Monogamia jest na topie!

Wierność zamiast wyzwolenia seksualnego sprawia, że cieszymy się z seksu bardziej niż kiedykolwiek. Ci, którzy skaczą z kwiatka na kwiatek, nie mają pojęcia o prawdziwej rozkoszy i zaufaniu.
Monogamia jest na topie!
15.08.2008

Z monogamią jest tak, że, kiedy już jej zakosztujemy, zaczyna nam się podobać! Z badań wynika, że ponad dwie trzecie Polaków, pozostających w stałych związkach, nie myśli o zmianie partnera i chciałoby utrzymać związek do końca życia. Deklarują też stały poziom satysfakcji seksualnej w małżeństwie przez wiele lat, także w wieku emerytalnym! Podobnie w Ameryce: prawie 70 proc. pozostających w stałych związkach jest zadowolonych z seksu. I okazuje się, że małżonkowie odczuwają większą satysfakcję seksualną niż wolni.

Z psychologicznego punktu widzenia jesteśmy stworzeni do budowania więzi emocjonalnych z innymi ludźmi. Zaś socjologowie uważają, że to właśnie monogamia jest prawdziwym afrodyzjakiem - daje nam to, czego tak naprawdę w seksie szukamy. Dla większości z nas ważniejsze od dreszczyku emocji jest bezpieczeństwo, stałość i przywiązanie. Seks, zarezerwowany wyłącznie dla jednej osoby, staje się źródłem nie tylko fizycznych doznań. Prawdziwa bliskość sprawia, że satysfakcja z seksu nabiera także charakteru duchowego. Są jeszcze inne luksusy: dzięki małżeńskiej wierności nie musimy się obawiać chorób przenoszonych drogą płciową. Nie musimy się też bać ciąży. Nawet jeśli do niej dojdzie, dziecko będzie owocem miłości, a nie wpadki. Dopiero w bezpiecznej atmosferze sypialni możemy się naprawdę odprężyć. Lęk i wieczne obawy odzierają Seks z przyjemności. Podczas przelotnego spotkania, opierającego się na seksie, skupiamy się na unikaniu potencjalnego niebezpieczeństwa, zamiast skoncentrować się na przeżywaniu rozkoszy. W dodatku, nasza tzw. potrzeba seksualna składa się z dwóch części: popędowej i emocjonalnej, czyli z czystego pożądania oraz pragnienia miłości. Seks bez miłości to połowa sukcesu!

Seksualne przygody są przereklamowane! Bo Seks powinien być wyrazem bliskości i miłości. Prawie wszystkie 30-latki przyznają, że zadowolenie z seksu zaczęły odczuwać dopiero u boku stałych partnerów. Wynika to z tego, że w stałym związku, w którym partnerzy są zdrowi i wzajemnie sobie wierni, mogą w łóżku zrobić dosłownie wszystko. Stały związek po prostu gwarantuje maksimum łóżkowych przyjemności, a minimum rozczarowań. Bliskość i intymność, budowane w każdej minucie, kumulują się każdego dnia w momencie namiętności. Prowadzi to do erotycznych eksplozji.

Z punktu widzenia mężczyzn sytuacja wygląda podobnie. Dlaczego? Udowadnianie swojej męskości co rusz przed nową partnerką i lęk przed kompromitacją (obawia się jej aż 20 proc. Polaków) obdzierają miłosne figle

z przyjemności. Jak wynika z badań przeprowadzonych w 29 krajach - najbardziej zadowoleni z życia seksualnego są ustatkowani, żonaci 40- i 50-letni panowie, choć częściej niż ich młodsi koledzy skarżą się na kłopoty z erekcją. To samo badanie wykazało, że prawie 90 proc. osób po rozwodzie (obu płci), zamiast korzystać z wolności i poszukiwać erotycznych doznań, wchodzi ponownie w związki małżeńskie.

Co w takim razie pcha kobiety ku seksualnym przygodom? Psychologowie twierdzą, że jest to niezbyt trafiony sposób na poszukiwanie bliskości lub zagłuszanie nękających je kłopotów.

Dodatkowe plusy wynikające z wierności:

- Orgazm masz jak w banku, bo tylko ten jedyny wie, jak cię do niego doprowadzić.

- Nie odczuwasz presji uprawiania seksu. Kochasz się, kiedy masz ochotę, a jeśli nie masz? Idziesz spać!

- Tylko bliskość może sprawić, że złączycie się w jedność w erotycznym uniesieniu.

- Nie musisz udawać szczuplejszej i piękniejszej, niż jesteś w rzeczywistości, przecież on cię już nieraz widział!

Polecane wideo

Komentarze (69)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 29.08.2008 19:15
Ja jestem mężatką od 5,5 roku i kocham mojego męża i to bardzo a w łóżku jest nam cudownie.Znamy swoje ciała i nie bawią nas przypadkowe znajomości.Nikt z nas nawet nie szuka takiej znajomości,bo i po co skoro dostaje w sexsie tego,czego potrzebuje.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.08.2008 23:02
Zdarzyła mi sie raz w życiu akcja że na chwilę rozstałam sie z partnerem i w tym czasie spotykałam sie z innym i powiem wam ze seks byl okropny...nie to samo co w zwiazku gdzie partnerzy doskonale sie znaja i potrafia spelnic oczekiwania drugiej osoby...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 20.08.2008 17:24
Ja jestem ze swoim mężczyzna juz 4 lata i zgadzam sie z tym, że: "Seks, zarezerwowany wyłącznie dla jednej osoby, staje się źródłem nie tylko fizycznych doznań. Prawdziwa bliskość sprawia, że satysfakcja z seksu nabiera także charakteru duchowego." No i też możemy się kochać kiedy tylko chcemy, żadne z nas nie robi problemu jeśli druga osoba nie ma ochoty;-) Dużo zależy tu od więzi i zrozumienia
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 20.08.2008 15:21
ja sie z tym w 100% zagdzam!!!!!!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 20.08.2008 14:22
Gosc nula24 Seks z partnerem to pewnie sama przyjemnośc, mam nadzieje, bo jeszcze tego nie doświadczyłam, nie byłam w dłuższym zwiazku, a dlaczego, dlatego że jestem zbyt wymagająca chyba. Skok w bok, hmmm moze i tak kiedys, ale to sie okaze. Jak narazie jest mi dobrze jak jest, spotykam sie z facetami, chodzimy do łózka i nie ma w tym żadnej miłości tylko chęc zaspokojenia potrzab i przyjemność. Potrafię sie spotkac z facetem ktory jest z kims innym ale wychodze z założenia ze nic zlego nie robie skoro mnie pociaga, to on ma "problem" jesli poszukuje odskoczni. Jesli sie z kims zwiaze to wtedy bede wiedziala czy wykonam skok w bok czy nie ..... ściera i tyle może zacznij sie sprzedawać wtedy nie tylko bedziesz zaspakajała swoje potrzeby ale dostaniesz za to kase pomyśl co ty robisz i piszesz
odpowiedz

Polecane dla Ciebie