Historie prawdziwe: Po ślubie zakochałam się w innym...

Czasem uczucie rodzi się w najmniej sprzyjających okolicznościach – na przykład u osób, które są w związku małżeńskim. Co wtedy?
Historie prawdziwe: Po ślubie zakochałam się w innym...
29.09.2014

Nasza Czytelniczka Karolina, której list opublikowaliśmy tutaj, napisała do nas z wielkim życiowym dylematem. Miała przed sobą własny ślub, a w głowie zawrócił jej inny mężczyzna. Taka sytuacja nie należy do rzadkości – bywa, że na chwilę przed zmianą stanu cywilnego zaczynamy się zastanawiać, czy dobrze robimy, bo nasze serce nie należy już do narzeczonego. Ale często zdarza się również tak, że zakochujemy się w kimś innym po ślubie. Taka sytuacja wywraca cały świat do góry nogami.

To właśnie miłość

Anna, 35-letnia internautka, która nie jest szczęśliwa w małżeństwie, pisze, że niedawno w jej życiu pojawił się inny mężczyzna. Skarży się na swojego męża, że jest życiowo niezaradny, nie potrafi sobie nawet sam kanapki zrobić, a w sypialni nie układa im się w ogóle. Kochają się rzadko, co miesiąc lub dwa. Jak wyznaje, w łóżku nigdy nie ma nastroju i romantyzmu. „No i teraz najgorsze dla mnie. W Egipcie byliśmy razem, ale poznałam tam kogoś. Czuję się dowartościowana. On jest skromny, opiekuńczy i nowoczesny. Mam z nim kontakt.... Chyba bardziej tęsknię za nim niż za mężem” – wyznaje Anna. I dodaje, że kiedyś między nią a jej partnerem układało się świetnie. Teraz twierdzi jednak, że to, co ma, jej nie wystarcza. A w mężczyźnie, którego poznała, naprawdę się zakochała.

panna młoda

Co robić?

Uczucie do kogoś innego niż małżonek nie pojawia się bez przyczyny. Zwykle jest konsekwencją stagnacji, spadku atrakcyjności partnera czy niedopasowania w łóżku.  Alan Loy McGinnis nie kryje, że często – nawet pomimo wieloletniego stażu małżeńskiego – nie znamy potrzeb partnera. Kusi nas również smak zakazanego owocu, dlatego obcy mężczyzna wydaje się nam bardziej atrakcyjny od męża. Kiedy zatem pojawi się uczucie poza małżeństwem, Alan Loy McGinnis radzi, co możesz zrobić:

- Zastanów się, czy nie jesteś znudzona bardziej sobą niż partnerem. Być może to nie wybranek zawinił, ale znudziło cię twoje dotychczasowe życie. Nowy mężczyzna wydaje się szalenie atrakcyjny, bo jest powiewem świeżości i tajemnicą, której ci brakuje.

- Zaprowadź ład w swoich myślach i marzeniach. Fantazjowanie o innych mężczyznach, podczas gdy jesteś w związku małżeńskim, do niczego nie prowadzi, a jedynie sprawia, że dręczysz samą siebie.

 

 

panna młoda

- Pamiętaj, że wszystko ma swoje granice. Nie rozpoczynaj nowego związku (flirtu, romansu), dopóki nie zdecydujesz, co dalej z twoim małżeństwem. Działając na dwa fronty, skrzywdzisz nie tylko samą siebie.

- Nie zapominaj, że seks to nie wszystko. Stało się, zdradziłaś męża i myślisz, że zakochałaś się w swoim kochanku. Nie myl jednak satysfakcji seksualnej z prawdziwym uczuciem. To samo tyczy się waszego małżeństwa – jeśli nie układa się wam w sypialni, pamiętaj, że to jeszcze nie znaczy, że między wami wszystko się wypaliło.

- Zdecyduj się ostatecznie. To naturalne, że jesteś skołowana i rozdarta. Dla dobra własnego i swoich bliskich musisz się jednak określić. Zanim odejdziesz od męża, zastanów się, czy fascynacja obcym mężczyzną nie jest jedynie chwilowa. Łatwo można pomylić zakochanie z pożądaniem. Nie popełnij tego błędu.

Ewa Podsiadły-Natorska

panna młoda

Zawodzą ludzie

Można zatem wysnuć wniosek, że uczucie poza małżeństwem zazwyczaj bywa konsekwencją zaniedbania związku i niedostatecznej pracy małżeńskiej. Alan Loy McGinnis przyznaje, że do poradni trafia wiele par, których miłość się wypaliła albo które znalazły szczęście i uczucie poza związkiem. „Tymczasem to nie miłość zawodzi, lecz ludzie” – zauważa autor poradnika „Sztuka miłości”. I dodaje, że jednym z powodów, dla którego tak często się to zdarza, jest fakt, że w dziki, niebezpieczny świat damsko-męskich relacji wchodzimy bez odpowiedniej wiedzy i przygotowania, pod presją środowiska, które zachęca do wstępowania w związki, nie oferując niemal żadnej edukacji na temat więzi między kobietą a mężczyzną. Wtedy pojawienie się uczucia pozamałżeńskiego jest jedynie kwestią czasu. Bo gdy związek (czy raczej: partner) zawodzi, zaczynamy szukać szczęścia, omijając miejsce, gdzie go nie znaleźliśmy – czyli uciekając od własnego małżeństwa. Z tego tekstu dowiesz się, jak rozpoznać sygnały rozpadu związku.

 

panna młoda

Najtrwalsza więź

Zakochanie po wielu latach małżeństwa naprawdę się zdarza – również w związkach, które dotąd wydawały się udane. Gdzie zatem tkwi przyczyna? Alan Loy McGinnis, amerykański psychoterapeuta i autor bestsellerowych poradników w książce „Sztuka miłości, czyli o sekretach trwałego szczęścia w małżeństwie” przypomina, że „małżeństwo jest najbardziej wymagającą relacją międzyosobową, jaką nawiązujemy w życiu, albowiem zdecydowanie przewyższa wszelkie inne pod względem długości trwania i stopnia intymności. Ta w założeniu najtrwalsza i najgłębsza więź z drugim człowiekiem zasługuje więc na najsolidniejszy wysiłek z naszej strony i na uprzywilejowane miejsce w hierarchii poczynań”.

 

panna młoda

Podobny problem ma również inna internautka, która na forum dyskusyjnym pisze: „Jestem pół roku po ślubie i chyba zakochałam się w innym”. Przyznaje, że po prostu spodobał się jej inny mężczyzna – a dokładnie: kolega jej męża. „Nie wiem, czy on czuje to samo do mnie. Wydaje mi się, że tak, ale może sobie za dużo dopowiadam? Gdy mnie dotyka, czuję dreszcze, a gdy robi to mąż – niestety nic”.

Odrzucone uczucie

Miłość poza małżeństwem tym częściej się pojawia, im dłużej ono trwa. Jedna z internautek pisze, że ze swoim mężem jest od 12 lat, a małżeństwem są od pięciu. „Gdy za niego wychodziłam, bardzo go kochałam i byłam pewna swojej decyzji. Byliśmy szczęśliwi, świetnie się dogadywaliśmy. Tak było do dnia, w którym poznałam go... Jest totalnym przeciwieństwem mojego męża. Pracowity, inteligentny. Odkąd go spotkałam, minęły dwa lata. On cały czas stara się o mnie. Ma żonę i dwójkę dzieci, złożył już pozew o rozwód. Cały czas się opieram, odrzucam tę miłość czy zakochanie, ale nie potrafię się już przekonać do męża (drażni mnie każdy jego dotyk), a ciągle myślę o nim. A w tym wszystkim najlepsze jest to, że nie spaliśmy nigdy ze sobą. Nie umiałam zrobić tego mężowi” – czytamy wpis internautki.

Komentarze (71)

Ocena: 4.97 / 5
Anonim (Ocena: 5) 11.11.2015 02:06
Po 5 latach w małżeństwie spadła na mnie wiadomość niczym grom z jasnego nieba. Mąż stwierdził że nasz związek się wypalił i ze ma kogoś innego. Nie mogłam się ruszyć w tamtej chwili. Świat mi się zawalił. Ale nie dałam za wygraną. Zamówiłam rytuał miłosny na polecanej tutaj stronie urok-milosny.pl , a mąż po 43 dniach do mnie wrócił. Moje szczęście po jego powrocie było nie do opisania.
odpowiedz
roza (Ocena: 3) 01.10.2014 11:57
moja matka rozwiodla sie dwa razy i jest szczesliwa. nie ma co tkwic w nieudanym zwiazku, jasne, nalezy sie troche postarac i zawalczyc o zwiaze ale jesli nie wychodzi to nie wychodzi. ludzie sie zmieniaja, dorosleja lub nie i widza pewne rzeczy. moj ojciec jest np. bardzo interesujaca osoba ale dosc egoistyczna i calkowicie nie zaradna natomiast moja mama zawsze myslala o swoich dzieciach, bardzo duzo pracowala i odniosla ogromne sukcesy. gdyby nadal byla z moim ojcem to pewnie dalej bysmy mieszkali gdzies na blokowisku a mnie nie bylo by stac na studia, nie mowiac juz za granica. tak wiec, nie rozumiem tego przekonania, ze malzenstwo musi byc jedno a jak sie rozwodza to porazka... zycie jest jedno, nie ma co sie meczyc w nieszczesliwym zwiazku
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.09.2014 23:01
Właśnie dlatego uważam, że ślub powinno się przemyśleć 10 razy, zanim się go weźmie. I nie trzeba się spieszyć, bo co nagle to po diable.Znam dwie osoby, które pobrały się zbyt pochopnie jak później stwierdzili i równie szybko się rozwiedli. Np. mój kuzyn był z dziewczyną 12 lat, zanim zdecydowali się na ślub. W życiu są różne sytuacje, oczywiście nie da się wszystkiego przewidzieć i zaplanować. Ale przemyśleć i rozważyć można.:)
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 29.09.2014 22:22
Dziewczyny.. coś wam zdradzę bo mam straszny mętlik w głowie i nie wiem jak się do tego odnieść. Byłam dziś u wróżki i wiecie co mi powiedziała? że mojego chłopaka podrywa jakieś babisko i że on będzie miał teraz jakąś chwilę zwątpienia w nas, bo ona będzie mu się podobać.. czuję się taka zraniona, choć on jeszcze nic nie zrobił, że tylko siedzę i płaczę! jak mam się zachować w stosunku do niego? dotychczas wszystko mi się u tej wróżki sprawdzało.. dodała tylko że on chce uśmiechniętą dziewczynę i zawsze radosną ale jak mam taka być skoro wiem o czymś takim? ehh baby, poradźcie mi coś bo zwariuje :(
zobacz odpowiedzi (4)
Anonim (Ocena: 5) 29.09.2014 21:40
To zdrowy rozsądek. W życiu nigdy nic nie wiadomo, w końcu ludzie się rozwodzą i to z jakiegoś powodu. Oczywiście, że wychodzę z założenia, że wszystko kiedyś może się zmienić, i to nie jest egoizm tylko fakt, takie właśnie jest życie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo