REPORTAŻ: Ile pieniędzy musiałam wydać jako druhna panny młodej?

Podsumujmy wszystkie wydatki. Rekordzistka uszczupliła swój portfel o ponad tysiąc złotych.
REPORTAŻ: Ile pieniędzy musiałam wydać jako druhna panny młodej?
22.01.2015

Kobiety już jako małe dziewczynki marzą o ślubie jak z bajki. Kościół wypełniony rodziną i przyjaciółmi, przed ołtarzem ukochany mężczyzna i ty w pięknej białej sukni do ziemi. Mimo że w tych fantazjach zazwyczaj nie występują świadkowie, pełnią oni w czasie uroczystości bardzo ważną rolę. Pewnie dlatego każda z nas wybiera na swoją druhnę osobę najbliższą sercu – siostrę lub serdeczną przyjaciółkę. Otrzymanie takiej propozycji jest wielkim zaszczytem i wiąże się… z ogromnym wydatkiem.

Jakie koszty musi ponieść świadkowa? Przeanalizowałyśmy te kwestię z kilkoma dziewczynami, które ostatnio pełniły tę rolę.

Oto ich wyliczenia!

ślub

Magdalena, była druhną 4 lata temu

- Najwięcej pieniędzy wydałam na swoją kreację. Panna młoda zażyczyła sobie, bym miała sukienkę w pudrowo różowym kolorze i bardzo trudno było mi taką znaleźć. Te, które widziałam w sklepach, bardziej nadawały się do klubu, niż na elegancki ślub. Po kreację musiałam więc jechać aż do Warszawy. Tam udało mi się kupić ładną suknię. Kosztowała majątek, bo prawie 500 zł. Butów nowych nie kupowałam, tylko założyłam swoje ulubione szpilki w beżowym kolorze, które są bardzo wygodne.

Jeśli chodzi o dalsze wydatki to składałam się razem z koleżankami panny młodej na jej wieczór panieński. Zrzutka wynosiła 100 zł.

Czesała i malowała mnie znajoma, za darmo.

Od siebie w kopercie dałam 200 zł, czyli w sumie wszystko wyniosło mnie około 800 zł.

ślub

Iwona, była druhną pół roku temu

- Byłam druhną na ślubie mojej starszej siostry. Na sukienkę, fryzjera i makijażystę nie wydałam ani grosza, ponieważ moja siostra stwierdziła, że zafunduje mi to wszystko. Ja dokupiłam sobie tylko eleganckie sandałki za 250 zł i biżuterię za około 300 zł.

Siostrze podarowałam w prezencie ślubnym coś od serca, czyli album ze zdjęciami jej oraz jej męża. Wydałam na niego dokładnie 89 zł.

Wieczór panieński zorganizowałam w domu. Każda zaproszona dziewczyna przyniosła ze sobą coś do jedzenia i do picia, więc na to wydałam jakieś grosze. Zrzuciłyśmy się na wspólny prezent dla mojej siostry i była to seksowna bielizna. Ponieważ było nas w sumie 8, składałyśmy się po 50 zł.

W sumie wydałam około 700 zł.

ślub

Ania, była druhną w zeszłym roku

- Ślub mojej najlepszej przyjaciółki wiązał się dla mnie ze sporymi wydatkami. Sukienkę kupiłam za 300 zł, nowe buty za 200 zł, w kopercie dałam jej 400 zł, a na wieczór panieński składałyśmy się aż po 150 zł, bo wynajmowałyśmy striptizera, a to sporo kosztuje.

Fryzjer wziął ode mnie 150 zł, makijażystka równo 100 zł.

Po ślubie mój portfel był szczuplejszy o 1300 zł.

ślub

Malwina, była druhną dwa miesiące temu

- Byłam druhną na ślubie kuzynki. Najwięcej pieniędzy wydałam oczywiście na siebie: sukienka 400 zł, biżuteria 200 zł, fryzjer 180 zł, makijaż 100 zł, paznokcie 100 zł.

W prezencie ślubnym dałam kuzynce wino, bo tego sobie z mężem zażyczyli na zaproszeniach. Kupiłam je za około 60 zł.

Na wieczór panieński składka wynosiła 100 zł. W sumie wydałam więc ponad 1100 zł.

ślub

Aneta, była druhną dwa lata temu

- W sumie fajnie wspominam ślub mojej siostry, choć faktycznie wiązało się to ze sporymi wydatkami. Sukienki nowej nie kupowałam, ponieważ na co dzień lubię ubierać się na sportowo i eleganckie sukienki w ogóle mi nie są potrzebne. Miałam w szafie jedną, którą kupiłam kiedyś na wesele przyjaciółki i właśnie w tej kreacji wystąpiłam na ślubie siostry. Podobnie było z butami. Mam jedne klasyczne szpilki i więcej par nie potrzebuję.

Wydałam jednak sporo na makijaż i fryzjera – w sumie 300 zł.

W kopercie dałam siostrze 500 zł, bo to jednak moja rodzina i chciałam, żeby państwo młodzi mieli fajny start we wspólne życie.

A na wieczór panieński wydałam jakieś 100 zł. Wszystko wyniosło mnie łącznie 900 zł. Moim zdaniem to bardzo dużo.

A Wy, Papilotki, ile pieniędzy wydałyście jako druhny?

Polecane wideo

Komentarze (66)

Ocena: 4.7 / 5
Jagoda (Ocena: 5) 18.05.2016 23:00
Byłam świadkową siostry trzy lata temu. Od razu mówię, że jestem od niej młodsza 5 lat i nie pracowałam. Za sukienkę zapłaciłam 80 zł, marynarkę pożyczyłam od koleżanki, buty jakieś już były. Makijaż i fryzurę zafundowała mi siostra (mamie też), paznokci nie robiłam. Biżuterię miałam swoją starą. Co do prezentu, to życzyła sobie materiały szkolne lub zabawki dla dzieci, kupiłam puzzle i jakieś przybory do pisania, rysowania - wyszło ok 50 zł. W kopercie nie dałam nic, bo kategorycznie zostało mi to zabronione. Siostra sama sobie uzbierała na ślub i wesele, więc dokładnie wiedziała, że nie mogę dać jej za dużo, skoro nie pracuje. Ogólny koszt więc wyszedł niewielki :)
odpowiedz
Dina (Ocena: 5) 31.01.2015 15:44
skąd oni wzięli te kobiety?? Ja niedługo świadkuję w rodzinie, 300 sukienka, marynarka 115, buty ok 200, fryzjer i kosmetyczka ok 300, panieński wyjdzie pewnie po 100 na głowę, Poprawiny maluję się sama sukienka i buty znajda się w szafie;), koperta 2 tyś. Odkładam od kilku miesięcy. Jak idę jako gość w kopertę daję między 200 a 400. Byłoby mi wstyd iść tak małą kopertą wiedząc ile wydałam na siebie. ( przeważnie chodzę sama na wesela;p),
odpowiedz
pikachu (Ocena: 5) 29.01.2015 09:04
2 razy byłam druhną, koperta 300pln + pierdoły, sukienka, żakiet buty to nie jest wydatek który powinno się podliczać jako koszt wesela, kupuję dla siebie, inwestuję w swój wygląd, czy na wesele jako gość czy jako druhna - trzeba mieć sukienkę
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.01.2015 23:53
Tak, jak większość z Was nie rozumiem, jak można dać do koperty 200zł, a na siebie wydać trzy razy tyle... No, chyba, że o ślubie młodzi informują niewiele wcześniej itp. W tym roku świadkowałam siostrze i wyglądało to mniej więcej tak: 150 zł sukienka, 150 zł buty, niecałe 200 zł makijaż i fryzura, ok.250 zł panieński, 1000 zł do koperty. Tak naprawdę ubrałam się jak na każde inne wesele, jedynie koperta + panieński generowały koszty. Natomiast pamiętam, że jeszcze ze 3 lata temu, tuż po liceum świadkowałam przyjaciółce i wtedy zupełnie nie miałam kasy - wydałam na siebie jedynie 80zł na sukienkę, niestety do koperty nie mogłam dać jej dużo, więc wspólnie z siostrą i naszymi chłopakami kupiliśmy im bardzo fajne (ale w mega promocji, za 600zł) meble tarasowe - to była jedyna rzecz do domu, której nie mieli :P Jak się chce zrobić komuś przyjemność, to się da. A trzeba zawsze pamiętać, że to młodzi są najważniejsi i trochę dziwnie jest zaburzać te proporcje...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.01.2015 18:39
Koleżanka zdecydowała się na krótki termin do ślubu (tak im akurat pasowało, żadnych dodatkowych "musów"), więc było mało czasu na wszystko, i szczęśliwie młodzi byli wyrozumiali - ślub tuż po świętach, informacja o nim 2 miesiące wcześniej, nie mam regularnych zarobków... Jako świadek wrzuciłam w kopertę 300zł za siebie i za partnera; sukienka jakaś na szczęście wisiała w szafie od paru miesięcy i czekała na jakąś okazję - 150zł (choć można nie wliczać w bezpośrednie wydatki), buty musiałam kupić, bo akurat brakło szpilek - 150zł, makijaż (żałuję, sama lepiej bym to zrobiła) i fryzura (fantastyczna) - 130zł, wieczór panieński odpuszczony, biżuterię akurat dostałam, inne drobne wydatki jak rajstopy - pewnie w granicach 50zł, więc wyszło naprawdę lekko, chociaż i tak było to dla mnie lekką traumą finansową.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie