Urzędniczka z Białegostoku przekazała pannie młodej SZOKUJĄCY LIST. Od byłego męża!

Kiedy świeżo upieczona mężatka otworzyła przesyłkę - wybuchła płaczem.
Urzędniczka z Białegostoku przekazała pannie młodej SZOKUJĄCY LIST. Od byłego męża!
Fot. Thinkstock
31.07.2016

Wszystko wskazywało na to, że będzie to najpiękniejszy dzień w jej życiu. Kobieta po pierwszym nieudanym małżeństwie ponownie wychodzi za mąż. Uroczystość cywilna odbywa się w Pałacyku Ślubów w Białymstoku, a przysięgę odbiera urzędniczka z Urzędu Stanu Cywilnego. Nikt nie spodziewał się, że to właśnie ona zrujnuje tę odświętną atmosferę. Nie była to bowiem przypadkowa osoba, ale… aktualna partnerka byłego męża panny młodej, czego nowożeńcy nie byli świadomi.

Jak relacjonuje serwis Poranny.pl, na koniec uroczystości urzędniczka wręczyła małżonkom teczkę z aktami ślubu. W środku było coś jeszcze. Kobieta z uśmiechem na ustach wsunęła między dokumenty kopertę, twierdząc że została poproszona o wręczenie tej przesyłki. Znajdujący się na niej dopisek „życzenia ślubne” nie wskazywał na nic złego.

Na początku wesela panna młoda przypomniała sobie o kopercie i postanowiła ją otworzyć…

Zobacz również: LIST: „Dostałam zaproszenie na ślub BEZ DZIECI. Nie poszłam!”

 

 

ślub cywilny

fot. Thinkstock

Kobieta, która miała spędzić niezapomnianą noc w towarzystwie męża i najbliższych sobie osób, w pewnym momencie wybuchła płaczem. Niektórzy mogli pomyśleć, że to reakcja na stres, a może nawet żal po podjęciu złej decyzji. Powód był jednak zupełnie inny - treść listu, w którym na próżno szukać życzeń ślubnych.

Ku mojemu zdziwieniu, w środku znajdował się list od mojego byłego męża. Atakował w nim mnie i moją rodzinę - wspomina w rozmowie z serwisem Poranny.pl.

Kiedy o sprawie dowiedzieli się goście weselni, prawda wyszła na jaw. Skojarzono urzędniczkę z byłym mężem panny młodej. Są w związku, a jej obecność na ślubie nie była przypadkowa.

Zobacz również: LIST: „Wzięłam ślub cywilny, ale w kopertach dostaliśmy marne grosze. Na kościelnym byłoby więcej!”

ślub cywilny

fot. Thinkstock

Roztrzęsiona panna młoda złożyła oficjalną skargę na kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. Okazało się, że urzędniczka zrobiła wszystko, by udzielić właśnie tego ślubu. Poprosiła o dodatkowy dyżur, tłumacząc że za mąż wychodzi jej bliska koleżanka. A tak naprawdę była żona jej aktualnego partnera.

Zemsta nie była jednak słodka. Urzędniczka została ukarana naganą z wpisem do akt osobowych, a także zmieniono jej zakres obowiązków. Nie udziela już ślubów, ale wylądowała w archiwum urzędu.

Cytowany przez portal adwokat sugeruje, że poszkodowana może wystąpić o zadośćuczynienie za straty moralne.

Zobacz również: Stylizacja na ślub cywilny - dla panny młodej

Komentarze (2)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 03.08.2016 09:04
Kwas
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 31.07.2016 08:01
Powinna być zwolniona dyscyplinarnie i to nawet nie za mściwość, czy tam głupotę, tylko za wykorzystywanie stanowiska do prywatnych celów i zajmowanie się prywatnymi sprawami w godzinach służbowych.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo