Zazdrość wsteczna niszczy związki - jak ją pokonać?

Zazdrość o byłe partnerki obecnego wybranka to częste zjawisko. Bardzo niebezpieczne.
Zazdrość wsteczna niszczy związki - jak ją pokonać?
20.09.2010

O tym, że zazdrość wsteczna to nie tylko zjawisko niepokojące, ale wręcz groźne dla związku partnerskiego, przekonała się 24-letnia Natalia S. z Radomia. Dziewczyna po trzyletnim związku, na którym po roku przestało jej zależeć, związała się z mężczyzną, dla którego straciła głowę. – Chciałam wiedzieć o nim wszystko, więc wypytywałam go szczególnie o byłe dziewczyny, kochanki, sympatie... A on szczerze odpowiadał mi na moje pytania, nie zdając sobie sprawy, że wpadnę niemalże w depresję – wspomina dziewczyna. Nie potrzebowała wiele czasu, żeby zacząć porównywać się do eks-kobiet swojego partnera – nawet jeśli znała je tylko ze zdjęć lub opowieści. Przeszukiwała internet, dopytywała o szczegóły, które ich dotyczyły. – Potem myślałam o tym wszystkim, głowa o mało mi nie eksplodowała. Byłam zazdrosna, zła, rozczarowana, nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Wmówiłam nawet sobie, że pewnie kochał je bardziej ode mnie i nasz związek nie ma sensu. Przestaliśmy uprawiać seks, bo myślałam tylko o tym, że kiedyś leżała tutaj inna, że ją dotykał, całował. To nas zabijało! – wyznaje Natalia.

Dopiero po roku, gdy ukochany się jej oświadczył, zrozumiała, że wykańcza siebie oraz jego. I że zazdrość o kogoś, kto jest przeszłością, nie ma żadnego sensu ani racjonalnego uzasadnienia. Okazuje się jednak, że Natalia nie jest osamotniona w swoich rozmyślaniach. Internet aż kipi od wpisów zarówno dziewczyn jak i chłopaków, którzy są zazdrośni o byłych partnerów swojej drugiej połowy. Takie uczucie pojawia się zazwyczaj u osób bardzo mocno związanych z wybrankiem i to nawet u tych, które mają wysokie poczucie własnej wartości. Tłumaczy to dr Anna Chotecka, psycholog i socjolog.– Zazdrość wsteczna zwykle dotyka ludzi, którzy bardzo mocno kochają. Do tego stopnia, że nie potrafią się pogodzić z tym, że ich ukochana osoba żyła kiedyś w związku z kimś innym, szczególnie gdy była zaręczona. Zwątpienie w obecne uczucie i własną pozycję w obecnym związku może pojawić się u osób, które na początku nie czują się zagrożone, ale które brną w tę psychozę, coraz bardziej się od niej uzależniając – zauważa specjalistka. Jednocześnie dodaje, że tego typu uczucie zazwyczaj dotyka osób związanych z partnerem o bujnej przeszłości.

partner

Umiarkowana złość na byłych partnerów drugiej połowy to naturalne zjawisko u bardzo wielu osób – może nawet uzdrowić związek. Jednak gdy ta zazdrość przemienia się w obsesję, nawet najtrwalszy związek może zawisnąć na włosku. Przybierająca na sile zazdrość wsteczna jest szalenie niebezpieczna – osoba zazdrosna wmawia sobie różne rzeczy i nie daje się przekonać, że jest inaczej. – To taki mały masochizm. Na myśl o byłych kochankach obecnego partnera nikt nie ma wpływu, więc tylko osoba zazdrosna może je od siebie odpędzić. Ale gdy zaczyna się coraz bardziej w tym zatracać, zwykle nie może przestać tego robić – zauważa dr Anna Chotecka. A pewien internauta na zazdrość wsteczną daje prostą radę – Musisz się pogodzić z przeszłością swojego chłopaka albo wasz związek się rozpadnie.

Co zatem powinnaś zrobić, gdy zaczniesz obsesyjnie myśleć o byłych partnerkach swojego ukochanego? Przede wszystkim musisz mieć świadomość, że będziesz musiała rozprawić się z tym sama. Ukochany, rzecz jasna, może cię przekonywać, jak bardzo jesteś dla niego ważna i co do ciebie czuje, ale gdy sama nie uporządkujesz pewnych kwestii, jego słowa nie będą miały dla ciebie żadnego znaczenia.

Dlatego...

- Pamiętaj, że każdy, absolutnie każdy, ma jakąś przeszłość. Tak samo jak ty jesteś zazdrosna o byłe dziewczyny swojego faceta, tak samo on może dostawać gęsiej skórki na samą myśl o twoich eks-chłopakach. Nawet jeśli on miał znacznie więcej partnerek niż ty, jego może boleć sama myśl o twojej jednej szkolnej sympatii. Musisz po prostu zaakceptować fakt, że wszyscy mamy za sobą przeszłość. A przy okazji sprawdź, czy dotyczy cię obsesja eks-faceta.

- Nie porównuj się z byłymi dziewczynami twojego partnera. Z jakichś względów są one BYŁE, a ty jesteś OBECNA, nieprawda? On do nich nie wróci, a nie jest z nimi, bo właśnie ciebie szukał. To logiczne!

- Zostaw przeszłość w przeszłości. Swoje wiesz, więc nie rozpamiętuj jej więcej. Nieważne, czy twój ukochany miał przed tobą 10 narzeczonych czy 1 dziewczynę. Nieważne, co robił i z kim się spotykał. Pielęgnuj wasz związek i wypatruj przyszłości – to najlepsze rozwiązanie.

- Nie wypytuj o szczegóły dotyczące przeszłości ukochanego, a już pod żadnym pozorem nie pytaj o jego byłe partnerki. My, kobiety, mamy tę przebrzydłą zdolność do rozpamiętywania szczegółów i zasmucania się z ich powodu. A to do niczego nie prowadzi. Im mniej wiesz o jego byłych dziewczynach, tym lepiej. Tak samo zresztą jak on o twojej przeszłości.

- Pomyśl, że przeszłość procentuje w waszym obecnym związku. Oboje jesteście bogatsi o cenne doświadczenia i dzięki temu nie popełnicie wielu błędów. A twój facet dzięki swoim eks jest w stanie docenić to, co ma teraz. I na pewno właśnie dzięki tej przeszłości tego nie zaprzepaści.

zwiazki i seks

Pamiętaj, że zawsze bardzo dobrze jest w związku rozmawiać o swoich potrzebach i wątpliwościach. Jeśli uwiera cię (bujna) przeszłość partnera, po prostu mu o tym powiedz. Inaczej wykończysz się ze swoimi myślami i obsesją rozkładania jego przeszłości na czynniki pierwsze. Nie bombarduj go pytaniami typu „co by było, gdyby...”. Daj mu się wykazać. Już jego w tym głowa, żebyś poczuła się jak księżniczka i jedyna kobieta w jego życiu.

Jeśli wciąż masz wątpliwości co do byłych partnerek swojego faceta, weź sobie do serca radę 20-letniej Oli: – Myślę, że każda kobieta myśli o byłych dziewczynach swojego faceta. O tym, że się z nimi całował, przytulał... „Ona siedziała tu, gdzie ja siedzę, piła z tej szklanki, z której ja teraz piję”. Wiem, jak to jest. Ale gdy był z którąś z nich, nie znał ciebie! I być może gdyby wcześniej znał, to nie brałby się za nią. Pomyśl za to o dobrych stronach. Teraz twój partner ma doświadczenie i wie, jak się tobą zająć. Jak rozmawiać, czym i w jaki sposób cię zainteresować. To, że jest z tobą, świadczy o tym, że w końcu napotkał cię na swojej drodze i stwierdził: „Ooo! Na nią czekałem całe życie!”. Nie patrz w przeszłość, ale w teraźniejszość i przyszłość – to jest dla was ważne!

