Co będziesz czuła tuż po zaręczynach? 6 (niekoniecznie przyjemnych) etapów

Jesteś na to gotowa?
Co będziesz czuła tuż po zaręczynach? 6 (niekoniecznie przyjemnych) etapów
Fot. iStock
25.11.2016

O dniu zaręczyn kobiety nierzadko marzą już od najmłodszych lat. W zależności od fantazji wyobrażamy sobie albo kameralne oświadczyny przy świetle księżyca, albo wybranka klęczącego u naszych stóp w wykwintnej, pełnej gości restauracji. Godzinami potrafimy układać w głowie zdania, które chciałybyśmy usłyszeć z ust przyszłego męża. I rzecz jasna wymyślamy własne odpowiedzi.


Fantazjujemy także o tym, jak powinien wyglądać nasz idealny pierścionek zaręczynowy. Ten niestety nie zawsze spełnia nasze wymagania. Przypomnijmy:


Dostała bardzo skromny pierścionek zaręczynowy. Teraz musi się z tego tłumaczyć!

Kiedy wreszcie nadchodzi ten wielki moment i ukochany prosi cię o rękę, jesteś w euforii. Co następuje potem? Wyróżniłyśmy 6, niekoniecznie przyjemnych, etapów.


Jesteś na nie gotowa?

zaręczyny i co dalej

Fot. iStock

Etap 1: Czujesz się doroślejsza niż kiedykolwiek przedtem


Ślub to nie przelewki. Zostaniesz żoną, panią domu i w dalszej perspektywie – mamą. Beztroskie życie i imprezowy styl życia odejdą do lamusa. Nic dziwnego, że za każdym razem, kiedy będziesz zerkać na swój serdeczny palec i pierścionek od ukochanego, będziesz czuła się doroślejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

zaręczyny i co dalej

Fot. iStock

Etap 2: Poczujesz się lepsza od koleżanek, które jeszcze nie są zaręczone


To niezbyt eleganckie, ale fakt jest taki, że jeśli zaręczysz się jako jedna z pierwszych dziewczyn ze swojej paczki, poczujesz się lepsza od nich. Ich los nie jest przecież jeszcze przesądzony, tak jak twój. Nie wiadomo, czy na ich drodze pojawi się mężczyzna, który będzie chciał się z nimi ożenić. Być może niektóre z nich na zawsze zostaną starymi pannami. To, że tobie już taki los nie grozi, sprawia ci satysfakcję.

zaręczyny i co dalej

Fot. iStock

Etap 3: Duma


Po zaręczynach będziesz chciała wykrzyczeć całemu światu: „Hej, jestem już zajęta! Będę żoną!”. Dlatego praktycznie bez przerwy wpatrujesz się w swój pierścionek zaręczynowy, robisz mu zdjęcia i machasz nim przed oczami nawet obcym ludziom w tramwaju czy autobusie. A co, niech wiedzą, że jesteś narzeczoną!


Podaj nam swój znak zodiaku, a wybierzemy Ci idealną suknię ślubną

zaręczyny i co dalej

Fot. iStock

Etap 4: Tęsknota za czasami dzieciństwa


W miarę upływu czasu od zaręczyn, coraz częściej zaczynasz wspominać swoje dzieciństwo. Uwielbiałaś być oczkiem w głowie swoich rodziców – córeczką mamusi i tatusia. Teraz będziesz musiała zbudować własną rodzinę, a o powrocie do beztroskich lat dzieciństwa nie będzie już mowy. Trochę cię to przeraża.

zaręczyny i co dalej

Fot. iStock

Etap 5: Panika


„Jak to? Już do końca życia będę z jednym facetem?” – kołacze ci się w głowie. Obawiasz się, że już nikt nigdy nie będzie chciał z tobą flirtować, a po sakramentalnym „tak” nie będzie już odwrotu. Ty i twój narzeczony będziecie na siebie skazani. Nie będziecie mogli rozstać się tak po prostu, jakby nigdy nic. Rozwód to przecież hańba. A nigdy nie wiadomo, jak potoczy się życie…

zaręczyny i co dalej

Fot. iStock

Etap 6: Zazdrość


Stopniowo zaczynasz zazdrościć swoim wolnym przyjaciółkom. Mogą imprezować do białego rana, chodzić na randki, flirtować z różnymi przystojniakami. Ty natomiast musisz organizować salę weselną, zaproszenia, menu, dekoracje… Czasem chciałabyś nie mieć żadnych zobowiązań – tak jak one.


Zazdrościsz im przy tym czegoś jeszcze. Że zaręczyny mają dopiero przed sobą. Bo przecież to był taki piękny, wzruszający moment…


Po czym poznać, że on nie chce się z Tobą ożenić?

Komentarze (18)

Ocena: 4.67 / 5
gość (Ocena: 5) 26.11.2016 20:51
Dlaczego ślub zawsze ma oznaczać macierzyństwo? Jest wiele kobiet, które po prostu nie chce mieć dzieci. Po co pisać o tym przy temacie zaręczyn? Nie nie zostanę "mamą w dalszej perspektywie"...
odpowiedz
giu (Ocena: 1) 25.11.2016 19:18
żenada
odpowiedz
AnkaA (Ocena: 3) 25.11.2016 14:02
Myślę, że te zaręczyny to trochę przeżytek. OK, możecie mnie zmieszać z błotem bo jestem 35-letnią singielką. Mimo to uważam, ze kiedyś to był powód do dumy, bo kobieta nie zarabiała, musiała mieć bogatego męża. Ja nie narzekam. W dzisiejszych czasach małżeństwo to czysta formalność, ewentualnie podział obowiązków, dziecko... można wszystko formalnie u notariusza załatwić.
zobacz odpowiedzi (2)
Narzeczona (Ocena: 5) 25.11.2016 09:24
Bzdura. Po zaręczynach najpierw nie mogłam otrząsnąć sie z faktu, ze właśnie TEN mężczyzna chce mnie za żonę. Poprosił mnie o rękę po trzech miesiącach związku, mimo ze znaliśmy sie kilka ładnych lat. Kiedy dotarło do mnie, ze będę żona i z pełna odpowiedzialnością podeszłam do sprawy , zaczęliśmy planować ślub, wspólne życie itd. To on jak grom z jasnego nieba otrząsnął sie i przyznał, ze ślubu wcale nie chce, a o rodzinie, życiu i małżeństwie wcale nie ma pojęcia i nawet nie zdawał sobie sprawy z czym to sie wiąże. Faceci to idioci...
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 25.11.2016 09:14
Ja byłam w totalnym szoku, mój narzeczony oświadczył mi się dokładnie tak, jak zawsze widziałam to w marzeniach, pierścionek też dostałam taki, o jakim śniłam, a może wspomniałam o tym raz, góra dwa razy i to mimochodem. Widocznie musiał dobrze słuchać :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo