Kościół a czystość przedmałżeńska: Czy ksiądz zagląda do sypialni Młodych?

Nigdy nie jest za późno, aby wejść na drogę czystości – uważa kościół. Jak naprawdę należy pojmować czystość przedmałżeńską?
Kościół a czystość przedmałżeńska: Czy ksiądz zagląda do sypialni Młodych?
07.05.2011

W dzisiejszych czasach ze świecą można szukać osób, które ze względu na przekonania religijne postanowiły zachować wstrzemięźliwość aż do ślubu (chociaż to nie oznacza, że takich osób nie ma – przekonasz się o tym w osobnym tekście). – Nauczanie kościoła zachęcające do czystości przedmałżeńskiej traktowane jest z przymrużeniem oka, jak jakiś przeżytek z dawnych lat. Wokół niego narosło też mnóstwo mitów – uważa Zbigniew Kaliszuk, koordynator licznych projektów chrześcijańskich, były lider Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego Soli Deo. Jego zdaniem, niezrozumienie stanowiska kościoła w sprawie seksu przed ślubem sprawia, że młodzi ludzie nie próbują żyć w czystości. A, jak wyjaśnia, kościół nie przeciwstawia się zbliżeniom przed ślubem tylko dlatego, że jest to rozpusta. Albo dlatego, że seks powinien służyć wyłącznie prokreacji. – Kościół zachęca do wstrzemięźliwości po to, aby pomóc człowiekowi zrealizować w życiu największą miłość – podkreśla Zbigniew Kaliszuk.

Uroczyste przyrzeczenie

I właśnie miłość jest z punktu widzenia kościoła odpowiedzią na pytanie, dlaczego powinniśmy zachować czystość przedmałżeńską. A miłość oznacza małżeństwo, które musi być traktowane jako coś wyjątkowego i świętego. Nie jako nic nieznaczący papierek, który niewiele zmienia w życiu kobiety i mężczyzny. – Po pierwsze, w wymiarze duchowym jest to sakrament, czyli związek, do którego wpuszczamy Boga i który On błogosławi. Po drugie, tylko w małżeństwie możemy zrealizować marzenia o pięknej, pełnej, głębokiej miłości na całe życie – podkreśla Zbigniew Kaliszuk i wyjaśnia: - Nasze uczucia ulegają wahaniom i zmianom, a po pewnym czasie mija okres zauroczenia.

Z miłością muszą się zatem wiązać nie tylko uczucia, ale również pewna decyzja – będę się starał budować związek z drugą osobą. Pomimo wszystko. Nieważne, co się stanie. W małżeństwie taka decyzja staje się uroczystym przyrzeczeniem złożonym w obecności Boga, a także małżonka, bliskich i przyjaciół.

czystość przedmałżeńska

Być jak Maria Magdalena

A co, jeśli „pierwszy raz” masz już za sobą? Nie oznacza to wcale, że nie możesz ponownie wejść na drogę czystości – z punktu widzenia kościoła nigdy nie jest na nią za późno. – Rozpoczęcie kolejnego związku w oparciu o czystość czy zaprzestanie aktywności seksualnej w związku, w którym obecnie jesteśmy i czekanie z nią aż do ślubu, może być pięknym doświadczeniem – uważa Zbigniew Kaliszuk. Taka decyzja może pomóc przywrócić część świętości seksu, nauczyć się stawiać miłość na pierwszym miejscu, lepiej poznać partnera. Jak twierdzi Kaliszuk, w ten sposób seks nie będzie ograniczał nam wolności i wypaczał percepcji partnera (gdy np. po seksie czujemy obowiązek związać się z osobą, która nam nie odpowiada), nie będziemy także ryzykować poczęcia dziecka, na które nie jesteśmy gotowi. Żeby zdecydować się na ten krok, potrzebne jest duże poczucie własnej wartości, godności oraz przekonanie, że można zacząć od nowa. Zbigniew Kaliszuk nawiązuje tutaj do postaci Marii Magdaleny, która mimo wcześniejszej rozwiązłości, została jedną z najważniejszych świętych kościoła. Jest jeszcze inny sposób na odzyskanie dziewictwa – więcej tutaj.

Nauka dla zwycięzców

Okazuje się, że nauka kościoła dotycząca seksualności i czystość przedmałżeńska to nie puste teorie, ale coś, co znajduje potwierdzenie w obserwacjach ludzi i... w badaniach naukowych. Naukowcy z Brigham Young University’s School of Family Life zbadali ponad 2 tys. małżeństw. I odkryli, że parom, które zachowały wstrzemięźliwość do ślubu udało się osiągnąć o 22 proc. stabilniejsze relacje, o 20 proc. większą satysfakcję ze związku, o 15 proc. większą satysfakcję z seksu i o 12 proc. lepszą komunikację niż parom, które rozpoczęły współżycie znacznie wcześniej. – Nauka kościoła dotycząca seksualności jest przeznaczona dla wszystkich ludzi, którzy mają mentalność zwycięzców i nie chcą się zadawalać namiastkami, tylko pragną największej możliwej miłości – podsumowuje Zbigniew Kaliszuk.

Kilka dodatkowych słów o zwlekaniu ze współżyciem do ślubu przeczytasz w oddzielnym artykule.

Julia Wysocka

Zobacz także:

Późna inicjacja seksualna – tak czy nie?

Są osoby, które z pierwszym razem wcale się nie śpieszą.

Sprzedała dziewictwo – podobało jej się!

10 tys. euro za dziewictwo dostała Rumunka Alina Percea.

obrączki

Nie zepsuć seksu

Od małżeństwa już tylko krok do seksu, który – zdaniem Zbigniewa Kaliszuka – może stać się czymś pięknym i wyjątkowym, jeśli podejdziemy do niego w odpowiedni sposób. Ponieważ seks to najbardziej intymny i czuły sposób okazywania uczucia drugiej osobie, nie warto go zepsuć. Z punktu widzenia kościoła seks po ślubie staje się aktem duchowym, a nie tylko fizycznym. Ze zbliżeniem warto poczekać do ślubu, choćby ze względu na fakt, że młodzieńcze związki bardzo często się rozpadają. Wspólne czekanie na sakrament to umocnienie się w uczuciu. Pozwala również nabrać pewności, że trafiło się na odpowiednią osobę. – Dopiero małżeństwo, uświęcenie naszej relacji poprzez sakrament i wpuszczenie do niej Boga, podjęcie odpowiedzialnej decyzji i zakomunikowanie jej w formie uroczystej przysięgi, zwiększa szanse na trwałość związku – zauważa Zbigniew Kaliszuk. Bo seks i religię naprawdę można pogodzić – trzeba się tylko tego nauczyć.

Główne zagrożenia

Na tym nie koniec. Kościół podkreśla, że zachowanie czystości przedmałżeńskiej daje szereg innych korzyści. Przede wszystkim przyszli małżonkowie dzięki niej uczą się rozmawiać ze sobą, poznają swoje zainteresowania, spędzają wolny czas w ciekawy sposób, wyrażają uczucia na setki innych sposobów. – Jednym słowem uczymy się stawiać na pierwszym miejscu miłość a nie seksualność – uważa Kaliszuk. Zagrożenia? Współżyjąc przed ślubem, oddzielamy seks od małżeństwa. W ten sposób sakrament małżeństwa traci element wyjątkowości. Należy również pamiętać, co tyczy się szczególnie młodych osób, że każde zbliżenie wiąże się z możliwością zajścia w ciążę. Gdy jest to nastolatka, trudno przyznać, że jest gotowa do zostania matką czy założenia rodziny. W tej sposób zawierane są śluby pod presją rodziny czy impulsu. Młodzi muszą często dokonać bardzo trudnych wyborów (np. zrezygnować ze studiów, pójść do pracy czy po prostu pożegnać się z marzeniami).

Komentarze (76)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 21.03.2018 20:49
Nie ma czegos takiego jak 'temperament seksualny'. Seks powinien wynikac z milosci do drugiej osoby,woli pragnienia szczescia a nie buszujacych hormonow i checi zaspokojenia swych popedow!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.03.2013 21:48
Według kościoła dobre małżeństwo to takie. w którym małżonkowie zaspokajają się duchowo i fizycznie, czyli także poprzez współżycie. Ale jak niby dowiedzieć się czy partner jest dobry w łóżku (inaczej nie będzie przecież zaspokajał fizycznych potrzeb) zachowując czystość do ślubem? Zero logiki.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.05.2011 18:02
spoko ja jutro lece do więzienia i to na piechote bo skoro używam od 2 lat antykoncepcji to wg zacofańców dopuściłam się zabójstwa ze tysiaca bachorow ło ludzie jaka zbrodnia
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.05.2011 18:53
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHHA! Ale ta sekta zatruwa umysły ludzi. To jest aż przerażające. Osobiscie uważam że jeżeli uprawia się sex z kimś kogo się kocha i z kim planuje sie wspólną przyszlosc nie jest to niczym zlym. Zupelnie nie rozumiem dziewic (nie z wyboru) ktore czują się lepsze bo nikt nie chciał z nimi pójść do łużka.... Nie można dać się omamić tej chorej sekcie. Trzeba postępować według własnego systemu wartosci i sumienia.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 10.05.2011 11:20
wyobraż sobie że może.... przez lata jest ok i nagle wszystko se zmienia..... ja już dawno mam czystośc za soba i wcale nie żaluje nie mam zamiaru czekać do 30 roku życia na łaskawy ślub albo i dłużej
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo