Exclusive: Wesele bez alkoholu

Karolina zdecydowała, że jej goście pozostaną trzeźwi do końca zabawy. Co z tego wyszło?
Exclusive: Wesele bez alkoholu
23.05.2015

Polska staje się coraz bardziej nowoczesnym krajem, ale w wielu kwestiach wciąż pozostajemy tradycjonalistami. Doskonałym przykładem jest wesele, które od lat wygląda mniej więcej tak samo. Trudno wyobrazić je sobie bez powitania nowożeńców chlebem i solą, rzutu kieliszkami, pierwszego tańca i... wódki. Alkohol jest obecny na naszych stołach od zawsze, więc przy tak szczególnej okazji jest tym bardziej niezbędny.

W Internecie niesłabnącą popularnością cieszy się wątek „ile wódki na głowę?”. Doświadczeni małżonkowie i goście przerzucają się liczbami. Dzięki temu dowiadujemy się, że pół litra na osobę to minimum, choć najbezpieczniej byłoby postawić na 0,7, a w skrajnych wypadkach nawet na litr. Nikt nie zastanawia się „czy”, ale „ile”. Staliśmy się zakładnikami alkoholu, bez którego tradycyjne wesele wręcz nie ma prawa się odbyć.

Karolina z mężem zaryzykowali i zorganizowali bezalkoholowe przyjęcie. W rozmowie z nami zdradza, skąd taka decyzja i czy goście wykazali się w tym względzie wyrozumiałością.

ślub

Papilot.pl: Polskie wesele to disco polo, rosół, oczepiny i wódka. Dlaczego nie uszanowałaś tej tradycji?

Karolina: (Śmiech) Nie jestem aż tak bezwzględna, żeby rezygnować ze wszystkich tych atrakcji. Postawiliśmy co prawda na inną muzykę, zamiast rosołu był krem z dyni, a wódka nie znalazła się na stołach, ale oczepiny wspominam bardzo pozytywnie. Dlaczego impreza bez alkoholu? Odpowiem pytaniem – a dlaczego musi być alkohol? Uznaliśmy, że dzięki temu łatwiej będzie zapanować nad sytuacją i unikniemy nieprzyjemnych sytuacji.

Masz jakieś przykre doświadczenia?

Traumy żadnej nie mam, ale jak każdy człowiek, uczestniczyłam w kilku weselach. Na wszystkich wódki było do oporu i na każdym zdarzyły się incydenty z tym związane. Zazwyczaj przynajmniej kilku facetów traci przytomność, zaczynają robić dziwne rzeczy, wymiotują, czasami się kłócą i trudno ich się potem pozbyć.

Taki urok tradycyjnego polskiego wesela...

Ja dziękuję za takie atrakcje i dlatego z pełną świadomością podjęłam taką decyzję. A raczej podjęliśmy, bo mąż też był za.

ślub

Trudno mu się dziwić. Jako pan młody powinien zachować fason do końca, a na abstynenckim przyjęciu było to znacznie łatwiejsze.

Przyrzekam, że nie chodziło o jego ciągoty. Nawet gdyby wódka stała na stole, to on i tak by się nie napił. Dobrze wiedział, że musi dotrwać do rana. To na parze młodej spoczywa obowiązek zajęcia się gośćmi i pożegnania wszystkich. Wszystko wynikało z troski o niektórych panów, których ciągoty znaliśmy i ich partnerki, które przynajmniej raz w życiu nie musiały się za nich wstydzić.

Co masz na myśli?

Na niemal każdym weselu kilku facetów upija się do nieprzytomności i potem ich dziewczyny czy żony muszą się z nimi użerać. Zabawa kończy się dosyć szybko i one muszą z tego powodu cierpieć. Nie ma wódki – nie ma ryzyka, że tak to się skończy. Za dużo się w życiu naoglądałam, żeby na własnym weselu serwować każdemu po litrze alkoholu na głowę.

To może wino? Albo przynajmniej piwo?

Nad pierwszą opcją się zastanawialiśmy, ale winem jeszcze łatwiej się upić. Nie czujesz, że pijesz alkohol i szybko tracisz nad sobą kontrolę. Piwo jest nieeleganckie. To nie było wesele w pubie, ale porządnym lokalu.

ślub

Jak poinformowaliście gości, że na waszym weselu do picia będą tylko woda, soki i kawa?

Długo się nad tym zastanawialiśmy, ale uznaliśmy, że to by była już przesada. Gospodarz decyduje o tym, co będzie serwowane do jedzenia, więc do picia też. Skoro nie informowaliśmy o menu, to o napojach także nic nie wspomnieliśmy. Bo po co? Żeby ktoś nie przyszedł, bo nie potrafi bawić się bez wódki? Albo przyniósł własne trunki? Nie ma sensu robić sensacji z czegoś, co na Zachodzie jest już normalnością.

Nikt nie wiedział, że wybiera się na abstynenckie przyjęcie?

Wiedzieli oczywiście nasi rodzice i rodzeństwo, wspomniałam o tym też ciotce. Była bardzo wdzięczna, bo wujek ma wyjątkowo słabą głowę, a alkoholu nigdy nie przepuści. Z tego powodu na żadnym weselu nie była do końca. Zazwyczaj musiała go wynosić na własnych barkach przed północą. Brak alkoholu potraktowaliśmy tak samo jak brak rosołu na obiedzie. Nasz wolny wybór.

I jak to się skończyło?

Wesele wspominam bardzo dobrze, chociaż niektórzy byli zawiedzeni.

ślub

To znaczy? Mieli pretensje, że nie mogą się niczego mocniejszego napić?

Widziałam, jak niektórzy się rozglądają po stołach, ale do zakończenia obiadu tematu nie było. Skoro podaliśmy szampana na pierwszy toast, to większość spodziewała się, że to dopiero zapowiedź czegoś konkretniejszego. W końcu zawsze tak to wygląda. Potem poprosiłam tatę, żeby zabrał głos w tej sprawie. Przeszedł się po wszystkich stołach i powiedział wprost, jak ma to wyglądać. Dostrzegłam kilka niezadowolonych min.

Wszyscy zrozumieli i temat alkoholu został zamknięty?

Oczywiście, że nie. Od kelnerek dowiedziałam się, że kilka osób próbowało dokupić wódkę we własnym zakresie. Obeszli się smakiem, bo obsługa miała zakaz wydawania mocnych trunków. Najgorsze jest to, co zrobił chłopak, który przyszedł z moją kuzynką. Bez skrępowania wyszedł do sklepu i przyniósł w siateczce 2 butelki. Aż dzwoniły, jak przechodził obok nas.

Jak zareagowaliście?

Mąż poprosił go na słowo i wytłumaczył, że nie tak to sobie wyobrażaliśmy. Zrobiło mu się głupio. Siatkę zabrała kelnerka i oddała mu na koniec zabawy.

ślub

To jedyny incydent tego typu?

Wesele odbywało się całkiem normalnie, parkiet pękał w szwach, widziałam zadowolone miny, ale dwóch gości i tak się upiło. Nie wiem skąd wzięli alkohol. Żenująca sprawa, bo zupełnie zignorowali nasze życzenie. Mój tata szybko zareagował i w efekcie partnerki zabrały ich do domu. Nikogo nie wypraszał – to tym dziewczynom zrobiło się głupio. Jeden z nich po kilku dniach zadzwonił z przeprosinami.

Do której godziny bawili się wasi goście?

Ostatni, a była to niemal połowa początkowego składu, odjechali po 5 rano. Mało kto wyszedł przed północą. Okazało się, że dobra zabawa jest możliwa bez alkoholu. Nasz DJ, a bardziej wodzirej, spisał się na medal. Do dzisiaj słyszę, że było to jedno z najlepszych wesel, na których byli nasi goście.

Polecasz takie rozwiązanie?

Z pełnym przekonaniem tak. Skoro Polacy nie potrafią pić, to niech nie piją. Dosyć zamroczonych facetów, którzy awanturują się i rzygają. Wesele ma być eleganckie.

Komentarze (83)

Ocena: 4.8 / 5
Matkiupadki (Ocena: 1) 13.08.2017 20:25
Ja robiłam wesele bez alkoholu i cały plan rozpisałam i udostępniłam tu: https://matkiupadki.pl/2017/08/13/jak-wyprawic-bezalkoholowe-wesele/ Było cudownie i goście bawili się świetnie! :)
odpowiedz
Kasia (Ocena: 4) 26.05.2015 21:24
Na moim małym ślubie cywilnym również nie będzie alkoholu, bo ja mam chorą wątrobę, nie piję i to główny argument. Do tego dziadek mojego narzeczonego jest zdrowiejącym alkoholikiem.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.05.2015 01:16
a wystarczy nie zapraszac osob ktore maja problem z alkoholem i sa po nim agresywne. Guzik by mnie obchodzilo,ze ktos sie obrazi. Nie zapraszam takich osob i tyle i problem z glowy. Autorka chciala glownie zaoszczedzic i wydrzec kase, dlatego zataila ten fakt rpzed goscmi, nie ukrywajmy. Choc to tez ich decyzja. Tak czy siak, dla mnie forma w jakiej to zrobila byla nieodpowiednia. Zalecialo cwaniactwem. Bo wiedzieli,ze gosci jak juz przyjada na wesele, to raczej tlumnie go nie opuszcza od razu.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 24.05.2015 23:34
Na weselu u mojego brata wódki było do oporu i jakoś nikt nie wymiotowal i nie spał przy stole. A i ostatni goście wychodzili o 6.30 po czym na 13 wracali na poprawiny wiec to wszystko zależy od gości
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.05.2015 12:17
Tak jak już wiele osób stwierdziło: rodziny się nie wybiera. Moja jest spora, więc i wesel już dużo przeżyłam i zawsze był alkohol i piło się go dużo, ale nigdy nikt nie wymiotował, nie robił awantur. Każdy pił na swoje możliwości. Gdyby u nas ktoś zrobił wesele bezalkoholowe to wiem niestety, że nie obyłoby się bez komentarzy i w trakcie jaki i po weselu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo