REPORTAŻ: Próbowałam zrujnować ślub młodszej siostry. Nie chciałam, by wyszła za mąż pierwsza...

Dagmara nie mogła się pogodzić, że tego dnia to nie ona stanie na ślubnym kobiercu.
REPORTAŻ: Próbowałam zrujnować ślub młodszej siostry. Nie chciałam, by wyszła za mąż pierwsza...
Fot. Thinkstock
09.10.2016

Rodzina powinna się wspierać i to bez względu na okoliczności. Zazwyczaj rzeczywiście kibicujemy swoim najbliższym i cieszymy się z ich sukcesów, ale czasami zazdrość okazuje się silniejsza. Kiedy zaczynamy czuć się gorsi i mniej wartościowi, wtedy złośliwość przesłania nawet największą miłość. Dobrze wie o tym Dagmara, która roku temu przeszła samą siebie, próbując zrujnować wesele bliskiej osoby. Nie potrafiła pogodzić się z tym, że młodsza siostra stanęła na ślubnym kobiercu jako pierwsza.

Dziś szczerze się tego wstydzi i żałuje, ale wydarzenia sprzed kilkunastu miesięcy jeszcze długo będą ciążyć na ich wzajemnych stosunkach. Pomimo tego, ze teraz wspiera siostrę i potrafi cieszyć się jej szczęściem. Co się stało, to się jednak nie odstanie. A trzeba przyznać, że nasza rozmówczyni przeszła wtedy samą siebie. Skąd wzięło się w niej tyle złośliwości i jak próbowała zakłócić ten wielki dzień?

Niech ta historia będzie ostrzeżeniem, że skrajne emocje nigdy nie popłacają. Ona najchętniej wymazałaby wstydliwą przeszłość…

Zobacz również: LIST: „Moja młodsza siostra wpadła i poprosiła o pieniądze na aborcję. Co robić?!”

zazdrość o młodszą siostrę

fot. Thinkstock

Niemal dokładnie dwa lata temu nasza bohaterka usłyszała od młodszej siostry, że ta właśnie się zaręczyła. Zaledwie po 1,5 roku związku. Jak przyznaje, to nie była dla niej miła niespodzianka, ale cios prosto w twarz. Momentalnie poczuła się gorsza od niej, bo sama nie miała nawet chłopaka, a co dopiero mówić o założeniu rodziny.

- To nie tak miało być. I zazwyczaj nie tak to się odbywa. Rodzice najpierw wydają najstarsze dziecko, a dopiero później przychodzi pora na młodsze rodzeństwo. Nagle wszystko zostało postawione na głowie. Ja miałam 27 lat, ona 24, narzeczonego, pierścionek i perspektywę ślubu w kolejnym roku. Dla mnie była to osobista porażka, którą bardzo źle zniosłam. Nie chciałam, żeby do tego doszło - wyznaje.

Wtedy rozpoczęła swoją intrygę, która miała na celu skłócenie narzeczonych, a w efekcie odwołanie ślubu. To prawie się udało!

zazdrość o młodszą siostrę

fot. Thinkstock

- Zaczęłam rozsiewać różne dziwne plotki, zupełnie nie przejmując się ich konsekwencjami. Nie chciałam zaszkodzić siostrze, ale pomóc sobie. Liczyłam na to, że uda mi się ją wyprzedzić i nie wyjść na nieudacznika. Sugerowałam różnym osobom, że jestem zaniepokojona tym, co dzieje się w ich związku. Że to toksyczna miłość i cierpię, jak na nich patrzę. Potem zwierzyłam się komuś, że podejrzewam jej narzeczonego o zdradę. Wiedziałam, komu o tym mówię, bo wiadomość szybko dotarła do naszych rodziców, a potem też do siostry - opisuje swoją intrygę.

Wyssane z palca plotki zaczynały przynosić efekt. Chociaż nikt oficjalnie w nie nie wierzył, w związku młodych ludzi pojawiła się presja. Wszyscy przyglądali im się ze szczególną uwagą, doszukując się rys na tym idealnym obrazku. To zadziałało jak samospełniająca się przepowiednia.

- Zaczęli być wobec siebie bardzo podejrzliwi. Odetchnęłam z ulgą, kiedy usłyszałam od siostry, że ma wątpliwości. Zastanawiała się, czy to na pewno ten jedyny. Przez tydzień nawet się do siebie nie odzywali - wspomina.

Zobacz również: Jak przestać zazdrościć innym?

zazdrość o młodszą siostrę

fot. Thinkstock

Miłość okazała się silniejsza, niż pozbawione podstaw oszczerstwa. Para szybko przezwyciężyła kryzys i wtedy Dagmara zrozumiała, że przegrała bitwę. Wojna była jednak cały czas w toku. Zmieniła strategię - skoro nie udało jej się doprowadzić do zerwania zaręczyn, to zacznie bombardować przygotowania do ślubu.

- Miałam zostać świadkową siostry, więc powierzono mi kilka zadań. To znaczy, sama zaoferowałam wsparcie. Im bliżej uroczystości, tym więcej miałam do zrobienia. Odpowiadałam za zaproszenia, recenzowałam suknie, dołożyłam swoje trzy grosze do menu. Nikt nie podejrzewał mnie o nic złego, więc miałam pole do popisu. Niestety skorzystałam z tej możliwości i kilka spraw z premedytacją zawaliłam. Na przykład zaproszenia - wypisaliśmy je wspólnie w kwietniu, a wysłałam je dopiero w lipcu, na 3 tygodnie przed ślubem. Wiele osób musiało odmówić - relacjonuje.

Na każdym z nich jako osobę do kontaktu wskazano Dagmarę. Wszystko po to, żeby nie zawracać głowy pannie młodej. Tę sposobność też wykorzystała.

zazdrość o młodszą siostrę

fot. Thinkstock

- Niektórych otwarcie zniechęcałam do przyjazdu. Mówiłam, żeby na nic wielkiego się nie nastawiali, będzie problem z noclegiem i ogólnie nic ciekawego. Lepiej zostać w domu. A jak ktoś już się upierał, to zastrzegałam, żeby lepiej nie wręczać młodej parze kopert. Ucieszą się bardziej z prezentów rzeczowych. W efekcie dostali marne grosze, ale za to kilka pierzyn, kompletów garnków, tostery, a nawet kupon do sklepu meblowego. Zapomniałam wspomnieć, że oni zdążyli się już urządzić - dodaje wyraźnie zawstydzona.

Intrygantka poszła o krok dalej i nawet w czasie wesela wieszczyła czarne wizje na temat przyszłości tego małżeństwa. Do dziś jest pytana o to, czy już się rozwiedli, a może cały czas walczą. Prawda jest taka, że ten związek przypomina sielankę.

- Zawaliłam świadomie i popsułam kilka innych rzeczy. Do odwołania ślubu nie udało się doprowadzić, ale wesele na pewno nie było idealne. Siostra nie miała pojęcia, że powierzyła sporo zadań wrogiemu szpiegowi - wyznaje.

zazdrość o młodszą siostrę

fot. Thinkstock

Tego nie da się już odwrócić, ale na szczęście miniony rok sporo zmienił. Dagmara pogodziła się z tym, że jej młodsza siostra „pierwsza dobiegła do mety”. Skoro jej małżeństwo stało się faktem, to chyba nie ma sensu już dłużej walczyć. Dziś kibicuje młodej parze, która spodziewa się dziecka.

- Nie przyznałam do tego, co zrobiłam i nigdy tego nie zrobię. Czuję się z tym źle. Przez kompleksy wyszły ze mnie wszystkie najgorsze cechy. Mogę się tylko cieszyć, że nie doprowadziłam do rozpadu tego związku. Wreszcie przejrzałam na oczy i widzę, jak bardzo się kochają. Będą świetnymi rodzicami, a ja nie mogę się doczekać, aż zostanę ciocią. Już nie mam ciśnienia. Może kogoś wreszcie poznam, a może nie. To nie ma teraz znaczenia. Najważniejsze, że jej się udało - twierdzi.

Czy byłaby tego samego zdania, gdyby jej intryga doprowadziła do zerwania zaręczyn?

Zobacz również: Rzeczy, które zrozumieją tylko siostry

Polecane wideo

Komentarze (14)

Ocena: 4.29 / 5
Angel (Ocena: 5) 10.10.2016 09:35
nie wierze. Na prawde istnieją tacy ludzie?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.10.2016 18:52
Boże co za zazdrość. W dupach się poprzewracało? Lepiej poczekać na godnego uwagi faceta z dobrym charakterem niż wychodzić za pierwszego lepszego. Twoja młodsza siostra go znalazła pierwsza a ty nie powinnaś jej próbować niszczyć ślubu. Jesteś starsza a głupsza.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.10.2016 15:54
Mam ogromną nadzieję, że twoja siostra kiedyś się o tym wszystkim dowie i zerwie z tobą wszelkie kontakty
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 09.10.2016 13:30
Jak dobrze że moja starsza siostra jest życzliwa i nie chce namieszać... Wręcz kibicuje naszej miłości i życzy nam jak najlepiej. Wspieramy się- jej wyszła kariera, a mi życie osobiste, na którym jej na razie nie zależy. Mam nadzieje, że wybór jej na świadka na naszym ślubie okaże się najlepszym wyborem.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.10.2016 12:49
koszmar... jesteś po prostu wredna i okropna oby tobie też ktoś tak zrobił
odpowiedz

Polecane dla Ciebie