Wyszłam za mąż jako 19-latka. To nie mogło się udać...

Czy związek zawierany przez dwie niezbyt jeszcze dojrzałe osoby ma szansę przetrwać dłużej? Statystyki raczej nie dają mu większych szans…
Wyszłam za mąż jako 19-latka. To nie mogło się udać...
Fot. Thinkstock
12.06.2017

Młody wiek to określenie bardzo względne, bo na przykład popularna aktorka Aleksandra Hamkało miała 23 lata, gdy zawierała związek małżeński, a mimo to wiele osób uważa, że zbyt wcześnie podjęła tak ważne zobowiązanie. „Czasem spotykam się z pogardą dla swojej decyzji. Ktoś mi mówi, że nic nie wiem o życiu, ktoś inny daje nam trzy lata. To przykre, że ludzie tak mówią, bo to w żaden sposób nie świadczy o moim związku, tylko o tych ludziach – że zostali zranieni, a z tej rany sączy się ropa” – mówi w rozmowie z magazynem „Grazia”.

Gwiazda podkreśla, że w jej rodzinie długie i nierozerwalne związki to tradycja. „Moi dziadkowie ostatnio odebrali medal od pana prezydenta za 50 lat życia w małżeństwie. A ja czuję ogromny szacunek – mniej ze względu na medal, bardziej ze względu na te 50 lat” – tłumaczy Hamkało.

W jeszcze młodszym wieku mężatką została piosenkarka Julita Fabiszewska, bardziej znana pod artystycznym pseudonimem Jula. Już w klasie maturalnej tworzyła – w życiu i na scenie – związek z Marcinem „Fabiszu” Fabiszewskim, wokalistą i tancerzem z CTG Group Fresh. Niedługo później stanęli na ślubnym kobiercu, choć nie wiadomo dokładnie kiedy, ponieważ gwiazda nie chce o tym opowiadać publicznie. „To zainteresowanie mnie przerasta. Jestem zwyczajną dziewczyną, chętnie opowiem o muzyce, która mnie fascynuje” – ucina pytania na temat życia prywatnego.

Takie sytuacje nie są powszechne, ponieważ Polacy coraz później zawierają małżeństwa. O ile na początku lat 90. panna młoda miała przeciętnie 22 lata, a jej wybranek niespełna 25, to teraz kobieta idąca do ołtarza ma najczęściej 26-27 lat, natomiast pan młody jest tuż przed 30-tką. Średnią i tak zaniżają mieszkańcy wsi i miasteczek, ponieważ w dużych miastach należałoby doliczyć jeszcze dwa albo nawet trzy lata. Warto jednak zaznaczyć, że nie jesteśmy wyjątkiem w Europie i daleko nam jeszcze np. do Szwedów – statystyczna mieszkanka tego skandynawskiego kraju wychodzi za mąż w wieku 33 lat, natomiast Szwed żeni się mając blisko 36 lat.

„Młodzi ludzie najpierw zdobywają wykształcenie, a także kapitał, np. mieszkanie, pieniądze. Przed ślubem chcą także osiągnąć pozycję zawodową” – tłumaczy na łamach „Dziennika Łódzkiego” profesor Zbigniew Bokszański, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego.

Historia Daniela: „Żona po urodzeniu dziecka zaniedbuje swoje obowiązki. Czuję się wrobiony w małżeństwo i ojcostwo”

ślub młodo

Fot. Thinkstock

Dlaczego zatem wciąż nie brakuje też bardzo młodych Polaków, którzy decydują się na małżeństwo? Daria miała 19 lat, gdy stanęła na ślubnym kobiercu. „To była kompletna pomyłka. Wydawało mi się, że łączy nas wielka miłość na całe życie, a wszystko okazało się tylko szczeniackim zauroczeniem. Oboje nie dorośliśmy do małżeństwa. W wieku 21 lat byłam już rozwódką z nieciekawą przeszłością” – opowiada. „Dziewczyny, dobrze zastanówcie się, zanim wyjdziecie za mąż tak młodo. Jeżeli się kochacie, to wasz związek i tak przetrwa, nie ma co spieszyć się z nakładaniem obrączek. Poczekajcie kilka lat, by przekonać się, czy naprawdę chcecie związać się z kimś na dobre i złe” – radzi.

Niezbyt dobre doświadczenia ma także Iza, która wyszła za mąż w wieku 20 lat. Niespełna rok później była już rozwódką. „Psychologia i statystyki po prostu nie kłamią. Takie małżeństwa w przeważającej większości się rozpadają, bo dwoje młodych ludzi tak naprawdę nie ma pojęcia co ich czeka po ślubie. A to nie tylko imprezowanie, randki i seks” – podkreśla.

Iza ma wiele argumentów przeciwko zbyt wczesnemu pobieraniu się. „Zero życiowej zaradności i mądrości, nieustabilizowana sytuacja finansowa i mieszkaniowa, trudność w pogodzeniu się z utratą wolności i swobody” – wylicza. „A gdy jeszcze do tego wszystkiego przychodzi dziecko, dla młodego małżeństwa często oznacza to koszmar. Oczywiście znam także pary, które związały się za młodu i nadal są szczęśliwe, ale to wyjątki potwierdzające tylko regułę” – dodaje Iza.

Z jej opinią zgadzają się naukowcy, ponieważ z wyliczeń socjologów z amerykańskiego uniwersytetu w Utah wynika, że sakramentalne „tak” najlepiej wypowiedzieć między 28. a 32. rokiem życia. Dlaczego zawarte w tym wieku związki są najtrwalsze? „To proste. W końcu najpierw trzeba kogoś dobrze poznać, zdobyć pracę no i oczywiście wyszaleć się. A dopiero potem, czyli mniej więcej około trzydziestki można zacząć myśleć o małżeństwie” – czytamy w „Newsweeku”.

ślub młodo

Fot. Thinkstock

Zdaniem Izy małżeństwo w ogóle nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. „To tylko umowa, z której później trudno się wykaraskać. Teraz zdecydowanie bardziej cenię związki partnerskie” – twierdzi. Podobnie myśli coraz liczniejsze grono Polaków – według ogólnych statystyk w konkubinacie życie około 700 tys. naszych rodaków, choć prawdopodobnie dane są mocno zaniżone.

Trzeba jednak przyznać, że obowiązujące przepisy zdecydowanie faworyzują małżeństwo, a kłopoty konkubentów pojawiają się w najprostszych sytuacjach życiowych. Na przykład listonosz może im odmówić wydania listu poleconego adresowanego do partnerki, natomiast lekarz nie zdradzi informacji o stanie zdrowia konkubiny.

Dzieci zrodzone w wolnych związkach mają takie same prawa jak dzieci małżonków. Tyle tylko, że partner matki musi najpierw udać się do urzędu stanu cywilnego i uznać malucha za swojego potomka. Bez tego będzie traktowany przez prawo jak obca dla dziecka osoba.

Pomiędzy partnerami żyjącymi „na kocią łapę” nie powstaje współwłasność majątkowa. W czasie trwania związku nie ma to zwykle znaczenia, ale staje się dużym problemem, gdy uczucie wygasa i zapada decyzja o rozstaniu. Każdy z partnerów musi wówczas udowodnić, że to on kupił samochód albo telewizor. Prawnicy radzą, by na fakturach czy umowach kupna wpisywać nazwiska obojga partnerów.

RAF

Polecane wideo

Komentarze (17)

Ocena: 4.35 / 5
Kinga (Ocena: 2) 27.07.2017 22:21
Ciężko coś napisać po przeczytaniu tego. po pierwsze polecam książke rewolucja seksualna Krissa Vallottona. Po 2 mam 21 i za miesiąc wychodze za mąż. Oboje jestesmy bardzo młodzi. Wiemy, ze chcemy być razem na zawsze. z seksem czekamy na noc poślubną. Wszystko tak jak Bóg zaplanował. I o to własnie chodzi w życiu, nieważne jaki wiek, ale czy czujesz, że to ta osoba. Mogłabym napisać tu wiele, ale nie wiem w ogóle czy ktoś to przeczyta..jednak pamiętajcie, Bóg ma lepszy plan dla waszego życia :) nie czytajcie takich artykułów bo to nie znaczy, że są prawdą :) szukajcie prawdy w Biblii :) Bóg Was nie ukarze, ale On Was kocha, :) ważne jest jak patrzycie na Boga :) On jest dobry
odpowiedz
w trakcie rozwodu (Ocena: 1) 14.06.2017 17:04
No cóż, ja brałam ślub jak mialam 20lat, mąż 25, aktualnie jestem w trakcie rozwodu i wcale nie z własnej woli... :(
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.06.2017 10:21
Bzdury mające być jakąś marną pociechą dla 30 letnich singielek. Wiek nie ma absolutnie znaczenia, liczy to co się ma w głowie, a niejedna 19 latka ma więcej niż 30 latka. Nie rozumiem też co ma znaczyć "wyszalenie się" z mężatka ma zakaz wstępu na imprezy? A kariery zawodowej nie można robić po ślubie? A no tak przecież rok po ślubie musi być dziecko... to dopiero zaściankowe myślenie.
zobacz odpowiedzi (8)
Jasiu (Ocena: 1) 12.06.2017 01:34
"Czy związek zawierany przez dwie niezbyt jeszcze dojrzałe osoby ma szansę przetrwać dłużej?". Tak. Drogie panie (i panowie) oto krótka historia: Poznałem 16 letnią dziewczynę (ja 23 lata), Spotykaliśmy się przez 3 lata. Nie było żadnych nacisków ani "wpadki". Oboje deklarowaliśmy wielką miłość a konsekwencją był ślub. Dziś oboje jesteśmy emerytami i mamy piękne wnuczki i wspaniałego wnuka (oczywiście to nasza subiektywna ocena). Można? Można! Tylko o miłość trzeba cały czas dbać a partner/partnerka musi być dla Ciebie najważniejszą osobą na całe życie. Pozdrawiam. Ps. Nigdy nie liczcie na to, że jakoś to się ułoży, zawsze liczcie na to, że o wszystko trzeba walczyć.
zobacz odpowiedzi (5)

Polecane dla Ciebie