Czy zapraszać byłego na ślub?

Zanim wyślesz zaproszenie ślubne do swojego eks, zastanów się, czy dobrze robisz.
Czy zapraszać byłego na ślub?
16.09.2012

Sylwia w przyszłe wakacje wychodzi za mąż. Skompletowała już listę gości i powoli myśli o osobach, których nie będzie na weselu, ale które chciałaby zaprosić do kościoła. I przypomniała sobie o jednym ze swoich byłych partnerów, z którym spędziła blisko cztery lata, zanim poznała swojego obecnego narzeczonego. „Byliśmy zgraną parą, a rozstaliśmy się nie w gniewie, tylko dlatego, że uczucie między nami się wypaliło. Po prostu. Nie kryjemy jednak do siebie urazy i byłoby miło, gdyby był obecny podczas tego szczególnego dla mnie dnia” – opowiada Sylwia. Jednak gdy opowiedziała o swoim pomyśle narzeczonemu, bardzo się zdenerwował i stwierdził, że zapraszanie ekspartnerów na własny ślub to przesada. I kto ma rację?

Jeśli chcesz zaprosić byłego partnera na swój ślub (albo jeżeli planuje zrobić to twój narzeczony), sprawdźcie, jakie są plusy i minusy takiej decyzji.

Ślub

Zapraszać, jeśli...

Byliście ze sobą przez długi czas i podobnie jak nasza bohaterka Sylwia nie rozstaliście się w przykrych okolicznościach (zdrada, oszustwo, przemoc). Jeśli wasz związek był harmonijny i nadal utrzymujecie ze sobą przyjacielskie kontakty, potrzeba zaproszenia byłego partnera na ślub jest zrozumiała. Szczególnie jeżeli twój ekspartner był i nadal jest jednym z twoich bliskich znajomych, z którymi utrzymujesz kontakt. Tak zrobiła jedna z internautek. „Z moim byłym byliśmy w jednej paczce, a przez ponad rok tworzyliśmy zgraną parę. Dla mnie zawsze był jednak przede wszystkim kumplem, dlatego nie widziałam powodu, dla którego miałam go nie zapraszać na swój ślub” – pisze na forum dyskusyjnym.

Jeżeli nie łączą was już żadne głębsze więzi, nie żywicie do siebie urazy i nie szukacie pretekstu, aby się na sobie odegrać, warto rozważyć zaproszenie byłego partnera na ślub. Pamiętaj jednak, że najpierw powinnaś uzgodnić to ze swoim narzeczonym – może nie być zachwycony, że zamierzasz zaprosić swojego ekschłopaka. Przygotuj się, że ten pomysł może zostać odrzucony przez twojego przyszłego męża. Jeśli nie będzie sobie życzył na tak ważnej ceremonii twojego byłego partnera, powinnaś uszanować jego zdanie. Bądź co bądź, zapraszanie swoich eks na własny ślub rodzi więcej wątpliwości niż daje satysfakcji.

Ślub

A oto, co na ten temat sądzą internauci:

„Nie wyobrażam sobie, żeby mój eks nie przyszedł na mój ślub. Niedługo czeka mnie rozmowa z nim oraz wręczenie mu zaproszenia. Wiem, że będzie bardzo ciężko. Ale on jest bardzo ważnym człowiekiem w moim życiu, znamy się od dziecka i od dziecka się przyjaźnimy. Wiem, że będzie mu ciężko, ale mam nadzieję, że przyjdzie”.

„Nie. Takie typy mają skłonności do nagadania mężowi o pannie młodej złych (i często zmyślonych) rzeczy”.

„Na moim ślubie była jedna z moich eks, był jeden z eks mojej żony i nikomu korona z głowy nie spadła. Wszystko zależy jak układają się relacje z byłymi – jeśli są, może nie przyjaciółmi, ale ludźmi, z którymi się miło utrzymuje kontakt, to dlaczego nie?”

EPN

Zobacz także:

Z jakimi kobietami żenią się mężczyźni?

Oto, co powinna mieć ta jedyna, z którą on stanie przed ołtarzem.

Odstresuj się przed ślubem!

Triki, dzięki którym nie zjedzą cię nerwy w tak ważnym dniu.

Ślub

Co wziąć pod uwagę?

Pamiętaj, że ostateczna decyzja zależy od stosunków między wami. Jeśli są poprawne i oczyszczone z toksycznych emocji, wtedy zaproszenie byłego partnera na ślub nie będzie dla nikogo stanowić problemu. Wcześniej powinnaś jednak:

- Zapytać swojego przyszłego męża, czy nie będzie przeszkadzała mu obecność twojego eks (lub twoich eks) na waszym ślubie lub weselu. Jeśli wypowie się negatywnie na temat tego pomysłu, nie upieraj się przy swoim. Kłótnia do niczego nie doprowadzi, a tylko wzbudzisz w nim podejrzenia, że wciąż czujesz coś do swojego byłego.

- Zastanowić się, czy tobie nie przeszkadzałoby, gdyby to twój narzeczony zechciał widzieć swoją ekspartnerkę na waszym ślubie. Pamiętaj, że takie eksperymenty zawsze działają w dwie strony – a wyobrażając sobie, co ty byś poczuła, łatwiej będzie ci zrozumieć partnera.

- Upewnić się, czy widok twojego eks z nową partnerką na twoim ślubie nie zrobi na tobie wrażenia. Chyba nie chciałabyś w tak ważnym dniu poczuć zazdrość albo żal na widok swojego byłego u boku jego nowej wybranki? Jeśli jesteś pewna, że nie będzie to miało dla ciebie żadnego znaczenia, warto rozważyć zaproszenie ich na ślub.

- Odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego chcesz to zrobić. Może zapraszasz eks na swój ślub, bo chcesz sprawić mu przykrość? Odegrać się na nim? Pokazać mu, jaka jesteś szczęśliwa? Zemścić się? Jeżeli kierują tobą takie pobudki, powinnaś jak najszybciej zapomnieć, że w ogóle rozważałaś zaproszenie go na ślub!

Ślub

Nie zapraszać, jeśli…

Taki pomysł jest kontrowersyjny i warto dobrze go przemyśleć, zanim wyślesz zaproszenie do mężczyzny, z którym byłaś kiedyś związana. Nigdy nie wiadomo, jak zakończy się takie spotkanie. A możliwości jest wiele, od rozkojarzenia na własnym ślubie, przez powrót uczucia na… wielkiej awanturze kończąc. Nie wiesz, do czego doprowadzi taka konfrontacja szczególnie między twoim przyszłym mężem a byłym facetem. Z dużym prawdopodobieństwem żaden z nich nie będzie skakał ze szczęścia. Dużo zależy również od wyobraźni twojego narzeczonego. Jeśli jest zaborczy i mógłby pomyśleć, że wciąż żywisz do swojego eks uczucia, lepiej nie ryzykować w tak ważnym dniu.

„Moja była zaprosiła mnie na swój ślub i wesele. Poszedłem i nie byłoby problemu, gdyby nie pan młody, który od początku patrzył na mnie jak na wroga. Miał skrzywioną minę, więc moja eks również. Chyba nie bawili się najlepiej, a ja czułem się jak piąte koło u wozu. Sam ślub może nie byłby jeszcze złym pomysłem, ale wesele w takim gronie okazało się porażką” – opowiada jeden z internautów. Bądź zatem bardzo ostrożna i jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości w kwestii zapraszania byłego na wasz ślub, lepiej odpuść. Potem możesz tego gorzko żałować.

Komentarze (66)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 08.09.2017 19:48
Zapraszanie byłego na ślub to moim zdaniem brak klasy.. A jeszcze większy brak klasy to przyjęcie zaproszenie na ten ślub i pójście tam. Były to były i tyle. Po co drążyć temat? Moja znajoma zaprosiła swego byłego na ślub , ten się napił i potem mówił dla jej rodziny, że żałuje, że nie jest na miejscu pana młodego. Z tym, że pan młody nie wiedział, że to jej były, myślał, że to kolega. Także taka sytuacja. Jakby mnie mój eks zaprosił na ślub w życiu bym nie poszła, nawet jakbym miała z nim normalne stosunki.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.10.2012 10:59
Kobiety zapraszają byłych na ślub tylko z 3 powodów: 1. By zobaczyć jak im się teraz powodzi i z kim przyjdą. 2. By upewnić się, że zrobiły dobrze wybierając na męża obecnego partnera 3. By facet widząc ją przy ślubnym kobiercu żałował, że nie jest na miejscu jej narzeczonego Tak jest drogie Panie, nie ma co się oszukiwać. Nie istnieje coś takiego jak przyjaźń z byłym, bo tak naprawdę to tylko przywiązanie do tego co było i nie umiejętność którejś ze stron pogodzenia się z obecnym stanem rzeczy, czyli życiem osobno.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.10.2012 10:47
Niektóre Panie chyba nie znają jednej, podstawowej prawdy. Mężczyźni z reguły nie przyjaźnią się z kobietami. Jeżeli już postanawiają posunąć się do czegoś takiego to tylko i wyłącznie dlatego, że taką kobietę kochają lub mają na nią najzwyczajniej ochotę. Jeśli któraś kobieta myśli inaczej to nie dostrzega tego co dzieje się wokół niej i żyje w świecie iluzji. Jeśli facet z którym się przyjaźnisz nie jest gejem to wiedz, że Cię kocha, tylko nie wie jak Ci to powiedzieć, albo najzwyczajniej chce Cię zaciągnąć do łóżka!!!!! TAKA JEST PRAWDA!!! Więc mówiąc "przyjaźnię się ze swoim eks, znamy się jak łyse konie, nic do siebie nie czujemy, jest super, przyjaźnię się z nim, bo z różnych przyczyn nie możemy już być razem, a było nam dobrze" to albo oszukujecie same siebie wmawiając sobie, że nic do swojego byłego nie czujecie. Żałujecie, że to co było dobre już minęło, więc próbujecie pocieszyć się jakaś cząstką która pozostała i przyjaźnicie się z byłym. Natomiast w drugim przypadku, gdy " przyjaźnię się ze swoim byłym, byliśmy ze sobą tyle czasu, lecz coś się wypaliło, ale teraz jesteśmy po prostu best friends" to wybaczcie, ale jesteście po prostu ślepe i nie widzicie, że wasz były tak naprawdę nie może pogodzić się z tym co było i wmawia Ci że nic nie czuje tylko po to by spędzać czas z Tobą. Może Ty faktycznie nic nie czujesz, ale nie siedzisz w ciele drugiej osoby i nie znasz prawdziwych myśli, a faceci łudzą się tak samo jak dziewczyny. Zdajcie sobie z Tego sprawę, bo potem wszystkie jesteście zdziwiony, że były znowu wyznał miłość, albo na ślubie zamiast z mężem kochacie się z byłym...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.09.2012 22:09
super! nie ma to jak zaprosic bylą czy bylego na slub. Trzeba nie miec wyobrazni. Kazdy mąż sie ucieszy na widok kogos kto nas kiedys posowal, i odwrotnie.. Zenada.. nic tylko wznosic z nim toasty ze nam kiedys z tą osoba zycie nie wyszlo....
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.09.2012 14:15
Pewnie, że tak. Ja byłam z facetem przez 6 lat, 4 lata ze sobą mieszkaliśmy, ale rozeszliśmy się w sumie przez drobnostkę. Nadal się spotykaliśmy jako przyjaciele, ale nic poza tym. W końcu ja kogoś poznałam no i ze względu na to, że planowaliśmy ślub a z byłym się przyjaźniłam, to nie widziałam problemu w tym, że go zaproszę i zrobiłam to. Przyszedł i przeżyłam z nim najwspanialszy sex na własnym weselu i w sukni ślubnej. Było cudownie, tylko szkoda, że zdaliśmy sobie sprawę z tego, że nadal się kochamy gdy zostałam żoną innego... Teraz pozostaje nam spotykać się po kryjomu, bo nie wypada się rozwodzić po 3 miesiącach od ślubu, a może jednak powinnam przyznać się...
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo