10 tekstów, których NIE WOLNO mówić pannie młodej w dniu ślubu

Lepiej ugryź się w język.
10 tekstów, których NIE WOLNO mówić pannie młodej w dniu ślubu
Fot. iStock
25.05.2018

W dniu ślubu panny młode są zestresowane jak nigdy w życiu. Już od samego rana towarzyszy im nerwowa atmosfera. Myją się, poddają się kosmetycznym zabiegom, a potem korzystają z usług fryzjera . Gdy makijaż i fryzura są gotowe, ubierają się w piękną suknię i czekają na pana młodego.

Panna młoda poprosiła internautki o radę. One nie mają wątpliwości: „Musisz odwołać ten ślub!”

Większe nerwy pojawiają się w momencie przyjazdu do kościoła czy też urzędu stanu cywilnego. Wszyscy patrzą na parę młodą, a zwłaszcza na pannę młodą. Ona znajduje się pod obstrzałem wszystkich oczu i ma największe szanse na bycie skrytykowaną. Jest tego doskonale świadoma, dlatego nietrudno wyprowadzić ją z równowagi.

Sytuacja zaczyna się trochę rozluźniać na przyjęciu weselnym, ale napięcie nie opuszcza panny młodej do samego końca. Pilnuje, czy wszystko jest zorganizowane według planu, czy niczego nie brakuje i czy mąż nie pije zbyt dużo alkoholu. Poza tym musi pięknie się prezentować, rozmawiać z gośćmi i wyglądać na szczęśliwą.

Jak każda kobieta pragnie, aby jej ślub i wesele przebiegły bez zakłóceń, a zaproszeni miło wspominali ten dzień. Ma też nadzieję, że wygląda najlepiej, jak to jest możliwe.

Cały ten stres powoduje, że łatwo zrobić jej przykrość. Nie wszyscy są tego świadomi i nie zastanawiają się nad tym, co mówią. Zwłaszcza wtedy, gdy alkohol za bardzo zaczyna szumić w głowie.

Czego nigdy nie powinnyśmy mówić pannie młodej w dniu ślubu?

panna młoda

Fot. unsplash.com

„To kiedy będzie dzidziuś?”

Co niektórzy nie potrafią powstrzymać wścibstwa. Nawet jeżeli panna młoda chce mieć dziecko, na pewno nie myśli o tym w dniu ślubu. Poza tym, gdy nie ma takich planów, poczuje się niezręcznie. Nikt nie musi się nikomu tłumaczyć ze swoich planów. Wypytywanie o potomstwo jest dużym nietaktem.

„Udanej nocy poślubnej”

Ten i podobne teksty są przejawem braku kultury. Zdarzają się zwłaszcza towarzystwu, które za dużo wypiło. Panna młoda nie ma ochoty odpowiadać na sprośne teksty i dwuznaczne aluzje.

„Dlaczego nie zaprosiliście...?”

To wyłącznie sprawa państwa młodych, kogo zapraszają na ślub. Nie mają obowiązku zapraszania każdego członka rodziny. Może ich nie stać, a może nie lubią danej osoby.

„Ile wydaliście na ślub?”

Kolejne nietaktowne pytanie. Nie wypada pytać o koszty, zwłaszcza w trakcie imprezy.

panna młoda

Fot. unsplash.com

„Dlaczego nie ma alkoholu...?”

Państwo młodzi organizują wesele, jakie chcą i na jakie ich stać. Jeżeli mają takie życzenie, może nie być na nim miesa, alkoholu, dań bezglutenowych i czegokolwiek sobie zażyczą. Nie mają obowiązku dostosowywania menu do potrzeb każdego członka rodziny. Co do alergików, niech sami zatroszczą się o to, czy nie spożywają czegoś szkodliwego.

„Mam nadzieję, że na twoim weselu nie będzie (np. głupich zabaw na oczepinach)”

Są ludzie, którzy lubią oczepiny i ludzie, którzy ich nie lubią. Lepiej nie krytykować cudzych upodobań. Pytania w stylu czy coś będzie albo nie będzie należy sobie odpuścić. Jeżeli państwo młodzi o czymś zapomnieli, będzie im przykro. Każda para chce, aby goście miło wspominali wesele.

„Twój mąż nie wygląda na szczęśliwego”

Nie można powiedzieć czegoś bardziej złośliwego. Poza tym miny i zachowanie państwa młodych nie muszą świadczyć o ich samopoczuciu. Smętna mina równie dobrze może być efektem zmęczenia albo stresu.

„Jak się czujesz jako mężatka?”

Pytanie zupełnie bezsensowne. Po pierwsza panna młoda jest zbyt krótko mężatką, aby mogła się na ten temat wypowiedzieć. Poza tym sugeruje ono, że w stanie małżeńskim bądź partnerze może być coś złego.

panna młoda

Fot. unsplash.com

„Na weselu (osoba) nie było/było...”

Wesel się nie porównuje. Każde jest wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju. Poza tym mówienie o innym weselu w trakcie wesela jest niegrzeczne.

Zwyczaje ślubne z różnych stron świata. W Chinach panna młoda musi płakać przez tydzień, a w Grecji rzucać owocami

„Nie lubię wesel, ale przyszłam dla ciebie”

Jak myślisz, jak poczuje się panna młoda, gdy usłyszy coś takiego? Na pewno nie będzie jej miło, że będziesz się męczyć na przyjęciu, które zrobiła dla najbliższych. Być może cięzko pracowała, aby zapewnić zaproszonym odpowiedni standard. A ty zachowujesz się tak, jakbyś zrobiła jej łaskę. Jak nie lubisz wesel, idź na sam ślub.

„Jestem głodna”

W ten sposób sugerujesz, że jedzenia jest za mało albo jest niedobre. Rzadko się tak zdarza, ale gdybyś uczestniczyła w podobnym przyjęciu, zachowaj swoje uwagi dla siebie. Nawet jeśli jesteś bardzo głodna.

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo