11 znaków, że nie powinnaś WYCHODZIĆ ZA MĄŻ

Zapomnij, jak bardzo tego chcesz. Samo pragnienie nie wystarczy, jeśli na ślub i małżeństwo nie jesteś gotowa.
11 znaków, że nie powinnaś WYCHODZIĆ ZA MĄŻ
Fot. Thinkstock
23.11.2017

Ślub może być wspaniały, a małżeństwo najlepszą decyzją w życiu, pod warunkiem, że jesteś (jesteście) do tego gotowi. I nie o zrzucenie 10 kilogramów tutaj chodzi. Chodzi o gotowość mentalną i życiową. Sytuacje opisane w dalszej części tego artykułu powinny dać ci do myślenia.

Prowokujecie kłótnie, żeby było ciekawiej
Małżeństwo jest, a przynajmniej powinno być dla poważnych ludzi. Takich, którzy potrafią wypracować kompromis, dogadać się w trudnych sprawach i dla których kłótnia to sygnał alarmowy, że coś się dzieje. Tymczasem są pary, które celowo prowokują kłótnie, żeby… coś się działo. Na przykład on może uznać, że interesuje go tylko seks po karczemnej awanturze (patrz: Perry z „Wielkich kłamstewek”). Z kolei ona może uznać, że kłótnie wypełnią nudę i ożywią związek. Awantury mogą też oznaczać, że nie potraficie normalnie ze sobą rozmawiać.

3 podstawowe błędy, które prowadzą do ROZWODU (na przykładzie par ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”)

Suknia jest dla ciebie ważniejsza od tego, jak on cię traktuje
Dzisiaj rano znowu podniósł na ciebie głos. Wczoraj przez cały dzień się nie odzywał. Przedwczoraj nazwał się głupią świnią. Tydzień temu odrobinę zbyt mocno ścisnął cię za rękę. Dwa tygodnie temu skrupulatnie przejrzał twój telefon i komputer. Ale pomiędzy tymi incydentami jest wspaniałym facetem, a ty wmawiasz sobie, że nic się nie dzieje, i jedyne, o czym myślisz, to wasze wesele. I sukienka, która musi powalić wszystkich na ziemię. Dziewczyno, ocknij się! Nikt nie ma prawa źle cię traktować, a już na pewno nie teoretycznie najbliższa osoba. Nie może być gotowy na małżeństwo ktoś, kto utrzymuje zły związek tylko dlatego, że szczegółowo zaplanował ślub i wesele.

Bierzesz ślub, bo czujesz, że czas cię goni
Czy czujesz się staro? Albo bardziej dobitnie: stara? Czy wydaje ci się, że jesteś ostatnią starą panną na świecie? Czy wszystkie twoje koleżanki są mężatkami? Czy mają już dzieci, a ty ciągle jesteś niezamężna? Czy wizja zostania na lodzie przeraża cię bardziej niż cokolwiek innego? To nie są wystarczające powody, by brać ślub (dziewczyno, ślub!). Presja, jaką nakładają na siebie kobiety, jest ogromna, a już szczególnie gdy słyszą tykanie pędzącego zegara i dostrzegają coraz więcej zmarszczek na swojej twarzy. Niestety, myśląc takimi kategoriami, nietrudno o życiowy błąd. Pamiętaj: gdy w grę wchodzi małżeństwo, coś takiego jak „czas mnie goni” nie istnieje.

panna młoda

Fot. Thinkstock

Twoja wizja przyszłości kończy się na weselu
Zastanów się, co właściwie planujesz: wesele czy małżeństwo? Powinnaś to drugie. Wesele może być ważne, ale nie jest najważniejsze, bo trwa kilka godzin, a małżeństwo – całe życie. Dobrze się więc zastanów, jak widzisz waszą przyszłość – i czy w ogóle ją sobie wyobrażasz. Najgorsze jest przekonanie, że wszystko się samo jakoś ułoży, a ty możesz skupić się na weselnych kwiatkach. Ludzie gotowi na małżeństwo mają jasny plan na przyszłość – koniecznie na najbliższe miesiące, optymalnie na najbliższe lata.

Nie odkryłaś swojego powołania
Czasem małżeństwo jest sposobem na… nudę. Na wypełnienie pustki w życiu. Wydaje się atrakcją, gdy brakuje zainteresowań i celu, gdy nie odkryło się swojego powołania. Pamiętaj jednak, że ślub i małżeństwo nie powinny być celem samym w sobie, a środkiem – by stworzyć dobry związek, by mieć u boku kogoś, kto pomoże się rozwijać. Kobieta, która nie wie, czym właściwie ma się zajmować, może być w małżeństwie bardzo nieszczęśliwa, bo wbrew pozorom jej życie nie zmieni się w cudowny sposób po wsunięciu obrączki na palec.

Nie jesteś finansowo niezależna
Tak, to prawda, że niektóre kobiety biorą ślub wyłącznie dla pieniędzy. Szczególnie gdy wyglądają jak lalki Barbie i wychodzą za emerytowanych miliarderów. Ale w prawdziwym życiu większości kobiet niezależność finansowa jest szalenie ważna. I najrozsądniej jest o nią zadbać jeszcze przed ślubem. Nie, nie chodzi o to, że masz robić zawrotną karierę. Chodzi po prostu o to, żebyś umiała na siebie zarobić. Żeby nikt ci nigdy nie powiedział, że jesteś u niego, że nic do ciebie nie należy, że w zasadzie z dnia na dzień mogłabyś zostać bez dachu nad głową. W życiu trzeba być przygotowanym na wszystko, również (albo szczególnie) na nieszczęśliwe wypadki.

Zbyt mocno lubisz wszystkich mężczyzn
O swoim narzeczonym możesz mówić w samych superlatywach, choć zdajesz sobie sprawę, że nie jest idealny (a kto jest?). Ale inni mężczyźni też zwracają twoją uwagę. Do pewnego momentu to jest w porządku – udawanie, że inni faceci nie istnieją, bo jest się w związku, nie jest zdrowe. Chodzi jednak o to, jakie na tobie robią wrażenie. Lubisz flirtować? Uwielbiasz być adorowana? Chętnie poznajesz nowych ludzi (zwłaszcza mężczyzn)? Zdarza ci się popisać (i bynajmniej nie o literaturze) z chłopakiem, któremu ewidentnie wpadłaś w oko? Zrób rachunek sumienia, bo może się okazać, że zwyczajnie się jeszcze nie wyszumiałaś.

Jesteś całkowicie skoncentrowana na sobie
Czas na kolejny rachunek sumienia. Nie zawsze jest tak, że nawet mieszkając z drugim człowiekiem, dużo z siebie dajemy. Jest mnóstwo osób (ale skupmy się na kobietach), które widzą tylko czubek swojego nosa. Więcej biorą niż dają – nierzadko przekonane, że im się po prostu należy. Tymczasem małżeństwo powinno oznaczać harmonię między dawaniem a braniem. Ba, dawania powinno być nawet więcej. Czy zdajesz sobie z tego sprawę? W małżeństwie często robi się rzeczy, na które nie ma się ochoty, ale z których składa się życie. Często trzeba się też zgodzić na coś, co nas nie uszczęśliwia, ale uszczęśliwia partnera i jest dobre dla związku.

panna młoda

Fot. Thinkstock

Uparłaś się
Uparłaś się, że ma być ślub i koniec. Bo się zakochałaś na zabój, bo nie ma na co czekać („czas cię goni”?), bo czujesz, że nie znajdziesz lepszego, bo on cię tak bardzo kocha, bo marzy ci się ślub jak z bajki i wielkie wesele. No po prostu się uparłaś. Choć wszyscy ci odradzają. Choć mama prosi, żebyś się jeszcze zastanowiła (nie wiesz, o co jej chodzi). Choć ojciec straszy, że nie będzie wam pomagał (masz go gdzieś). Choć znajomi bardzo się tobie dziwią. Choć nawet obce panie pytają, czy to nie za wcześnie. Upór oznacza, że coś w tym dążeniu do małżeństwa jest nie takie, jakie być powinno. To raczej nie ma nic wspólnego z dojrzałością.

Nie rozmawiacie o poważnych sprawach
Ani on nie pyta, ani ciebie jakoś to szczególnie nie interesuje. Lecz gdyby cię zapytać, nie wiesz, gdzie będziesz mieszkać dzień po ślubie (chyba u niego). Nie myślałaś, z czego będziecie się utrzymywać (uznałaś, że skoro on zarabia, a ty studiujesz, to jedna pensja wam wystarczy). Uznałaś za oczywiste, że będziecie mieć dzieci. Ale to tylko domysły, których zresztą nie snujesz zbyt często, bo nie poruszacie ważnych tematów. Osoby, które świadomie decydują się na zawarcie małżeństwa, zachowują się dokładnie na odwrót. Fundamentalne kwestie stawiają na pierwszym miejscu, a najważniejsze tematy omawiają ZANIM zaczną myśleć o obrączkach, kamerzyście i orkiestrze.

To twój pierwszy związek
Czasem tak się zdarza, że pierwszy chłopak zostaje mężem i małżeństwo jest udane. Statystycznie jednak szanse na to są nikłe. Liczby pokazują czarno na białym, że szybki ślub młodych ludzi zazwyczaj kończy się rozwodem. Według statystyk znaczną część rozwodzących się par stanowią ci, którzy w momencie zawierania małżeństwa mieli mniej niż 24 lata, a także małżeństwa ze stażem krótszym niż 5 lat. Bardzo często rozpadają się małżeństwa zbudowane na fali pierwszej miłości. Pierwszy związek oznacza kompletny brak doświadczenia niezbędnego do zbudowania trwałego małżeństwa. Daj sobie czas!

„Powiedziałam mamie, jak będzie wyglądał mój ślub, a ona zagroziła, że nie przyjdzie! Wymyśliłam coś złego?” (Historia Diany)

RAF

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
DianaNaWozku (Ocena: 5) 23.11.2017 14:26
W końcu jakiś artykuł który nie dość ze sensowny, to nie poniża kobiet i nie robi z facetów wyroczni absolutnej. Brawo!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.11.2017 11:47
mam 30 lat i jestem starą panną. Są tu inne w moim wieku?
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo