REPORTAŻ: Nie kocham mojej dziewczyny. Poprosiłem ją o rękę, żeby mieć regularny seks i darmową kucharkę

Poznaj powody, dla których mężczyźni się żenią. Nawet jeśli nie są zakochani.
REPORTAŻ: Nie kocham mojej dziewczyny. Poprosiłem ją o rękę, żeby mieć regularny seks i darmową kucharkę
Fot. Unsplash
14.08.2017

W romantycznych filmach o miłości dwoje ludzi zakochuje się w sobie od pierwszego wejrzenia, a decyzja o wspólnym życiu jest dla nich naturalnym następstwem głębokiego, szczerego uczucia. Rzeczywistość niestety znacznie odbiega od takiej sielanki. Z badań, opublikowanych przez serwis Match.com, wynika bowiem, że nawet co czwarty mężczyzna decyduje się na małżeństwo z pobudek innych, niż… miłość.

Dałam mu ultimatum: zaręczyny lub rozstanie. Co wybrał? (REPORTAŻ)

O jakie czynniki chodzi dokładnie? Zapytałyśmy o to kilku facetów. Ich odpowiedzi nie przypadną Wam do gustu.

„Skoro wypowiedź jest anonimowa, to będę szczery, choć pewnie wielu dziewczynom się to nie spodoba. A zwłaszcza byłoby przykro mojej narzeczonej. Jesteśmy ze sobą już od dwóch lat i to jest mój najdłuższy dotychczasowy związek. Zanim się zeszliśmy, skakałem z kwiatka na kwiatek i lubiłem to swoje kawalerskie życie. Imprezy do białego rana, seks bez zobowiązań, zero problemów.

Z czasem jednak zaczęło mi brakować kogoś, kto by na mnie czekał w domu z obiadem. Dlatego zdecydowałem się na stały związek i dlatego poprosiłem moją dziewczynę o rękę. Dobrze gotuje, lubi sprzątać w domu, nie narzeka na to, że musi robić pranie i prasowanie. Z nią będzie mi dobrze. Ona o mnie zadba. Nie mogę powiedzieć, że jej nie kocham, bo zależy mi na niej bardziej niż na innych, ale ożenię się z czysto egoistycznych pobudek, a nie z miłości”.

ślub bez miłości

Fot. Unsplash

„Mam wujka, który nigdy się nie ożenił. Wybrzydzał, wybrzydzał, aż w końcu został zupełnie sam. Ostatnio wziął mnie na poważną rozmowę i powiedział, żebym ja nie popełnił jego błędu. Przyznał, że siedzenie w pustym domu, gdzie nie ma się do kogo odezwać, jest przykre. Stwierdziłem, że ma rację, dlatego oświadczyłem się mojej partnerce. Przed tą rozmową zaręczyny nawet nie chodziły mi po głowie, ale przestraszyłem się, że skończę tak, jak wuj. Stary i samotny. Nikt ze mną nie pogada, nikt mi nie poda tej przysłowiowej szklanki wody. Teraz, kiedy mam narzeczoną, jestem spokojniejszy. Wiem, że to była rozsądna decyzja”.

„Pamiętam studenckie czasy, kiedy razem z kumplami przysięgaliśmy, że nigdy się nie ożenimy. Mieliśmy być kawalerami, wyrywającymi dupeczki i żyjącymi z dnia na dzień. A potem nagle zaręczył się Rafał, po nim Marek, Jacek i w końcu nawet Adam. Wszyscy zostali mężami, a potem ojcami. Kiedy mój młodszy brat również poprosił swoją dziewczynę o rękę, stwierdziłem, że nie chcę być jedynym kawalerem w towarzystwie. Zgłosiłem się do biura matrymonialnego i dzisiaj też mam narzeczoną. Poczciwa dziewczyna, będzie mi z nią dobrze. No i kumple nie będą mnie wytykać palcami, że nikogo nie mam”.

ślub bez miłości

Fot. Unsplash

„Czemu facet prosi kobietę o rękę? Żeby zapewnić sobie regularny seks do końca życia. Tak było w moim przypadku. Nie chce mi się czekać, aż przydarzy się jakaś okazja na namiętną noc, tylko mieć dostęp do seksu nawet kilka razy w tygodniu. O tak, pod tym względem posiadanie żony to ogromny plus”.

„U mnie było tak, że spotykałem się z Kamilą przez 7 lat. Mieszkaliśmy razem i wydawało mi się, że nie potrzebujemy papierka do szczęścia. Nawet nie przeszło mi przez myśl, żeby się żenić. Do czasu. Kamila zaczęła coraz częściej przebąkiwać, że wpędziłem ją w lata, że nie stajemy się coraz młodsi, że wszystkie jej koleżanki wychodzą za mąż, a my ciągle na kocią łapę… I tak z tygodnia na tydzień wpędzała mnie w poczucie winy. W końcu uległem i poprosiłem ją o rękę. Czy zrobiłem to z miłości? Nie, choć ją kocham. Oświadczyłem się, bo miałem wyrzuty sumienia, że spędziła ze mną najlepsze lata swojego życia”.

ślub bez miłości

Fot. Unsplash

„Oświadczyłem się z dwóch powodów. Po pierwsze: bo taka jest tradycja. Każdy facet powinien mieć żonę, spłodzić syna, wybudować dom i zasadzić drzewo. Dla mnie to było naturalne, że kiedyś się ożenię i kiedy pojawiła się odpowiednia kobieta, po prostu dałem jej pierścionek zaręczynowy. A po drugie: chcę jak najszybciej zostać ojcem i przekazać komuś moje geny, wiesz, zostawić po sobie jakiś ślad na świecie. Małżeństwo to pierwszy krok do założenia rodziny”.

„Oświadczyłem się, bo moja dziewczyna postawiła mi ultimatum. Powiedziała, że albo do końca roku się zaręczamy, albo ona odchodzi. Byliśmy ze sobą już od 4 lat, więc stwierdziłem, że nie chce mi się tracić energii na kłótnie i po prostu poprosiłem ją o rękę. Nie mogę powiedzieć, że żenię się z miłości. Ja mógłbym dalej żyć na kocią łapę. Żenię się, bo ona tego chce. A skoro ją to uszczęśliwi, to OK., niech tak będzie”.

Pamiętajmy jednak, że nie należy generalizować. Część facetów z pewnością prosi swoje wybranki o rękę przede wszystkim z miłości, a powyższe czynniki są tylko dodatkiem do prawdziwego uczucia…

Komentarze (12)

Ocena: 3.83 / 5
Tikru (Ocena: 1) 15.08.2017 10:44
Rozumiem, że wszystkie panie tylko z miłości wychodzą za mąż...
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 14.08.2017 10:24
Sami egoisci. Po tym artykule zacznę bardziej doceniać swojego męża, bo...potrafi kochać.
odpowiedz
1 (Ocena: 1) 14.08.2017 10:06
Ten artykuł już był!
odpowiedz
Me (Ocena: 5) 14.08.2017 08:40
mój chłopak sprząta i gotuje, do tego jest czuły.. widzę jak bardzo takie cechy potrafią trzymać człowieka przy kimś. Teraz wydaje mi się bardzo ważna sprawa to żeby facet dbał o dom, bo sama nie mam ochoty tego robić. Rozumiem facetów którzy się ożenili i bo kobieta im gotuje, sprząta i do tego maja seksik kiedy chcą.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 14.08.2017 08:10
Ciesze się, że nie umiem gotować... przynajmniej wiem, że mój chłopak nie jest ze mną tylko po to żeby mieć niewolnika i wygodne życie xd
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo