Panna młoda kazała świadkowej zafarbować włosy. Bo naturalne nie pasują do dekoracji!

Rudy podobno za bardzo wyróżnia się z tłumu. A jaki był prawdziwy powód?
Panna młoda kazała świadkowej zafarbować włosy. Bo naturalne nie pasują do dekoracji!
Fot. Thinkstock
10.06.2016

Niedawno na naszych łamach mogłyście przeczytać o rozterkach pewnej matki, której córka zdecydowała się zorganizować całkowicie wegańskie wesele. Pomysł nie przypadł do gustu wielu gościom, którzy odmówili przybycia na bezmięsną imprezę. Zdania w tej sprawie są mocno podzielone. Wielu komentatorów wykazało się sporą wyrozumiałością wobec panny młodej. Pozostali zarzucają jej oderwanie od rzeczywistości i utrudnianie życia innym.

W tej historii jest to jeszcze bardziej ewidentne. Na łamach serwisu społecznościowego Reddit pojawił się emocjonalny wpis młodej kobiety, która ma być świadkiem na ślubie koleżanki. Kiedy wyraziła na to zgodę, nie spodziewała się takich problemów. 

W ostatniej chwili przyszła mężatka zasugerowała jej, by… z tej okazji przefarbowała włosy. Jej naturalny kolor podobno za bardzo rzuca się w oczy i nie pasuje do dekoracji!

 

świadkowa na ślubie

fot. Thinkstock

„Znam moją przyjaciółką, którą na potrzeby tej opowieści nazwę Ella, od dzieciństwa. Nasi rodzice są dobrymi znajomymi. Zbliżyłyśmy się do siebie dopiero w ostatnich 2-3 latach. Całkiem niedawno ona się zaręczyła i chętnie zgodziłam się na zostanie jej świadkową, kiedy mnie o to poprosiła. Wczoraj rano dostałam od niej maila.

Wiadomość wydawała się standardowa, bo poruszała wiele kwestii organizacyjnych. Na końcu poruszyła temat wyglądu i zwróciła się do mnie - na ten jeden dzień będziesz musiała zafarbować włosy. Zabiorę cię do mojego fryzjera i pokryję koszty metamorfozy.

Nigdy wcześniej o tym nie wspominała” - opisuje zszokowana dziewczyna.

Zobacz również: Świadkowa na ślubie to niewdzięczna rola. 12 historii, które to udowadniają!

 

świadkowa na ślubie

fot. Thinkstock

„Jestem naturalnie ruda, więc to chyba nie jest żaden ekstrawagancki i oburzający kolor. Nie dla Elli, która jest brunetką, podobnie jak reszta druhen.

Natychmiast napisałam do niej SMS-a, żeby wyjaśnić sprawę. Odpowiedziała, że moje włosy będą się gryzły z weselną kolorystyką, a poza tym za bardzo wyróżnię się z tłumu. Wspomniała, że za bardzo zwracam na siebie uwagę i przyćmię ją w tym szczególnym dniu.

Dałam jej do zrozumienia, że nie chcę farbować włosów. Stwierdziła, że jeszcze się do mnie odezwie w tej sprawie, ale ma nadzieję na zmianę zdania. Czy ja przesadzam? Dostałam już kilka wiadomości od panien młodych, które twierdzą, że powinnam to zrobić” - kończy swój wywód. Od czasu publikacji wiadomości sporo się jednak zmieniło.

świadkowa na ślubie

fot. Thinkstock

„Ella nie odezwała się do mnie w tej sprawie, więc poruszyłam ten temat ze swoimi rodzicami. Oni odezwali się do jej rodziców, a tamci zasięgnęli opinii u jej brata. Mówiąc w skrócie - Ella jest ze swoim narzeczonym od 15. roku życia. Wybranek jest też przyjacielem jej brata.

Wspomniany brat zadzwonił do mnie i poinformował, że pan młody od zawsze uwielbiał rude włosy. Podobno ten temat często pojawiał się w ich rozmowach. Ella w przeszłości zafarbowała dla niego włosy, ale to bardzo je zniszczyło i po jakimś czasie powróciła do naturalnego czarnego. On twierdzi, że to jest prawdziwy powód, dlaczego nie chce mieć rudej świadkowej.

W międzyczasie jej rodzice zasugerowali mi, żebym jednak uległa. Wtedy napisałam do Elli i poinformowałam ją, że wypisuję się z tego wszystkiego. Odczytała wiadomość, ale nie odpisała. Prawdopodobnie w ogóle nie pójdę na ten ślub. To wszystko jest dla mnie zbyt dziwne” - tłumaczy.

Zobacz również: MAKIJAŻ DLA DRUHNY

Polecane wideo

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 10.06.2016 15:46
Niektórym pannom młodym naprawdę nieźle odpier... Nic tylko jęczenie żeby ktoś "nie przyćmił ich w tym szczególnym dniu". No naprawdę...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.06.2016 12:23
Mnie bardziej zastanawia słabość pana młodego do rudych. Jaki jest sens brać ślub z facetem, któremu nie można pokazać rudej związkowej na ślubie bo on niby woli rude? To takie silne ma być ich przyszłe małżeństwo? Eliminować wszystkie rude z jego pola widzenia? Przecież to absurd. Fajnie go musi przyszła żona pilnować... Ja bym jej współczuła.
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 10.06.2016 11:05
Ja bym odpuściła sobie taki ślub, no sorry, ale panna młoda nie ma prawa na coś takiego.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.06.2016 09:36
Nie można tak po prostu kazać komuś przefarbować włosy... No ludzie - miejmy odrobinę przyzwoitości! Jakby tamta miała klasę (!) to by w życiu czegoś takiego nie powiedziała Ci! Ślub ślubem, emocje emocjami, wystrój, przygotowania itp. - logiczne. ALE ingerowanie w czyjś wygląd DO TEGO stopnia jest już czystym egoizmem i zwykłą przedmiotowością! "Zafarbuj się na inny kolor bo mój narzeczony kiedyś strasznie lubił rude! A poza tym Twój kolor nie pasuje mi do obrusów na stołach.." To jest upokarzające i irracjonalne w jednym. Niektórym się w głowach od tych przygotowań ślubnych przewraca. A skoro decyduje się ta kobieta na ślub z tym narzeczonym to powinna być go PEWNA, bo w całym późniejszym życiu jeszcze niejedną rudą osobę mogą poznać! Jak nie jest - to nad ślubem też powinna się zastanowić. No bądźcie poważni, ludzie!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.06.2016 07:45
W życiu nie przefarbowałabym swoich włosów dla czyjegoś widzimisię.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie