W ostatniej chwili zrezygnowali z pójścia na wesele. Para młoda wystawiła im rachunek!

Zapłacili za ich wyżywienie, więc domagają się zwrotu kosztów. Co za bezczelność...
W ostatniej chwili zrezygnowali z pójścia na wesele. Para młoda wystawiła im rachunek!
08.10.2015

Współczesne wesele już dawno przestało przypominać spontaniczną zabawę. Coraz częściej to wyreżyserowany spektakl, w którym nie ma miejsca na improwizację i prawdziwe emocje. Albo się dostosujesz, albo nie przychodź. Choć i to ostatnie rozwiązanie wydaje się ryzykowne...

Historia upubliczniona przez tę parę małżonków mogłaby się wydawać zabawna, gdyby nie była prawdziwa. Jessica Baker ze Stanów Zjednoczonych otrzymała wraz z mężem zaproszenie na ceremonię. Sakramentalne „tak” miała wypowiedzieć osoba z dalszej rodziny. Cała sytuacja rozegrała się kilka tygodni temu, ale jej finał to kwestia ostatnich dni.

Para potwierdziła swoją obecność, ale w ostatniej chwili musiała zrezygnować. Było już za późno na poinformowanie o tym nowożeńców.

wesele

Rachunek za nieobecność na weselu

x

Jessica była przekonana, że wraz z mężem pojawią się na uroczystości. Zaproszenie z wyraźnym dopiskiem „bez dzieci” nieco skomplikowało ich plany, ale i na to znaleźli sposób. Kobieta umówiła się z mamą, czyli babcią dzieci, że to ona się nimi zajmie. Niestety, w ostatniej chwili okazało się, że to niemożliwe. Matka Jessiki poinformowała, że nie jest w stanie im pomóc.

A wszystko to w dniu ślubu, więc niemożliwe było zaangażowanie opiekunki z zewnątrz. Małżonkowie zostali w domu i nie zdążyli poinformować o tym młodej pary. To jednak nie koniec sprawy, bo organizatorzy uroczystości przypomnieli o swoim istnieniu w tym tygodniu.

Jessica otrzymała od nich... rachunek!

x

Na wydruku wskazano, że opłata dotyczy wyżywienia 2 osób, łącznie na kwotę 75 dolarów. Poniżej dopisek, że to koszt, jaki poniosła młoda para za posiłki dla Jessiki i jej męża. Pomimo, że na weselu ich nie było. Ma to być zwrot poniesionych wydatków, a raczej kara za to, że nie poinformowali o zmianie swoich planów. „Kartka, telefon lub SMS byłyby mile widziane” - czytamy na rachunku.

Ślub miał się odbyć za chwilę, co innego mogliśmy zrobić? Było za późno, by zawracać im tym głowę. Nic by to nie dało. Naprawdę nie wiem, jak należało się w tej sytuacji zachować – stwierdziła Jessica w rozmowie z mediami.

Internetowi komentatorzy doradzają jej, by wysłała chciwym małżonkom pieniądze z gry Monopoly. Ewentualnie wpłatę tej kwoty na organizację charytatywną w imieniu młodej pary.

Komentarze (32)

Ocena: 4.63 / 5
gość (Ocena: 5) 05.08.2018 18:26
Kazalabym to zapłacić tej co miała pilnować dziecka. A za brak informacji powinni przeprasic parę.
odpowiedz
123wypadaszTY (Ocena: 5) 16.08.2017 09:09
Uwazam ze mloda para postapila slusznie. Jessica z mezem mieli tydzien czasu na wytlumaczenie sie/poinformowanie o zaistnialej sytusaji lecz z tego co wiadomo tego nie zrobili. Na miejscu mlodej pary wyslalabym rachunek tak jak oni to zrobili. Mysle te ta konwencja powinna zostac szeroko przyjeta w spoleczenstwie, nikt by nie robil przykrosci mlodej parze w dzien slubu i przyjecia.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.10.2015 23:34
Anonim z 10:41 szok , zamiast kwiatow to mzoe wino , ale pieniadzę ? Wreczenie pieniedzy moze jeszcze przed koscielem, bo inaczej nie wpuszczamy na wesele??
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.10.2015 19:58
Jeśli nie wyjaśniła im czemu jej nie było, to się nie dziwię w sumie...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.10.2015 17:57
Dużym nietaktem i nieuprzejmością jest nie przyjść na ślub i wesele na które potwierdziło się przybycie. Jednakże wystawianie rachunku nieobecnym jest jeszcze większą nieuprzejmością i brakiem kultury. Jeżeli ktoś na chamstwo odpowiada jeszcze większym chamstwem to świadczy tylko o nim.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo