Przez chorobę straciła włosy, ale i tak czuła się najpiękniejszą panną młodą!

Niektórzy sugerowali, by założyła perukę. Nie chciała.
Przez chorobę straciła włosy, ale i tak czuła się najpiękniejszą panną młodą!
01.06.2014

Choroba nowotworowa potrafi wywrócić życie do góry nogami. Wola przetrwania i walka o lepsze jutro stają się ważniejsze, niż wszystko i wszyscy. Liczy się tylko jeden cel – wyzdrowieć. Shannon Jones nie mogła przypuszczać, że kiedyś sama stanie przed takim wyzwaniem. Prowadziła normalne życie, była szczęśliwie zakochana i odliczała dni do wymarzonego ślubu. Cztery miesiące przed wypowiedzeniem sakramentalnego „tak” usłyszała tragiczną diagnozę. Lekarze wykryli u niej ziarnicę złośliwą, czyli raka układu chłonnego atakującego węzły chłonne i tkanki.

Rokowania nie były najlepsze, bo chorobę wykryto dosyć późno. Przez lata rozwija się praktycznie bezobjawowo. 28-latka ze Stanów Zjednoczonych rozpoczęła intensywne leczenie, w tym wyniszczającą organizm chemioterapię. Co szczególnie imponujące, nowa sytuacja nie wytrąciła jej z równowagi. Nie zrezygnowała ze swoich planów i nie zdecydowała się na przełożenie wesela. Nie wiedziała, co przyniesie przyszłość, ale nie zamierzała się poddawać.

Shannon zdawała sobie sprawę, że w procesie leczenia straci włosy, ale był to w tym momencie najmniejszy problem. Wymarzona uroczystość odbyła się zgodnie z planem, choć wciąż pozostawało otwarte pytanie – jak goście zareagują na jej zupełną łysinę?

łysa panna młoda

Ślub kobiety chorej na raka

łysa panna młoda

Ślub kobiety chorej na raka

łysa panna młoda

Ślub kobiety chorej na raka

łysa panna młoda

Ślub kobiety chorej na raka

łysa panna młoda

Ślub kobiety chorej na raka

łysa panna młoda

Ślub kobiety chorej na raka

łysa panna młoda

Ślub kobiety chorej na raka

łysa panna młoda

Ślub kobiety chorej na raka

Niektórzy sugerowali, by na tę specjalną okazję zdecydowała się na założenie peruki. Tak, aby mogła wyglądać olśniewająco i czuć się pewnie. 28-latka ponownie wszystkich zaskoczyła, twierdząc, że nie ma zamiaru ukrywać się pod sztucznymi włosami i do ślubu pójdzie w zupełnie naturalnej odsłonie. Z oczywistych względów niemożliwe było założenie tradycyjnego welonu, ale Shannon wpadła na inny pomysł. Welon, w którym ślub brała jej matka, przerobiono na okolicznościowy czepek. To właśnie w tym wystąpiła na uroczystości.

Wkrótce okazało się, że okrycie głowy było tylko tymczasowym dodatkiem. Kolejne godziny wesela spędziła już bez niego i wyglądała na najszczęśliwszą kobietę na świecie.

Shannon jest aktualnie w okresie remisji, czyli choroba nie daje już o sobie znać. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wkrótce lekarze mogą stwierdzić jej wyleczenie. Ona jednak nie załamuje się ostateczną diagnozą i nie traci czasu. Razem z mężem planują już podróż poślubną. Zobaczcie, jak wyglądała!

Komentarze (32)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 20.09.2015 20:27
Wspaniała! Radość życia i miłość w oczach tej dziewczyny powinna nas zawstydzać...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 03.06.2014 11:55
mi się nie podoba
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 02.06.2014 16:23
:))
odpowiedz
mloda (Ocena: 5) 02.06.2014 11:33
piekna kobieta , mega silna podziwiam ! i oczywiscie rowniez gratuluje mężowi ze nie uciekl jak to inni potrafia zrobic;/
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.06.2014 08:58
piękna i ważne że zdrowa:)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo