Mąż po zawodówce = szybki rozwód? Te dane nie kłamią...

Dyplom i wykształcenie mają gwarantować małżeństwo do końca życia.
Mąż po zawodówce = szybki rozwód? Te dane nie kłamią...
10.02.2014

Wykształcenie odgrywa ogromną rolę w naszym życiu. Nie powinno dziwić, że absolwenci uczelni wyższych uważani są za zaradniejszych, a ich szanse na karierę zawodową automatycznie wzrastają. Dyplom ma zapewnić nie tylko wyższe i bardziej odpowiedzialne stanowisko, ale co za tym idzie – przyzwoite dochody. Średnie wykształcenie nie gwarantuje niczego dobrego. Tyle w teorii, bo w praktyce bywa różnie. Rynek pracy coraz mocniej stawia na specjalistów po zawodówkach i technikach, a bezrobocie wśród osób, które ukończyły studia, drastycznie wzrasta. Czy warto więc uczyć się przez kolejnych 5 lat i niewiele z tego mieć? Tak! Studia sprzyjają miłości...

Kolejny stereotyp, z którym mamy do czynienia na co dzień, dotyczy młodych, wykształconych i przebojowych Polaków, który w pogoni za karierą, zupełnie zaniedbują życie prywatne i rodzinne. Jeśli już decydują się wstąpić w związek małżeński, to... po kilku latach się rozwodzą. Z kolei gorzej wykształceni mają stawiać przede wszystkim na rodzinę i w ich przypadku małżeństwo trwa zazwyczaj do końca życia. Okazuje się, że to kolejny mit!

Prawda wygląda zupełnie odwrotnie. Jak wiele spraw w naszym kraju...

czytanie książki

Statystyki są bezlitosne. Wyobraź sobie, że w ostatnich latach 10 Twoich znajomych zdecydowało się na zawarcie związku małżeńskiego. Ilu z nich się uda? Większości, ale bardzo prawdopodobne jest to, że aż 3 pary zakończą swój związek w sądzie. Rozwód dotyka aż 30 procent z nas! Co szczególnie ciekawe, bardzo istotną rolę odgrywa wykształcenie. Czas porzucić stereotyp, że żądni pieniędzy i kariery absolwenci studiów częściej, niż inni zostawiają swoich mężów i żony. Wręcz przeciwnie.

Jeśli chciałabyś określić swoje szanse na szczęśliwe małżeństwo, spójrz na wykształcenie męża. To ono ma ogromne znaczenie. Aż 40 procent polskich rozwodników ukończyło jedynie szkołę zawodową, kolejne 30 proc. uczęszczało do liceum, a zaledwie 17 proc. ukończyło studia. Dyplom być może nie gwarantuje kariery zawodowej, ale szczęście w miłości już chyba tak...

Mężczyźni po zawodówkach często wiążą się z partnerkami po szkole średniej albo wyższej (kobiety są lepiej wykształcone). Kiedy zauroczenie mija, dochodzi do rozwodu – donosi „Dziennik Gazeta Prawna”.

czytanie książki

Na taki stan rzeczy wpływ ma wiele okoliczności. Jedną z nich może być fakt, że absolwenci zawodówek znacznie wcześniej decydują się na małżeństwo. - Im wcześniej zawierany jest związek, tym z reguły większy jest odsetek małżeństw kończących się rozwodem – cytuje eksperta „Dziennik Gazeta Prawna”. Nie bez znaczenia jest także kultura i obyczaje słabo wykształconych mężczyzn.

W tej grupie największy jest odsetek takich, którzy np. nadużywają alkoholu, co wpływa na traktowanie przez nich żon – twierdzi prof. Janusz Czapiński.

Warto zauważyć również to, że w zdecydowanej większości o przyszłości małżeństwa decydują kobiety. Aż 75 proc. wniosków rozwodowych jest naszego autorstwa.

Komentarze (24)

Ocena: 5 / 5
darla (Ocena: 5) 13.03.2014 17:19
Ale mnie zdenerwował ten artykół, co to za bzdury..wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy, ważne jest to co kto ma w głowie...i jestem pewna, że mój narzeczony po zawodówce lepiej sobie w życiu poradzi niż nie jeden wykształcony magister,który po studiach nie dotknie się ciężkiej pracy, bo przecież studiował...a niestety życie jest jakie jest i trzeba ciężko pracować w dzisiejszych czasach,żeby coś mieć..i nie wkładajmy wszystkich oczywiście do jednego worka...jeszcze raz powtarzam wykształcenie nie decyduję o tym jakimi jesteśmy ludźmi i czy nasze małżeństwo przetrwa
odpowiedz
Czarna (Ocena: 5) 11.02.2014 00:18
Można znaleźć nieinteligentną cebulę po zawodówce, która tylko pije i nie ma perspektyw życiowych, a można również znaleźć mężczyznę z pasją, który kocha swój zawód ponad życie. Mam narzeczonego stolarza, który codziennie wstaje z uśmiechem na ustach, a z pracy wraca z jeszcze szerszym. Zarobki też ma niczego sobie, bo zarabia więcej niż ja w swoim zawodzie kiedykolwiek będę ;) Faceci z tytułami magistrów to również idioci i nieraz gorsze cebule niż ci z zawodówek, wyjątkiem są oczywiście Politechniki, gdzie naprawdę trzeba mieć "łeb jak sklep". Nie widzę powodu dla którego miałabym być na tyle płytką, żeby oceniać mężczyznę po tym jaką szkołę ukończył, bo niektórzy ludzie nie lubią ślęczeć nad książkami, a wolą po prostu coś robić, w czasie wolnym czytając coś dla przyjemności. Cebulak zawsze będzie cebulakiem i to będzie widoczne z daleka, więc zostanie przekreślony od razu na starcie - ale jeśli mężczyzna jest sensowny, a zostaje skreślony, bo nie ma ukończonej "wyższej szkoły opier... się i zbijania bąków" to niestety, ale to nie on jest dziwny, a kobieta która skreśliła go tylko za taką błahostkę.
zobacz odpowiedzi (4)
Anonim (Ocena: 5) 10.02.2014 14:47
Artykuły same sobie przeczą.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 10.02.2014 14:42
Większych bzdur nigdy nie czytałam. :P
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.02.2014 14:00
Dobra, teraz muszę pamiętać, że rozwody moich wykształconych znajomych i mentorów to tylko halucynacje z niedożywienia.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo