Czy zmienić nazwisko po ślubie?

Feministki kontra tradycjonalistki. Młode Polki nie są zgodne, czy powinnyśmy zmieniać dane osobowe wraz z wejściem w związek małżeński.
Czy zmienić nazwisko po ślubie?
05.07.2015

Nie istnieją żadne oficjalne statystyki na ten temat, ale można przyjąć założenie (graniczące z pewnością), że zdecydowana większość polskich mężatek przyjmuje nazwisko męża. To odwieczna tradycja, do której mamy różnorodny stosunek, ale mimo wszystko nie chcemy się jej sprzeciwiać. Zdążyło się już przyjąć, że małżonkowie nazywają się tak samo, a to pozwala na uniknięcie problemów i nieporozumień. Według wielu to najbardziej praktyczne rozwiązanie.

Co nie oznacza, że nie pojawiają się głosy krytyczne. Zdarzają się kobiety, które sprzeciwiają się takiej formie władzy mężczyzny nad swoją wybranką. Przyjęcie nazwiska traktują jako dowód na to, że płeć brzydka wciąż jest od nas ważniejsza. To mąż się żeni, a nie żona wychodzi za mąż. Zazwyczaj jednak bez mrugnięcia okiem zmieniamy nazwisko lub dodajemy do niego kolejny człon.

Dzisiaj sprawdzamy, jakie zdanie na ten temat mają młode Polki. Czy są gotowe na to, aby zerwać z tym zwyczajem? A może nie widzą takiej potrzeby?

zmiana nazwiska po ślubie

Nie wyobrażam sobie sytuacji, że wychodzę za mąż i nie muszę przy tej okazji zmieniać dokumentów. Przecież to jest rytuał, którego nie ma sensu się pozbywać. Moja siostra tak robiła, kuzynki, koleżanki. Skoro to nowy etap w życiu, to niech nowa nie będzie tylko suknia ślubna, ale nazwisko też. Mnie to w żaden sposób nie przeszkadza, a nawet byłabym zadowolona. To jest najlepszy dowód na to, że nie jestem już do wzięcia. Dawni znajomi nie będę się zastanawiać, dlaczego pomimo upływu lat nadal nic się u mnie nie zmieniło. Gdybym pozostała przy nazwisku panieńskim, to tak, jakbym w ogóle nie wzięła ślubu. Nie będzie to dla mnie żadne piętno, ale piękny gest, na który czekam. Niech sobie facet myśli, że jest głową rodziny. Ja i tak będę szyją i zamierzam tą głową kręcić – twierdzi Basia, która wciąż jest panną i na razie nie planuje zmiany stanu cywilnego.

zmiana nazwiska po ślubie

Uważam, że zmiana nazwiska przez zamężną kobietę już tak bardzo weszła do naszej świadomości, że od tego nie uciekniemy. Dla większości ludzi to normalne, że kiedy wychodzisz za mąż, z automatu zmieniają się twoje dane osobowe. Ja też jestem tego zwolenniczką i denerwują mnie te wszystkie feministki, które szukają dziury w całym. Podobno zmiana nazwiska to według nich dowód na naszą słabość i że z własnej woli stajemy się własnością mężczyzny. Muszą być bardzo niepewne siebie, skoro taki szczegół ma świadczyć o tym, czy są niezależne. Ja mam to już za sobą i wcale nie czuję się z tego powodu gorsza czy słabsza. Skoro jesteśmy jedną rodziną, to mamy jedno nazwisko. Ktoś czyjeś powinien przyjąć, a że w Polsce nie praktykuje się sytuacji odwrotnych, to ja zmieniłam nazwisko. Polecam wszystkim, bo nie ma się czego bać – mówi nam zamężna od 3 lat Karolina.

zmiana nazwiska po ślubie

Kiedyś się nad tym nie zastanawiałam, ale poczytałam trochę na temat historii tego zwyczaju i jakoś mi się odechciało zmieniać nazwisko. Ślubu jeszcze nie planuję, ale kiedy przyjdzie co do czego, to raczej się z tym tak łatwo nie pogodzę. Nie wiem czy odważę się pozostać tylko przy swoim, ale podwójne nazwisko to dla mnie minimum. Bo niby dlaczego mam zupełnie wymazywać z pamięci moje dotychczasowe życie? Pod nazwiskiem panieńskim byłam do tej pory znana i to, że zmieniam stan cywilny, wcale nie oznacza, że zaczynam zupełnie nowe życie. Stare też jest ważne. Bez niego nie byłabym tym, kim jestem teraz. Rozumiem, że nasze matki i babcie nie miały takiej świadomości i bały się sprzeciwić, ale dzisiaj naprawdę mamy do tego pełne prawo. Jeśli same o siebie nie zadbamy, to nikt tego za nas nie zrobi. Jedyną zmianą nazwiska, jaką zaakceptuję, to dodanie drugiego członu – zarzeka się Angelika.

zmiana nazwiska po ślubie

Jestem wierzącą katoliczką i dla mnie to naturalna sprawa. Nie słyszałam o tym, żeby ksiądz proponował jakieś inne wyjście, niż przyjęcie nazwiska męża. Znam dziewczynę, która chciała mieć dwuczłonowe, to ksiądz kręcił nosem i dopytywał dlaczego. Mnie na sensacji nie zależy i kiedy przyjdzie co do czego, to nie będę miała wątpliwości. To kobieta wchodzi do rodziny męża, a nie na odwrót – uważa Katarzyna.

To kolejny wielki problem nawiedzonych kobiet. Innych nie mają? Moja mama, babcia, prababka i pewnie wiele poprzednich pokoleń zmieniało nazwisko po ślubie i korona im z tego powodu z głowy nie spadła. Nie mam zamiaru być na siłę oryginalna i szukać zaczepki. Sama też zmienię, bo nie widzę żadnego sensownego powodu, dlaczego miałoby być inaczej. Jeśli chcemy się tak bardzo wyróżniać, to proponuję w innym temacie – radzi 25-letnia Marlena.

zmiana nazwiska po ślubie

To ja ma może opowiem nie tylko co uważam, ale co zrobiłam. Wyszłam za mąż kilka lat temu, kiedy te wszystkie feministyczne teorie nie były jeszcze tak nagłośnione. Nikt mi więc nie wmówi, że jakieś dziwne aktywistki namieszały mi w głowie. Rozmawiałam na ten temat z przyszłym wtedy mężem i razem doszliśmy do wniosku, że nic nie zmieniamy. Każdy pozostaje przy swoim nazwisku. Dla mnie to nie była kwestia mojej godności i tym podobnych sloganów, ale praktyczności. Współprowadzę rodzinną firmę, w której nazwie jest nasze nazwisko. Kiedyś zupełnie przejmę ten biznes i po co utrudniać sobie życie? W nazwie Kowalski, a szefem jest Nowak? Wyglądałby to dziwne. Gdyby nie ta szczególna sytuacja, możliwe, że i tak nie zmieniłabym nazwiska. Takie symbole raczej mnie nie ruszają – tłumaczy Ewa.

A jakie jest Twoje zdanie w tej kwestii?

Polecane wideo

Komentarze (27)

Ocena: 4.93 / 5
w (Ocena: 5) 18.07.2015 14:59
Ja zostanę przy swoim bardzo je lubię. A z mom chłopakiem uznaliśmy że dzieci będą miały podwójne.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.07.2015 12:41
wiekszosc dwuczlonowych brzmi strasznie glupio, kompletnie do siebie nie pasuja. Lepiej zostac przy swoim, no ale wiekszosc pan musi podkreslic ze kogos "upolowaly"
odpowiedz
helenka (Ocena: 5) 08.07.2015 12:35
zostaję przy swoim nazwisku. Nie będę zmieniała swojej tożsamości, zwłaszcza że już trochę osiągnęłam pod moim nazwiskiem. Z nazwiskiem męza stałabym się anonimowa
odpowiedz
Dominika (Ocena: 3) 07.07.2015 18:50
Panie, poradźcie, bo jestem zaręczona także ślub też niedługo się zbliża a ja nie wiem co zrobić z nazwiskiem. Moja mama ma dwuczłonowe a ja nie wiem czy takie chce.. nazwisko narzeczonego jest polskie jednak sprawia sporo problemów (meldując się w hotelach na jego nazwisko zawsze początek muszę literować...) Co zrobić?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.07.2015 10:19
A co gdy nazwisko powiedzmy przyszłego męża mi się w ogóle nie podoba? Szczerze jest beznadziejne. Moje za to ładne i pewnie będę nalegała żeby to on przyjął moje
odpowiedz

Polecane dla Ciebie