Największe błędy młodych żon

Wyszłaś albo wychodzisz za mąż? Przekonaj się, czego nie robić.
Największe błędy młodych żon
28.09.2014

Dla wielu kobiet wstąpienie w związek małżeński to spełnienie marzeń. Fakt, miło jest żyć ze świadomością, że ukochany mężczyzna ślubował nam miłość, wierność i uczciwość. Proza życia często jednak weryfikuje słowa, które wypowiadamy przed ołtarzem – nieprzypadkowo, jak wynika ze statystyk, najczęściej rozwodzą się młode małżeństwa do 24. roku życia. Co zrobić, żeby związek był udany? Nie popełniać niektórych błędów. W artykule przeczytasz o tych, które kobiety mają najczęściej na sumieniu.

Przekonanie, że nie trzeba się już starać

Olbrzymi błąd, który w dłuższej perspektywie może okazać się dla małżeństwa zabójczy. Wiele kobiet, gdy wyjdą już za mąż, żyje w przekonaniu, że skoro mysz złapała się w pułapkę, nie trzeba się wysilać. Tyle że o związek trzeba dbać nieustannie! Pielęgnowanie małżeństwa to wspólne spędzanie czasu, szczere rozmowy, dbanie o potrzeby partnera. Jeśli nie będziecie tego robić, łącząca was więź osłabnie, a z czasem łączyć będzie was jedynie przyzwyczajenie.

Poświęcanie się związkowi

Gdy młoda dziewczyna wychodzi za mąż, bardzo często zaczyna żyć jedynie małżeństwem. Rezygnuje z własnych marzeń, planów, aspiracji. Całkowicie dostosowuje się do partnera, ale jednocześnie nie wymaga, by on dostosował się do niej. Początkowo może się to wydawać słuszną drogą, jednak przyjdzie dzień, gdy będziesz żałowała niespełnionych marzeń i niezrealizowanych celów. Związek, który oznacza, że musisz wyrzec się samej siebie, nie jest dobry. Postaraj się znaleźć czas dla swoich pasji i nie rezygnuj z marzeń!

Zaniedbanie

Oto błąd, który wiele młodych mężatek ma na sumieniu. Gdy stają się żonami, już się nie starają, nie dbają o swój wygląd. Wystarczy przejrzeć fora dyskusyjne, by zauważyć, w jak wielu związkach pojawia się ten problem. Częstym grzechem kobiet jest wtedy rezygnowanie z makijażu, ćwiczeń fizycznych, zdrowej diety. Jeden z internautów pisze: „Po roku małżeństwa jestem z inną kobietą. K. przytyła chyba z 10 kg, cały czas chodzi w dresie, przestała się malować. Jak namawiam ją, żeby poszła ze mną na siłownię, zmieniła dietę, to się obraża”. Pamiętaj, że gdy dbasz o wygląd, robisz to przede wszystkim dla siebie. I to jest najważniejsze.

blondynka

Deprecjonowanie seksu

Bardzo ważna sprawa. Z badań wynika, że wiele młodych małżeństw spycha życie intymne na dalszy plan. Seks jest jednak niezwykle istotny – buduje i umacnia łączącą was więź, korzystnie wpływa na waszą relację. Gdy jednak odsuwacie się od siebie, wasz związek zaczyna chorować. Unikanie seksu to pierwszy krok w stronę poważnych problemów. Niedocenianie roli zbliżeń w małżeństwie może ściągnąć na was kłopoty. Jest wiele sposób, by seks był udany, nawet w długoletnim związku.

 

blondynka

Układanie partnerowi życia

Fakt, że on jest twoim mężem, jeszcze nie oznacza, że jest twoją własnością. Rozmowy i wymienianie się radami są bardzo ważne, ale nie możesz mówić mu, jak ma żyć. Nie podoba ci się jego nowe hobby? Wytłumacz mu dlaczego, ale nie rób scen. Nie lubisz jego znajomych? Jeśli zabronisz mu z nim spotkań, postąpisz nie fair. Może spróbuj ich lepiej poznać? Wasze małżeństwo powinno być partnerskie. Ty też byś nie chciała, by ktoś ci mówił, jak masz żyć, prawda?

Matkowanie

Oto kolejny z najczęstszych błędów młodych żon – traktowanie mężczyzny jak dziecka. Opowiada o tym Agnieszka. „Zawsze mnie denerwowało, jak moja siostra matkowała swojemu mężowi. Dosłownie kroiła mu kotleta na talerzu i mu nadskakiwała. Obiecałam sobie, że nigdy taka nie będę. A oni nie są już małżeństwem”. Matkowanie mężowi to olbrzymi błąd. Powinnaś być jego partnerką i przede wszystkim kobietą, a nie kopią jego matki. Spasuj. Takie zachowanie do niczego nie prowadzi, a może bardzo zaszkodzić waszemu małżeństwu.

blondynka

Ciągłe narzekanie

Myślałaś, że po ślubie twoje życie zmieni się na lepsze… A jest coraz gorzej – nadmiar obowiązków, sprzeczki, kiepska praca. Robisz się zgorzkniała, zwłaszcza że partner nie spełnia twoich oczekiwań. Liczyłaś, że będzie się bardziej starał. W ogóle liczyłaś na więcej. Uważaj! Ciągłe narzekanie do niczego nie prowadzi. Jeśli coś ci w małżeństwie nie pasuje, zróbcie burzę mózgów i zastanówcie się, co dalej. Mąż nie jest twoim wybawicielem.

blondynka

Zapominanie o czułościach

Znacie się na wylot, tyle lat jesteście razem. Kiedyś przejmowałaś się tym, jaką bieliznę założysz na randkę, a teraz głowisz się, dlaczego rachunek za telefon przyszedł taki wysoki. Oto proza życia. Trudno jednak usprawiedliwić zapominanie o czułościach względem partnera. Kiedy ostatnio go komplementowałaś? Kiedy pochwaliłaś? A kiedy spontanicznie przytuliłaś? Pamiętaj, że takie gesty są niezmiernie ważne. Gdy zacznie ich brakować, będziecie w tarapatach.

Ewa Podsiadły-Natorska

blondynka

Wymaganie niemożliwego

To naturalne, że mężowi powiesz więcej niż chłopakowi. Również w kłótni. Ponieważ jesteście małżeństwem, więcej od niego wymagasz. Zwróć tylko uwagę, czy poprzeczka nie jest zawieszona zbyt wysoko. Opowiada o tym Magda. „Na początku ciągle mówiłam mojemu mężowi, żeby zrobił to i tamto. Tak jakby mi się wydawało, że ma obowiązek, że wszystko musi umieć zrobić. W końcu mi to wygarnął. Dopiero wtedy przejrzałam na oczy”. Uważaj, żeby w swoich wymaganiach wobec partnera nie przesadzić.

Branie na siebie wszystkich obowiązków

W związku małżeńskim przybywa nam obowiązków. Pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie, robienie zakupów należy teraz wyłącznie do nas. Ale czy masz kogoś do pomocy? Powinnaś angażować męża do domowych obowiązków. Niech wie, że nie powinien robić bałaganu, a pozmywanie po sobie jest dobrym nawykiem. W przeciwnym wypadki przyjdzie moment, a którym zdasz sobie sprawę, że nie masz już sił. Tylko pomyśl, co będzie, gdy pojawią się dzieci!

Komentarze (38)

Ocena: 4.74 / 5
O. (Ocena: 5) 29.09.2014 14:04
Matko, jak czytam niektóre wpisy to mam wrażenie ,, że niektóre urwały się z choinki ( : Czy ktoś kogoś zmusza żeby w młodym wieku wychodzić za mąż ? Jedni dojrzewają szybciej do takich decyzji, drudzy wolą się wyszaleć , jak ktoś tu już wspomniał . Bądź też mieszkają już razem i póki co ślub im nie potrzebny . Ja nie żałuje decyzji o ślubie! Ślub był 3 msce temu, ja mam 23 lata , mąż 27, jestesmy ze sobą 9 lat i mieszkaliśmy osobno. Ja sie ucze ipracuje, mąż prowadzi firme i tak naprawde dopiero po slubie zamieszkalismy razem. Wprawdzie póki co mieszkamy z rodzicami męża ale dzieki temu mozemy odkładac na swoje :) Staram sie nie wyreczac meza we wszystkim, jak to do tej pory robiła tesciowa. Ona nie pracuje wiec ma czas zeby wszystko za Niego robic, z drugiej strony wiem jak ciezko pracuje od rana do wieczora ale mimo to tez mu wpajam ze ja w pracy nie leze , bo nie wyobrazam sobie jak to bedzie, gdy zamieszkamy razem a On nawet nie tknie palcem. Widze pomalu ze sa efekty, grunt to nie dac sobie wejsc na głowe. A i jeszcze jedno. Denerwują mnie teksty ze kobieta to powinna siedziec w kuchni a facet w garazu. Nie mam oporów zeby kosic trawe czy pomagac mezowi w naprawie autka wiec oczekuje od niego ze posprzata i zrobi obiad i póki co, daje rade :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.09.2014 18:21
Wzięłam ślub w wieku 18 lat i wszystkie te błędy są mi obce, poza jednym! Wciąż jest problem z podziałem obowiązków, mimo że od ślubu już ponad 2 lata to główny powód spięć... Pewnie dlatego, że na samym początku chciałam być perfekcyjną panią domu, a on tak się przyzwyczaił, że teraz pralki nie umie nastawić :(
zobacz odpowiedzi (2)
etain (Ocena: 5) 28.09.2014 14:41
najwiekszym bledem jest wchdzenie w d...e facetowi i wyreczanie go ze wszystkiegi, z milosci do misiaczka potem, gdy emocje juz opadna zaczyna sie jojczenie ze mi nie pomaga w domu, ze wszystko musze sama robic ze nawet sam jedzenia nie umie odgrzac o ugotowaniu nie wspomne. Tak, kobiety, na samym poczatku strzelacie sobie w stope, niestety zauroczenie znika i przychodzi szara codziennosc a z nia frustracja
zobacz odpowiedzi (3)
Anonim (Ocena: 5) 28.09.2014 13:33
U mnie w rodzinie był taki przypadek, że małżeństwo zawarli jak mieli po 21 lat i teraz się notorycznie się zdradzają. Jestem takiego zdania, że lepiej się wyszaleć aby później nie sprawiać nikomu bólu
zobacz odpowiedzi (7)
MMM (Ocena: 5) 28.09.2014 12:31
Najgorsze z tego wszystkiego jest rezygnowanie ze swoich pasji i oczywiście matkowanie facetowi :P
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo