13 najpopularniejszych ślubnych przesądów

Każda z nas, nawet jeśli o własnym zamążpójściu jeszcze nie myśli, na pewno o nich słyszała. Dotyczą niemal wszystkiego - począwszy od stroju, poprzez pogodę, aż po obrączki.
13 najpopularniejszych ślubnych przesądów
19.11.2008

Ślub to wyjątkowy dzień w życiu każdej kobiety. Niestety, może okazać się upiorny, jeśli będziemy zanadto przejmowały się przesądami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie przez szczęśliwe mężatki z naszej rodziny. Lepiej poznać je zawczasu, oswoić się z nimi, a w dniu weselnym zająć się niczym niezmąconą zabawą u boku wybranka naszego serca.

Kolory - panna młoda powinna mieć na sobie w dniu ślubu coś białego (symbol czystości uczuć) oraz niebieskiego (symbol wierności małżonka);

Strój ślubny - powinno się w nim znaleźć: coś pożyczonego (aby zapewnić sobie dobre relacje z rodziną męża), coś starego (aby nigdy nie zabrakło nam pomocy ze strony krewnych), coś nowego (abyście żyli w dostatku) oraz coś używanego (co ma zapewnić lojalność naszych najbliższych);

Welon - idąc do ołtarza, broń Boże, nie oglądaj się za siebie, w celu sprawdzenia, czy dobrze się układa, bo zgodnie z pradawnymi wierzeniami, to zły omen!

Dzień ślubu - to chyba najpopularniejszy przesąd - miesiąc, w którym zawieracie związek małżeński, powinien mieć w nazwie literkę „r” - to dlatego tak wiele ślubów odbywa się w czerwcu, sierpniu i wrześniu.

Kościół - podobno szczęście młodej parze przyniesie ślub w kościele, w którym przyszła żona była ochrzczona;

Suknia - nie zakładaj jej przed ślubem zbyt często, jeśli nie ma takiej potrzeby, bo chodzenie w niej po domu dla samej frajdy przynosi pecha;

Narzeczony - nie może przed ślubem widzieć twojej sukni, bo to wróżba niezgody w małżeństwie;

Ptaki - jeśli przed wejściem do kościoła zobaczycie gołębia lub srokę, będziecie żyć razem w szczęściu; wrony i kruki to złe znaki.

Obrączki - jeśli podczas ceremonii zaślubin upadną na podłogę, podnieść może je wyłącznie ksiądz, ministrant, urzędnik lub świadek;

Pocałunek - zanim wyjdziecie z kościoła, mąż musi cię pocałować - to zapewni jego wierność.

Wejście do domu - świeżo upieczony małżonek powinien przenieść cię przez próg. Tylko w ten sposób ustrzeże cię przed przypadkowym potknięciem, co ściągnęłoby na domostwo same nieszczęścia.

Pierwszy taniec - powinniście odtańczyć go tylko we dwoje na weselnym parkiecie. Jeśli będą się wam plątać kroki, podobnie może być i w życiu!

Pogoda - deszczyk w dniu ślubu to Boże błogosławieństwo.

Na koniec, wszystkim szczęśliwym Papilotkom - mężatkom, życzymy wielu, wielu rocznic - papierowej (pierwszej), bawełnianej (drugiej), muślinowej (trzeciej), jedwabnej (czwartej), drewnianej (piątej), cukrowej (szóstej), miedzianej (siódmej), blaszanej (ósmej), glinianej (dziewiątej), żelaznej (dziesiątej), porcelanowej (dwudziestej), perłowej (trzydziestej), rubinowej (czterdziestej), złotej (pięćdziesiątej), diamentowej (sześćdziesiątej) i wielu, wielu kolejnych…

Polecane wideo

Komentarze (113)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 14.06.2009 13:10
a 25 lecie i 'srebrne gody' to gdzie??
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.06.2009 11:22
[quote="Gosc"]ale to głupie przeciez w chrzescijanstwie nie mozna wierzyc w zadne przesady i zaboobny ; // [/quote] Te przesądy to element polskiej tradycji. Nie trzeba w nie wierzyć i ich stosować jeśli się nie chce - nikt Cię przecież nie zmusi. Wypełnienie ich wszystkich można przecież potraktować jak dobrą zabawę a nie kwestię życia i śmierci. Według mnie te przesądy są miłym dodatkiem do procesu celebrowania zaślubin właśnie dlatego, że są elementem tradycyjnym, a nie dlatego że mają przynieść jakieś korzyści.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.06.2009 14:56
[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] moi dziadkowie mieli mieć chyba srebrny albo złoty ślub... dodam, że różnili się wiekiem 4 lat. i obydwoje zmarli w tym samym wieku - 75 lat. [/quote] Nie ślub,a rocznicę.Srebrnej nie ma-jak już to złota. [/quote] Jest srebrna - dwudziesta piąta rocznica ślubu, tzw. srebrne gody ;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.06.2009 14:46
[quote="Waffelkowo"]Pogoda - deszczyk w dniu ślubu to boże błogosławieństwo. Ja słyszałam, ze deszcz w dniu ślubu przynosi strasznego pecha i nieudane małżeństwo... Cos w tym chyba jest bo gdy moi rodzice brali ślub padal deszcz i byla ogolnie brzydka pogoda ... Dzis sa juz pond 8 lat po rozwodzie ;P[/quote] Heh ;D To tak jak moi. też padal deszcz, a teraz są prawie 9 lat po rozwodzie .. ;P
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 13.06.2009 14:20
[quote="Gosc"]moi dziadkowie mieli mieć chyba srebrny albo złoty ślub... dodam, że różnili się wiekiem 4 lat. i obydwoje zmarli w tym samym wieku - 75 lat. [/quote] Nie ślub,a rocznicę.Srebrnej nie ma-jak już to złota.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie