3 podstawowe błędy, które prowadzą do ROZWODU (na przykładzie par ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”)

Takie zachowania grożą rozwodem!
3 podstawowe błędy, które prowadzą do ROZWODU (na przykładzie par ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”)
Fot. Facebook.com (https://www.facebook.com/slubodpierwszegowejrzeniaTVN/)
22.11.2017

Właśnie trwa drugi sezon „Ślubu od pierwszego wejrzenia” – programu, w którym małżonkowie poznają swoją drugą połówkę dopiero przy ołtarzu. Eksperyment społeczny budził mieszane uczucia już w zeszłym roku, ale mimo to producenci show zdecydowali się na kolejną edycję. Poprzednio żadna z zeswatanych przez ekspertów par nie przetrwała. Jak będzie tym razem? Finałowy odcinek już wkrótce, ale na chwilę obecną widzowie nie dają trzem małżeństwom szans na happy end.

Przypomnijmy: Ślub od pierwszego wejrzenia: Która z par najszybciej się rozwiedzie?

Czego można nauczyć się na przykładzie par ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”? Postanowiłyśmy przeanalizować, co poszczególne małżeństwa z drugiej edycji robią niewłaściwie. Tego typu „przewinienia” dla każdego związku mogą skończyć się rozstaniem.

Ucz się zatem na cudzych błędach. Dzięki temu unikniesz rozwodu.

Ania i Grzegorz

Seks jako ucieczka od rozmów i problemów

Ania i Grzegorz początkowo uchodzili za świetnie dobraną parę. Podczas ceremonii zaślubin uśmiechy nie schodziły im z ust, a w trakcie wesela doskonale bawili się w swoim towarzystwie. Dość szybko zdecydowali się też na pierwszy namiętny pocałunek.

Idylla trwała również w czasie podróży poślubnej. Przynajmniej na początku. Choć para nadal ciągle się przytulała i całowała, Grzegorz przed kamerami opowiadał o swoich wątpliwościach. Przyznał, że nie jest zakochany w Ani i nie wie, czy kiedykolwiek się w niej zakocha. Dodał, że brakuje mu „efektu wow” i „tej iskry”, gdy z nią przebywa.

uczestnicy ślubu od piwerwszego wejrzenia

Fot. Facebook.com (https://www.facebook.com/slubodpierwszegowejrzeniaTVN/)

Po powrocie do Polski zakomunikował to żonie i wtedy zaczął się prawdziwy dramat. Ania była zrozpaczona i nie potrafiła znaleźć się w nowej sytuacji. Grzegorz – zamiast ją pocieszyć – na imprezie podrywał inną dziewczynę.
Kryzys w ich małżeństwie trwał przez kilka dni, kiedy oboje przebywali w rodzinnym mieście Grzegorza, Siedlcach. Po przyjeździe do Krakowa, skąd pochodzi Ania, stopniowo ich relacja zaczęła się poprawiać.

Tutaj małżonkowie popełnili jednak podstawowy błąd, który może doprowadzić ich do rozwodu. Mowa o seksie traktowanym jako ucieczka od rozmów i problemów.

Podczas gdy nocami para jest ze sobą wyjątkowo blisko, w ciągu dnia nie potrafi ze sobą porozmawiać. Trudne tematy są starannie omijane w dialogu, zwłaszcza przez Grzegorza. Ania z jednej strony chciałaby wiedzieć, na czym stoi, z drugiej obawia się jednak wprost zapytać męża, czy będzie chciał z nią być po zakończeniu eksperymentu. Grzegorz z kolei – choć nocami bardzo czuły – w ciągu dnia staje się zdystansowany.

Traktowanie seksu jako alternatywy dla szczerej rozmowy nigdy nie jest dobre dla związku. Pamiętaj o tym i nie popełniaj tego błędu w swoim małżeństwie.

uczestnicy ślubu od piwerwszego wejrzenia

Fot. Facebook.com (https://www.facebook.com/slubodpierwszegowejrzeniaTVN/)

Agnieszka i Marcin

Związek na odległość

Nie od dziś wiadomo, że związek na odległość ma nikłe szanse na przetrwanie. Tymczasem na taką relację zdecydowała się druga para programu – Agnieszka i Marcin. Choć początkowo wydawało się, że zostali przez ekspertów dobrani wręcz idealnie – bo są eleganccy, poważni i rozsądni – z czasem dało się zauważyć, że w ich relacji brakuje spontaniczności. Każde wyjście, każdy wyjazd, każde spotkanie muszą być starannie zaplanowane. W szczegółowych planach wspólnego życia brakuje jednak miejsca na określenie, kiedy zamieszkają razem.

Dlaczego związek na odległość może poskutkować rozwodem? Przede wszystkim w takiej relacji ciągle wystawiane na próbę jest wzajemne zaufanie. Nie widujemy partnera codziennie, więc nie wiemy, co robi i z kim przebywa. Telefon czy rozmowa na portalu społecznościowym nie zastąpią kontaktu i nie zapewnią bliskości partnerom.

Druga kwestia to inicjatywa - w tradycyjnym związku jest wiele sposobów na to, by wzajemnie się zaskakiwać i okazywać sobie czułość. W związku na odległość jest to utrudnione. Nawet jeśli początkowo zapał jest duży, z czasem może osłabnąć.

uczestnicy ślubu od piwerwszego wejrzenia

Fot. Facebook.com (https://www.facebook.com/slubodpierwszegowejrzeniaTVN/)

Paulina i Krzysztof

Upór i zaciętość

Trzecia para ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” to istna mieszanka wybuchowa. Ona poukładana i poważna, on wulkan energii i spontaniczności. Ona wszystko bierze na serio, on ze wszystkiego żartuje. Natomiast tym, co ich łączy, są upór i zaciętość. Niestety, takie podejście do związku nie wróży najlepiej.

Choć wiele mówi się o tym, że „przeciwieństwa się przyciągają”, to narzucanie partnerowi swoich racji i próba zmieniania go pod własne wyobrażenia nigdy nie kończy się dobrze. W związku podstawą powinno być wzajemne zrozumienie i przekonanie o tym, że nikt nie jest idealny.

Jeśli w partnerze dostrzegamy wyłącznie jego wady, z czasem zaczynają one urastać do rangi przeszkody nie do przeskoczenia. Przestajemy zauważać, że druga osoba ma też zalety, bo skupiamy się na tym, co nam w niej przeszkadza. Takie podejście może doprowadzić tylko do jednego finału – do rozwodu.

Polecamy także: Czy warto przymykać oko na wady partnera?

Komentarze (4)

Ocena: 4.5 / 5
gość (Ocena: 5) 22.11.2017 11:31
Moj zwiazek jest inny niz pozostale.Znamy sie z partnerem 3 lata,a od 2 jestesmy razem.Z moimi przeszlymi zwiazkami( bylo ich 3) zawsze to na poczatku byly fajerwerki,ta ekscytacja i namietnosc.Jednak z biegiem czasu to wszystko sie wypalalo i konczylo.Z moim ukochanym jedynie co mnie laczylo na poczatku znajomosci to seks.Ja bylam sama on tez,on mi sie podobal,a ja jemu,jednak nie bylo mowy o zwiazku.Czysty uklad.Wszystko jednak z biegiem czasu przybralo inny wymiar,zaczelo nam na sobie zalezec,zaczelismy sie poznawac blizej,spedzalismy ze soba coraz wiecej czasu,a seks nie byl juz priorytetem.Nawet nie bylo jakis oficjalnych deklaracji czy chcemy byc razem,tak poprostu wyszlo poniewaz jestesmy do siebie idealnie dopasowani,potrafimy rozmawiac i sluchac siebie nawzajem.U nas jest tak,ze z uplywajacy czas nas scala jeszcze bardziej.Kochamy sie z kazdym dniem coraz bardziej.Rozmawiamy juz o slubie i przyszlych dzieciach.Chcialabym zeby to byla dobra prognoza na przyszlosc nie tylko dla nas ale dla innych rowniez.Zebysmy z kazdym dniem kochali sie coraz mocniej.
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 22.11.2017 07:36
A gdzie ten TRZECI błąd, bo ja widzę tu tylko dwa?!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.11.2017 03:48
Pierwszy, podstawowy błąd, który prowadzi do rozwodu, to ślub. Dziękuję za uwagę.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo