Zaręczyli się i... 3 godziny później wzięli ślub. Zgodziłabyś się na coś takiego?

Pan młody zorganizował wesele, zaprosił gości, a nawet wybrał suknię ślubną.
Zaręczyli się i... 3 godziny później wzięli ślub. Zgodziłabyś się na coś takiego?
fot. zrzut ekranu facebook.com/lovewhatreallymatters
30.09.2016

Wbrew pozorom, planowanie wesela nie należy do najprzyjemniejszych czynności. Wybór miejsca, kreacji, zaproszenie gości, milion spraw do załatwienia, presja czasu i rodziny. W efekcie na ślubnym kobiercu stajemy zmęczeni i szczęśliwi, że… za chwilę będzie już po wszystkim. A gdyby tak pobrać się z marszu i niczym się nie przejmować?

Ona miała to szczęście. Tego samego dnia zaręczyła się, by po kilku godzinach złożyć przysięgę małżeńską. Jej narzeczony zadbał o każdy szczegół, nie pozostawiając jej żadnego wyboru. Nawet w kwestii białej sukni. Brzmi szokująco, ale młoda mężatka chyba nie ma na co narzekać. Wyszło perfekcyjnie!

A jak wyglądało to w praktyce?

Zobacz również: Zapomnij o świeckiej muzyce w czasie ślubu. Biskup wprowadza utwory zakazane!

 

ślub niespodzianka

fot. zrzut ekranu facebook.com/lovewhatreallymatters

„Zach i ja wybraliśmy się na wycieczkę. Myślałam, że to zwyczajny weekend we dwoje. Nie miałam pojęcia, że to długie miesiące jego ciężkiej pracy sprowadziły nas do tego miejsca. Dotarliśmy, zamówiliśmy obiad i zaczęliśmy zwiedzanie.

Wreszcie dotarliśmy na taras widokowy. Zach nie mógł się powstrzymać, więc natychmiast padł na kolana. - Catie Winona Bossard… czy wyjdziesz za mnie? Wydaje mi się, że powiedziałam TAK, zanim dokończył to pytanie.

Nie była to kompletna niespodzianka, bo od jakiegoś czasu rozmawialiśmy o małżeństwie. Co nie zmienia faktu, że to był ekscytujący dla mnie moment. Ale wtedy zadał drugie pytanie” - czytamy na profilu Love What Matters, który opublikował niezwykłą historię tej pary.

ślub niespodzianka

fot. zrzut ekranu facebook.com/lovewhatreallymatters

„Zobaczyłam jego znajomych i rodzinę, którzy biegli do nas, żeby nam pogratulować. - Mam drugie pytanie. Czy nie zechciałabyś wyjść za mnie dzisiaj? Wszystko jest przygotowane. Twoja suknia, uroczystość, wszyscy są tutaj. Odwróciłam się i zobaczyłam moją mamę, siostrę, najbliższych przyjaciół, wujka z ciocią, którzy biegli w moim kierunku. Byłam tak zszokowana, że rozpłakałam się na jego ramieniu.

Wszyscy czekali na moją odpowiedź, ale ja nie byłam pewna. Powtórzył pytanie - Catie, wyjdziesz za mnie dziś? Potrzebuję na to 3 godzin. Próbowałam zrozumieć, co się wokół mnie dzieje, ale zamiast tego po prostu się zgodziłam.

Wesele zaczęło się chwilę później. Wróciliśmy do hotelu, żeby się przygotować. Goście zgromadzili się w jednym pokoju, miałam też miejsce tylko dla siebie. Wszystko było załatwione. Fryzjer, makijażysta, garnitury, krawaty i... SUKIENKA! - nie kryje zaskoczenia.

Zobacz również: Jedna suknia to za mało? Ta panna młoda wystąpiła na ślubie w... 6 różnych kreacjach! (Pierwsza i tak najlepsza!)

ślub niespodzianka

fot. zrzut ekranu facebook.com/lovewhatreallymatters

„Dostałam do wyboru dwie. Przymierzyłam i wybrałam tę, w której czułam się lepiej. Była piękna. Ceremonia odbyła się na tarasie widokowym, w najpiękniejszym miejscu, jakie mogłam sobie wyobrazić. Był nawet kamerzysta. 4 godziny po zaręczynach zostałam żoną.

Chyba nigdy do końca nie zrozumiem, co chodziło mu po głowie i jak to wszystko zorganizował. Jestem przekonana, że zna mnie najlepiej. Nigdy nie chciałam wielkiego wesela, długich godzin poszukiwań idealnej sukienki. Nie chciałam planować perfekcyjnej uroczystości. Chciałam tylko wyjść za mojego najlepszego przyjaciela. Chciałam dokładnie tego, co dał mi Zach. Miłość, przyjaźń spokój.

Małżeństwo to coś więcej, niż tylko wesele” - przekonuje.

ślub niespodzianka

fot. zrzut ekranu facebook.com/zach.baldwin.77

„Dziękuję moim wszystkim przyjaciołom i rodzinie za pomoc. Wiem, że Zach potrafi być wymagający, więc musieliście mieć sporo pracy. Spisaliście się. Najlepsza niespodzianka w historii!

A przede wszystkim - dziękuję Zach. Żadne słowa nie wyrażą mojego zaskoczenia, szczęścia i wdzięczności. Kocham Cię, skarbie” - kończy swoją opowieść.

Jest jej czego zazdrościć?

Zobacz również: Trochę sprytnych sposobów, żeby oszczędzić na ślubie i weselu

ślub niespodzianka

fot. zrzut ekranu facebook.com/catie.bossard

Szczęśliwa mężatka

Polecane wideo

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
stella (Ocena: 5) 01.10.2016 08:00
Ja wyszłam za mąż miesiąc po zaręczynach. Ślub i wesele mieliśmy za granicą. Zorganizowaliśmy wszystko w tydzień, bankiet weselny dla 20 osób, fotografa, fryzjera, kwiaty itp. Sukienkę uszyła mi krawcowa w 3 tygodnie, oczywiście zalega teraz w szafie;p Także nie ma co się spinać z planowaniem, bo często długo planowane wesele to przerost formy nad treścią, stres i duże wydatki.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.09.2016 15:45
A później będzie jej wybierał co ma kurcze robić w domu. Dla mnie to taki akt desperacji ze strony faceta i tyle
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.09.2016 12:00
super! chcialabym taką spontaniczną niespodziankę ;)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.09.2016 09:27
no ja bym sie wkurzyla... niewiem czy bym sie zgodzila ale jesli juz to tylko dlatego ze byloby mi glupio odmowic, bo czulabym sie jak zła kobieta ;) a potem bym żałowała. Na litość boską, przeciez wybór sukni powinien należeć do mnie, a makijaż itd.? To przecież sama przyjemność wybieranie tego, szukanie dodatków, realizacja czesto tych marzen o sukni jakie mamy od lat... rozumiem że ten facet chciał zapewne dobrze, ale ja mam nadzieje ze nie spotka mnie taka niespodzianka ;)
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie