7 powodów, dlaczego WESELE BEZ DZIECI to najlepsze rozwiązanie

Płaczące niemowlęta i biegające dzieci nie zawsze są mile widziane.
7 powodów, dlaczego WESELE BEZ DZIECI to najlepsze rozwiązanie
07.03.2015

Wraz z nadejściem wiosny rozpocznie się kolejny sezon ślubny. W najbliższych miesiącach sakramentalne (lub urzędowe) „tak” powiedzą sobie tysiące zakochanych Polaków. Większość z nich ugości swoich najbliższych na tradycyjnych weselach. Z całą pewnością, w okolicznościowych zabawach wezmą udział także dzieci, które tradycyjnie zaprasza się na tego typu uroczystości. A nawet jeśli nie – ich rodzice i tak postawią na swoim.

A gdyby tak zorganizować wesele tylko dla dorosłych? Ten trend coraz śmielej rozwija się w Stanach Zjednoczonych i krajach Europy Zachodniej. Młode pary mają dosyć płaczących niemowlaków i biegających między nogami kilkulatków. Marzą o imprezie z prawdziwego zdarzenia, w czasie której goście zajmują się dobrą zabawą, a nie opieką nad swoim potomstwem.

W naszym kraju to wciąż nie do pomyślenia, ale może warto coś w tej kwestii zmienić? To, że nie zapraszasz najmłodszych na przyjęcie weselne, wcale nie oznacza, że ich nie lubisz albo chcesz komuś utrudnić życie. Dlaczego więc niektórzy decydują się na ten krok?

dzieci na weselu

MALUCHY I TAK TEGO NIE DOCENIĄ

Większość dzieci uczestniczących w weselach wcale się do tego nie garnie. Rodzice zabierają je ze sobą z wygody, bo przecież niemożliwe jest zorganizowanie opieki nad nimi na jeden wieczór... Wiele z nich męczy się przesiadując przy stole przez wiele godzin. Irytuje ich zbyt głośna muzyka, często brak towarzystwa rówieśników, nie odpowiadają im dania serwowane dla wszystkich. Pozostawienie ich w domu pod dobrą opieką wcale nie musi być dla nich krzywdzące. Wiele z nich się ucieszy.

dzieci na weselu

MARZYSZ O ELEGANCKIM WESELU

Wielu twierdzi, że udane wesele, to takie, w czasie którego wszyscy dobrze się bawią, bo nie obowiązuje sztywna etykieta. Być może, ale to nie powód by krytykować tych, którzy marzą o balu z prawdziwego zdarzenia, zamiast kolejnej potańcówce w wiejskiej remizie. Polskie wesela są coraz bardziej wystawne i para młoda ma prawo stwierdzić, że obecność dzieci może zakłócić porządek, a nawet negatywnie wpłynąć na prestiż imprezy. Płaczące i biegające maluchy faktycznie mają niewiele wspólnego z takim klimatem.

dzieci na weselu

TO DODATKOWY WYDATEK

O pieniądzach w naszym kraju nie można głośno mówić, ale pozwólcie, że zrobimy to za Was. Nie ulega wątpliwości, że obecność dzieci na weselu wiąże się z wydatkami, które dla wielu mogą wydawać się całkowicie zbędne. Najmłodsi zazwyczaj wcale nie zajmują miejsca przy stole, ani nie konsumują serwowanych im dań. Organizatorzy i tak muszą za nich zapłacić, bo to kolejne osoby na liście gości. A skoro dzieci nie wykazują zainteresowania i tak naprawdę nie zależy im na przesiadywaniu w towarzystwie innych dorosłych – może to inwestycja pozbawiona sensu?

dzieci na weselu

DZIECI MOGĄ IRYTOWAĆ INNYCH GOŚCI

W tym momencie mogą pojawić się głosy oburzenia, ale spójrzmy prawdzie w oczy – to, że Ty rozczulasz się nad własnym maleństwem i wszystko mu wybaczasz, wcale nie oznacza, że pozostali też będą zachwyceni jego towarzystwem. Dzieci mają skłonność do płaczu, złości, nadpobudliwości, głośnej zabawy. Wcale nie jest powiedziane, że musimy to tolerować zawsze i wszędzie. Organizator wesela może stwierdzić, że oczekuje jednak czegoś innego.

dzieci na weselu

RODZICOM NALEŻY SIĘ ODPOCZYNEK

Niektórzy z nas, którzy doczekali się już potomstwa, nie potrafią zorganizować sobie czasu tylko we dwoje.Wesele może być jedyną okazją w roku, by coś z tym zrobić. Zwłaszcza, jeśli obecność dzieci nie jest na nim przewidziana. Dzięki temu rodzice czują się zmobilizowani i nagle okazuje się, że jednak można wyjść z domu bez pociech i dobrze się bawić. I to bez wyrzutów sumienia, bo w końcu to sytuacja niezależna od nich – to niedobra para młoda ich do tego zmusiła. Kiedyś za to podziękują.

dzieci na weselu

TO USPRAWNI ORGANIZACJĘ

Z racji, że nie mamy jeszcze odwagi odgórnie „zakazywać” obecności dzieci na weselach, wielu organizatorów stara się zrobić wszystko, by maluchy były jak najmniej uciążliwe dla pozostałych. Coraz częściej słyszy się o zatrudnieniu animatora zajmującego się najmłodszymi, specjalnym menu dla nich. Nie wspominając o przewijaku w toalecie czy specjalnych krzesełkach. Tego wszystkiego można uniknąć z góry uprzedzając, że to impreza tylko dla dorosłych.

dzieci na weselu

MASZ DO TEGO PRAWO

Przytoczyliśmy kilka powodów, dlaczego organizatorzy wesela nie powinni obawiać się takiego rozwiązania, a także – dlaczego rodzice dzieci też powinni docenić tę sytuację. Niezależnie od wszystkiego, jeśli planujesz przyjęcie weselne bez obecności najmłodszych – nie powinnaś mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. A jeśli zostałaś na nie zaproszona – nie miej pretensji. To suwerenna decyzja pary młodej, którą należy uszanować, a nie powód do jałowej dyskusji czy wzajemnych oskarżeń. Ingerowanie w tradycję nigdy nie jest proste, ale chyba już do tego dorośliśmy?

Komentarze (26)

Ocena: 4.69 / 5
xyz (Ocena: 5) 21.03.2015 22:14
My na nasze wesele prosiliśmy wprost dorosłych bez dzieci. Spodziewaliśmy się że będą oburzeni ale spotkaliśmy się z reakcjami "super-jeden wieczór wolnego i zabawy". Oczywiście na poprawinach każde dziecko było mile widziane a że poprawiny były kameralne w domu i ogrodzie, to i dzieciaki mogły się darmowo wyszaleć. Oczywiście zawsze znajdzie się wyjątek. Chrzestny męża stwierdził że pozostawienie dzieci z kimkolwiek na 1 noc przekracza czyjekolwiek kompetencje i możliwości i zabrał je ze sobą. Dzieciaki grzeczne ale rodzice zabawę mieli z głowy i odpadli koło 21 bo dzieci zasypiały na stojąco a w restauracji nie było pokoi hotelowych, hotel był w innej części miasta.Ale cała reszta bawiła się świetnie. Tej decyzji nie żałuję. I chyba goście też nie. Nie bójcie się stawiać rodziców w takich sytuacjach. Większość wam podziękuję a przede wszystkim- to wasz dzień i macie sprawo spędzić go tak jak to się podoba wam a nie innym!.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.03.2015 08:26
Mam wesele w tym roku i chęrnie zaprosila bym wszystkich bez dzieci i mowie tu 0-7 lat mam mnóstwo dzieci w rodzinie i nie chce placu zabaw na swoim weselu tylko zeby matki i ojcowie tych dzieci bawili sie ze mna w tym dniu ale oczywiscie trgo nie zrobie bo sie poobrazaja po za tym po co dzieci na weselu? chałasuja zajmuja czas innym trzeba miec je na oku nie pójda spac do pokoju hotelowego jak nie bedzie mamy i czuje ze w pewnym momecie wesela z 30 osob zniknie bo bedzie spalo z dzieckiem bo sie boi czy cos paranoja
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 08.03.2015 21:26
Nie spotkałam się z sytuacją, aby małe dziecko sprawiało kłopot innym gościom. Bardziej mi szkoda było tych matek, w ogóle się nie bawiły, bo musiały ciągle oglądać się za maluchem. Oczywiście mąż mógł się bawić w najlepsze, pić do nieprzytomności itp. Pytanie tylko po co ta żona szła i dziecko? Aby się pokazać? Faktycznie trochę szkoda czasu owej matki z dzieckiem na wesele, które nawet nie jest zabawą i chwilą odpoczynku oraz szkoda pieniędzy nowożeńców wywalonych za miejsca w restauracji.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 08.03.2015 19:33
Nie rozumiem, jak można mówić, że wesele nie jest dla dzieci. Sama nie pije alkoholu, więc młodzież żadnych złych nawyków z tej imprezy nie wyniesie. Był tort, tańce, zabawy, disco polo i fajerwerki, wszystkim się podobało, zarówno 5, 15, 30 i 50 latkom.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 08.03.2015 11:49
moja szwagierka chciała na mój ślub zabrać 3 miesięczne niemowle, wiec nic mnie nie zdziwi;]
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo