10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu

Zaproszenie dzieci, alkohol na stołach, brak wieczoru panieńskiego... Tych błędów unikaj!
10 rzeczy, których najbardziej żałujemy już po weselu
Fot. Thinkstock
25.04.2016

Mówi się, że Polak mądry po szkodzie. Panna młoda tym bardziej. Chociaż planowanie ślubu trwa zazwyczaj przez długie miesiące i robimy wszystko, by uroczystość była spełnieniem naszych marzeń - zawsze zdarzają się wpadki. Scenariusz dobrze wygląda tylko na papierze. Po fakcie okazuje się, że można było zrobić to zupełnie inaczej.

Świeżo upieczone mężatki narzekają na obsługę, zbyt duże wydatki, a przede wszystkim na swoich gości. Gdyby mogły cofnąć czas - sporo by zmieniły. One nie mają już takiej szansy, ale w dyskusji na portalu Reddit ostrzegają te z nas, które dopiero staną na ślubnym kobiercu. Warto zapoznać się z ich wnioskami, by uniknąć podobnych błędów.

Czego najbardziej żałują po fakcie? Lista jest całkiem obszerna…

Zobacz również: 8 rzeczy, których goście nienawidzą na weselach (I wcale nas to nie dziwi)

 

organizacja wesela

Fot. Thinkstock

ZŁY WYBÓR ŚWIADKÓW

Wydaje się, że to tylko rola okolicznościowa, ale świadkowie odpowiadają m.in. za organizację wieczoru panieńskiego i kawalerskiego, rozkręcanie zabawy, drobne kwestie organizacyjne. Jeśli są zupełnie nieżyciowi i drętwi - mogą położyć całą imprezę.

organizacja wesela

fot. Thinkstock

STRES PRZED UROCZYSTOŚCIĄ

Po wszystkim okazuje się, że towarzyszące nam nerwy były całkowicie zbędne. Wesele to żywioł nad którym trudno do końca zapanować. Zawsze zdarzają się wpadki. Nie sposób dopilnować każdego szczegółu, więc lepiej wyluzować i pogodzić się z nieuniknionym.

ZAPROSZENIE DZIECI

Dobre maniery nakazują zaproszenie całych rodzin, ale wiele panien młodych bardzo tego później żałuje. Dzieci trudno ujarzmić. Biegają, płaczą, odwracają uwagę od głównych bohaterów uroczystości, mają specjalne wymagania i zazwyczaj chcą wrócić do domu na długo przed zakończeniem wesela.

organizacja wesela

fot. Thinkstock

ZATRUDNIENIE KIEPSKIEGO FOTOGRAFA

Czasami naprawdę lepiej dołożyć kilka groszy, niż przeżywać traumę już po wszystkim. Tani fotograf to zazwyczaj rzemieślnik, a nie artysta. Ujęcia jego autorstwa mogą być tak złe, że długo nie otworzysz ślubnego albumu

NIESPRAWDZONY DJ

Najlepiej wziąć kogoś z polecenia. Jeśli zatrudniłaś go z ogłoszenia i nie do końca wiesz, co potrafi - zazwyczaj kończy się to porażką. Kiepska muzyka, brak zaangażowania, znudzeni goście. Nie tak powinna wyglądać najważniejsza impreza w życiu.

Zobacz również: Zwyczaje ślubne, które powinny zniknąć: Biała suknia, rzucanie bukietem, welon...

organizacja wesela

fot. Thinkstock

ALKOHOL NA STOŁACH

W Polsce to nie do pomyślenia, ale na Zachodzie abstynenckie wesela są coraz popularniejsze. Nie bez powodu. Nadmiar procentów prowadzi do nieprzyjemnych sytuacji. Oderwani od rzeczywistości goście potrafią być niemili i konfliktowi.

GOŚCIE KORZYSTAJĄCY Z TELEFONÓW

Trudno wprowadzić całkowity zakaz, ale zawsze można ich o to poprosić. Młode mężatki są wściekłe na gości, którzy wszystko fotografują swoimi smartfonami. W ten sposób na profesjonalnych zdjęciach nie widać ich twarzy, ale jedynie telefony.

organizacja wesela

fot. Thinkstock

PRZEPŁACONE PRZYJĘCIE

Zastaw się, a postaw się. Mamy słabość do przesady w tym względzie. Wydajemy zdecydowanie za dużo, a efektem są tony wyrzuconego jedzenia. Warto skorzystać z pomocy dobrego organizatora, który potrafi przeliczyć jakie i ile pożywienia powinno trafić na stoły.

ZAPROSZENIE ZBYT WIELU LUDZI

Zamiast przemyśleć dokładnie listę gości - zapraszamy wszystkich. Ciotki, sąsiadki, znajomych ze szkoły, pracy, siłowni. W efekcie powstaje tłum nad którym trudno zapanować. Warto pamiętać o tym, że liczy się jakość, a nie ilość. Mniejsza, ale lepiej zgrana grupa zagwarantuje udane przyjęcie.

Zobacz również: O tych rzeczach musisz pamiętać podczas przygotowań do ślubu!

organizacja wesela

fot. Thinkstock

BRAK WIECZORU PANIEŃSKIEGO

W ferworze przygotowań niektóre panny młode twierdzą, że obędą się bez typowo damskiego spotkania. Po fakcie bardzo tego żałują, bo to jednak tradycja i wspomnienie na resztę życia. Zamiast zazdrościć koleżankom - przeżyj to sama.

 

 

Komentarze (20)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 25.04.2016 17:23
Ale ślubowi towarzyszyć może również wesele.
odpowiedz
Gość (Ocena: 5) 25.04.2016 16:45
Też chciałam małe skromne przyjęcie ale rodzice męża się uparli do czego byłam sceptycznie nastawiona, długo darlismy o to koty aż w końcu ja odpuściłam i zrobiliśmy wesele na 130 osób i wiecie co? Nie żałuję. Świetnie się bawiłam, nie obyło się bez zabawnych wpadek i naprawdę było bardzo kulturalnie i sympatycznie. Całość kosztowała nas plus minus 30 tys i zwróciło się całkiem sporo. Talerzyk 150 zł, w kwietniu tego roku, pod Warszawą.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.04.2016 15:02
Ja chcę ślub cywilny i wesele na 40 osób w uroczym hotelu w górach. Moja siostra miała ślub kościelny wesele na 120 osób, mojego brata czeka to samo. Moi rodzice zapraszają jakieś ciotki, znajomych co ich zaprosili na ślub itd, moje rodzeństwo zawsze słuchało się rodziców a ja jestem inna. Powiedzialam im o naszych zamiarach to WSZYSCY nas przekabacają że co nam zależy na ślubie kościelnym, że dlaczego tylko 40 osób, że co to za segregacja, że jak się poczują te ciotki co były na siostry weselu i będą na brata a na moim nie. Postanowiłam że przełoże ślub na za 3-4 lata i sama sobie uzbieram, na to moi rodzice powiedzieli że oni na ślubie cywilnym nie będą ani nie wypuszczą mojej młodszej 12 letniej siostry.. masakra jakaś
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.04.2016 14:55
A ja nie miałam wesela, a obiad weselny na 25 osób, bez alkoholu. To, że byłam w żałobie i w ciąży, uwolniło mnie od tłumaczenia się z tego, także od tego, że brałam ślub tylko cywilny :P świadkową była moja przyjaciółka, nie musiała nic organizować (ma malutkie dziecko), po prostu chciałam, by to była ona i tyle. Zdjęcia robiła siostra mojego męża, goście też mieli aparaty ze sobą. Kawalerskiego i panieńskiego nie było (ciąża + żałoba znów okazały się wygodną wymówką, bo nie lubię durnych atrakcji)
zobacz odpowiedzi (1)
Marlena (Ocena: 5) 25.04.2016 14:14
Na moim weselu wszystko było w porządku :) 110 osób, mimo, że ojciec sprosił wszystkie możliwe ciotki, których nie widziałam od paru lat ;) ale ja za to zaprosiłam dużo młodzieży, która świetnie rozkręciła imprezę, w czym pomógł zespół, grali świetnie :) Sala była świetnie przystrojona, catering na najwyższym poziomie, niczego nie brakowało, fotograf też się spisał. Jedyne co, to długo czekaliśmy na zdjęcia, ale z naszej winy, bo umówiliśmy się, że dostaniemy wszystko po sesji plenerowej, a nie chcieliśmy jej robić w zimie, więc czekaliśmy do wiosny, w sumie zdjęcia dostaliśmy 4 miesiące po weselu, ale za to wyszły naprawdę ładnie :) Ze świadkami nie mieliśmy problemu, ja wzięłam moją przyjaciółkę od podstawówki, a mąż swojego przyjaciela, spisali się świetnie :) a panieński i kawalerski zorganizowaliśmy z mężem razem - stwierdziliśmy, że mamy tych samych znajomych, wszyscy się znali, więc zrobiliśmy wielką imprezę na 20 osób w wynajętych domkach pod Krakowem, naprawdę polecam taki sposób :) przy okazji macie się na oku :D
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo