O czym tak naprawdę myślą młodożeńcy w czasie ślubu? (20 szokujących wyznań)

To nie wzruszenie, ale strach i zażenowanie ściskają nam gardło.
O czym tak naprawdę myślą młodożeńcy w czasie ślubu? (20 szokujących wyznań)
Fot. Thinkstock
17.06.2016

Teoretycznie ślub powinien być momentem, kiedy wszystkie wątpliwości znikają i liczy się wyłącznie miłość. Jesteśmy dorośli, sporo już razem przeżyliśmy, a decyzja o małżeństwie to nie byle kaprys. Okazuje się jednak, że to tylko pobożne życzenie. Jeden z najważniejszych dni w życiu pełen jest rozterek.

Udowadniają to anonimowe wyznania małżonków, którzy ujawnili je za pomocą aplikacji Whisper. Sami niedawno stali na ślubnym kobiercu, a dziś zdradzają swoje największe sekrety związane z tą okolicznością. Wbrew pozorom, w takich chwilach wzruszenie nie jest jedyną możliwą reakcją. Równie często pojawia się przerażenie i złość. Niektórzy żałują, zanim nawet złożą przysięgę.

Przekonaj się, o czym tak naprawdę myślą, ale nigdy głośno się do tego nie przyznają…

Zobacz również: Czy warto czekać z seksem do ślubu? (Wyznania osób, które się na to zdecydowały. Żałują?)

 

ślub

fot. Thinkstock

„Kiedy zobaczyłem moją wybrankę kroczącą w stronę ołtarza, pomyślałem sobie, że jej suknia ślubna wygląda koszmarnie i tylko narobi nam wstydu”.

„Stał przy ołtarzu, a ja dopiero w tym momencie zorientowałam się, jak strasznie przytył w ostatnich miesiącach. Pierwszy raz dostrzegłam jego drugi podbródek i zrobiło mi się niedobrze”.

„Idąc do ołtarza wcale nie chciałam dojść do mojego narzeczonego. Po głowie bardziej chodziło mi to, żeby zmienić nagle kierunek i po prostu stamtąd uciec”.

„W dniu ślubu wielu gości odwołało swoje przybycie. Żeby móc spokojnie wypowiedzieć przysięgę małżeńską, musiałam znieczulić się kilkoma głębszymi”.

ślub

fot. Thinkstock

„Poślubiłam go 4 lata temu. Wtedy miałam ogromne wątpliwości, czy dobrze robię. Z perspektywy czasu są jeszcze większe. To chyba nie jest normalne”.

„Żałuję, że ją poślubiłem. Kiedy wypowiadałem słowa przysięgi, nie myślałam nawet o niej, ale o zupełnie innej kobiecie. To ona powinna być na jej miejscu i wciąż wierzę, że kiedyś do tego dojdzie”.

„Rozpłakałem się jak małe dziecko, kiedy zobaczyłem ją zmierzającą w kierunku ołtarza. Nie dlaczego, że była taka śliczna. Zrozumiałem, że to koniec mojej wolności i imprezowego stylu życia”.

„W czasie ślubu zastanawiałam się, co zrobić, żeby uniknąć nocy poślubnej. Nigdy tego nie robiliśmy, a ja nadal nie byłam gotowa”.

Zobacz również: Pary zdradzają swoje najbardziej skrywane sekrety. 20 wyznań bez cenzury!

ślub

fot. Thinkstock

„Nigdy nikomu się do tego nie przyznałam, ale moje łzy w czasie ślubu nie były spowodowane wzruszeniem. To ze zdenerwowania, bo cały czas miałam nadzieję, że wkroczy tam moja sekretna miłość. Do dziś kocham dwóch mężczyzn - mojego męża i tego drugiego. I myślę, że nie zasługuję na żadnego z nich”.

„W czasie ceremonii chciałam wrzasnąć do gości - ej, uciszcie swoje bachory! Dzieci płakały i krzyczały, co zupełnie zrujnowało romantyczną atmosferę”.

„Wypowiadając przysięgę spojrzałem na pierwszą ławkę, w której siedzieli moi przyszli teściowie. Głos mi zadrżał. Zrozumiałem, że naprawdę wchodzę do tej dziwnej rodziny i nie ma już ucieczki”.

Wstydziłam się podjechać pod kościół jego samochodem. Marzyłam o limuzynie z prawdziwego zdarzenia”.

ślub

fot. Thinkstock

„Byłam wniebowzięta. Zrozumiałam, że wystarczy jeszcze jeden podpis i przejmę połowę jego majątku. Nie chciał słyszeć o intercyzie. Kocham go bardzo i nie mam zamiaru odejść, ale te pieniądze przemówiły mi do wyobraźni”.

„Pytałem sam siebie - po co zgodziłem się na tę szopkę w kościele? Byłem zażenowany tymi religijnymi rytuałami i kazaniem księdza. Żałowałem, że to nie uroczystość cywilna”.

„Cały czas myślałem o tym, ile i jak szybko przytyje moja świeżo upieczona żona. To przecież zawsze się tak kończy”.

„Zrozumiałam, że to koniec udanego seksu w moim życiu. On jest cudownym facetem, ale kompletnie nie radzi sobie w łóżku”.

 

ślub

fot. Thinkstock

„Niewiele pamiętam ze ślubu, bo przez cały czas myślałem tylko o pierwszym tańcu. Byłem przerażony wizją wystąpienia przed innymi ludźmi. Ruszam się jak kołek i to nie mogło dobrze wyjść”.

„Przez całą ceremonię robiłam wszystko, żeby goście nie zauważyli mojego ciążowego brzucha. Tylko nasi rodzice i rodzeństwo wiedzieli o moim stanie. Pozostali mogliby nie zrozumieć”.

„Narzeczony pojawił się w kościele z zarostem na twarzy, czego nienawidzę. Na ucho wyszeptał mi, że wczoraj zabalował i zaspał. Do dziś nie mogę patrzeć na zdjęcia z tego dnia”.

„Zastanawiałam się, czy na pewno już nigdy mnie nie uderzy. Zdarzało mu się to już kilka razy. Przysięgał, że ślub wszystko zmieni”.

Zobacz również: KIEDY RODZINA NACISKA NA ŚLUB

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 17.06.2016 16:24
strasznie przykre
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.06.2016 16:24
przykro słyszeć, że niektórzy pakują się w coś tak poważnego, nie mając dobrych perspektyw
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.06.2016 14:59
Ze stresu cały czas chiało mi sie kupę, więc martwiłam się też, żeby nie puścić bąka i przez przypadek nie narobić w majtki. Potem gdy goście weszli na sale wydawało mi się, że przygotowaliśmy za mało stolików albo przyszło za dużo niepotwierdzonych osób.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.06.2016 06:39
co za denny artykuł ;/ nasz ślub wspominam bardzo ciepło, cały czas uśmiech nie schodził nam z twarzy :) Jesteśmy rok po ślubie i muszę stwierdzić że jest lepiej niż przed. Pozdro!
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo