!

Niektóre panny młode mają swoich sprawdzonych fryzjerów. Wiele z nich kieruje się też poleceniami od zaufanych osób. Nie brakuje również kobiet, którym zrobienie fryzury ślubnej zostaje zaoferowane za darmo w ramach koleżeńskiej przysługi. Z taką propozycją spotkała się Marta.

Kobieta niedługo bierze ślub. Jej przyjaciółka stwierdziła, że chętnie ją uczesze na tę najważniejszą uroczystość w życiu. I to za darmo. Marta była zachwycona, dopóki nie zobaczyła próbnej fryzury ślubnej.

- Załamałam się. Wszystko było nie tak, jak trzeba. Włosy zostały za bardzo skręcone i zbyt ciasno upięte. Zwisały w dziwny sposób. Na dodatek miałam na nich mnóstwo lakieru. Co tu dużo mówić, próbne uczesanie stanowiło nieudolną kopię fryzury z magazynu. Moja była tragiczna.

W oryginalnym zamyśle to fryzura z lekko podpiętych włosów. Delikatnie skręcone miały opadać luźną kaskadą na ramiona – ozdobione pięknymi spinkami. W magazynie fryzura wygląda obłędnie. Jest elegancka, nieprzekombinowana, nieoklepana, naturalna i idealna do długich, gęstych włosów. A takie właśnie mam.

Nie chciałam zranić przyjaciółki, więc powiedziałam, że uczesanie bardzo mi się podoba. W duchu zastanawiałam się, co zrobić. Nie wyobrażam sobie, aby iść do ślubu w takiej fryzurze. Agata nie jest dobrą fryzjerką. Dopiero co skończyła kurs. Widać tę niewprawną rękę. Poza tym zaproponowałam jej dwie fryzury. Co do jednej, od razu oświadczyła, że jej nie zrobi. To miał być kłos. Wydało mi się dziwne, że fryzjerka nie potrafi zrobić kłosa, ale trudno. W sumie i tak byłam bardziej nastawiona na drugą fryzurę. Ta sytuacja pokazała jednak, że Agata musi się jeszcze dużo nauczyć.

Marta twierdzi, że chętnie da poćwiczyć Agacie na swoich włosach, ale boi się powierzyć je przyjaciółce w dniu ślubu.

- Chcę wyglądać pięknie w dniu własnego ślubu. Fryzura jest bardzo ważna. Nie wyobrażam sobie mieć kołtuna po dwóch godzinach tańców ani też uczesania, które będzie przypominało sztywną konstrukcję. Bardzo się cieszę, że dałam się uczesać Agacie wcześniej. Dzięki temu przekonałam się, że musi jeszcze poćwiczyć czesanie fryzur ślubnych.

10 fryzur dla panny młodej

Niestety mam dylemat, jak to załatwić, aby Agata nie poczuła się urażona. To jedna z moich najlepszych przyjaciółek. Wspaniała, ciepła osoba. Zawsze mogłam na nią liczyć. Nigdy mnie nie zawiodła. Gdybym nie miała siostry, z pewnością wybrałabym ją na świadka.

Najgorsze jest to, że my się już dogadałyśmy, że to ona mnie uczesze. Jeżeli nagle jej odmówię, domyśli się, że nie podoba mi się jej kunszt fryzjerski. W końcu to dziwne, aby rezygnować z oferty darmowej usługi. Chciałabym jej tego oszczędzić. Nie przychodzi mi jednak do głowy inne rozwiązanie niż po prostu wyznanie, że wolałabym kogoś innego.

Marta próbowała już zrezygnować z usług Agaty, ale jej pomysł się nie powiódł.

- Powiedziałam jej niedawno, że bardziej zależy mi jednak na kłosie. Liczyłam, że w ten sposób delikatnie się jej pozbędę, ale ona oświadczyła, że dla mnie nauczy się go robić. I jak tu postąpić z tak poczciwą duszą? Innych pomysłów już nie mam. Zostaje tylko powiedzenie jej prawdy.

Agata jest bardzo wrażliwa i nie wiem, jak zareaguje. Tym bardziej, że od niedawna pasjonuje się fryzjerstwem. Boję się, że ją do tego zniechęcę, a ona włożyła sporo pieniędzy w różne kursy. Tak bardzo nie chcę jej zranić... Gdyby w grę wchodziła inna uroczystość, machnęłabym ręką, ale w przypadku własnego ślubu nie mogę. Pragnę wyglądać najpiękniej jak się da dla mojego narzeczonego.

Faceci zdradzili, w jakiej fryzurze chcieliby Cię zobaczyć w dniu ślubu

Będę wdzięczna za wszystkie rady dotyczące tego, jak mam postąpić w tej skomplikowanej sytuacji.

Kiedyś były „brzydkimi kaczątkami”. Dziś wypiękniały i zachwycają urodą!
Kiedyś były „brzydkimi kaczątkami”. Dziś wypiękniały i zachwycają urodą! - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (3)

Ocena: 4.33 / 5
Pozdro600 (Ocena: 3) 27.11.2018 13:36
Powiedz że twoja matka, siostra albo kuzynka nie mają kasy na fryzjera i żeby je uczesała w ramach przysługi albo pomocy, a Ty sobie znajdziesz innego fryzjera, nie chcesz przecież żeby mama, siostra czy kuzynka wyglądała jak kocmoluch a przecież nie wezmą od ciebie pieniędzy na fryzjera... Możesz też powiedzieć że grafik Ci się poprzestawiał i fryzura może być zrobiona dopiero na chwilę przed ślubem tak żeby koleżanka nie miała czasu jej zrobić bo sama przecież musi się przyszykować na Twoje wesele
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.11.2018 23:43
Zwyczajnie powiedz szczeze, ze to nie jest to czego oczekiwalas. Jesli obrazi sie, to nie jest przyjaciolka i olej ja. Po prostu.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.11.2018 19:35
Nie na darmo kiedyś robiło się egzamin czeladniczy (a potem mistrzowski). Kursy to za mało. Liczy się praktyka i jeszcze raz praktyka. Jedynym rozwiązaniem jest chyba uczciwa rozmowa z przyjaciółką. Powiedz jak bardzo doceniasz jej gest, ale.....
odpowiedz

Polecane dla Ciebie