Czas zatem ostatecznie zamknąć przeszłość partnera na klucz. A klucza się pozbyć.

Powodzenia!

Julia Wysocka

Zobacz także:

Nie ma miłości bez zazdrości?

Skąd się bierze zazdrość i czym jest zazdrość patologiczna?

Jak zapomnieć o eks-facecie?

Jeśli ciągle myślisz o swoim byłym chłopaku, sprawdź, jak zapomnieć o nim raz na zawsze.

Polecane wideo

Komentarze (256)
Ocena: 4.92 / 5
gość (Ocena: 5) 15.07.2022 11:55
Dzięki naprawdę mi to pomogło
odpowiedz
Ola (Ocena: 5) 23.11.2021 10:25
Jestem tu bo od ponad roku i pół mam przez to depresję i mam myśli samobójcze. Ja mam 18 a on 27 i jest we mnie zakochany, ale ja się go boję przez jego przeszłość mimo, że jesteśmy ze sobą ponad dwa lata. Przez pierwszy rok byłam spokojna, nie rozmyślałam o przeszłości i byłam szczęśliwa, ale przy koronawirusie dowiedziałam się, że nie spotkamy się ani razu. Jest z innego kraju i nigdy się nie spotkaliśmy, ale miałam się z nim spotkać w styczniu by nareszcie go dotknąć. Wiem, że to miłość bo zakochaliśmy się bez dotyku, samym głosem. On mówi mi że jest szalony, że zakochał się w 18latce z europy i nie potrafi tego zakończyć. Ja przed nim miałam tylko 1 chłopaka, z którym miałam 1 seks oralny, a on miał pierwszą dziewczynę z którą stracił dziewictwo (ale twierdził że nie było dobrze), drugą z którą był dwa lata i jedną na jednorazowy seks chyba jego koleżanka i twierdził że z nimi czuł się dobrze, ale ta z 2letniego związku go zdradziła. Czasami jestem zmieszana bo najpierw mi mówił że było dobrze, a dopiero potem wyszło że tak naprawdę ich nienawidzi i nazywa je s*kami. Ja żałuję tego, że mi z grubsza opowiedział jak było i jakie one były. Powiedział mi jaką miały wage/wzrost/rozmiar biustu. Wszystkie ok. Miały 49/160/A, a ja 49/165/C więc ja się czuję dla niego „boginią” i wiem, że dla niego też jestem najatrakcyjniejsza bo sam mi mówił… Macie racje że to jest trucizna. Moja głowa wytwarza scenariusze co on z nimi robił, a czy dobrze się czuł, a czy żałuje.. Więc zapytałam i powiedział, że gdyby mógł to by je usunął ze swojej przeszłości. Ale mi nigdy nie starcza… Może potrzebuje jego dotyku i bliskości? Tak moja mama twierdzi. Bardzo boję się seksu z nim i bliskości, nie chcę by robił ze mną to samo co z innymi. Czuję się jakbym nie była sobą, ta jego przeszłość niszczy mi każdy dzień. Kiedy w internecie widzę jakieś zboczone rzeczy to automatycznie widzę te jego byłe i rezygnuję z jego miłości bo uważam że nie daję sobie rady i jestem za słaba. W dodatku boli mnie klatka piersiowa od tego i mam uczucie chłodzenia mimo że jest ciepło. Dostaję ucisku i nagle nie mogę oddychać. Boję się zrywać bo „co jak inny mnie nie pokocha tak bardzo jak ten?”… Niszczę siebie i mam już dosyć, ale ja widzę tylko jedną drogę przez śmierć by nareszcie poczuć się wolną od stresu, zmartwień, bólu… Czekam na moje szczęście tak długo ale chyba jest już pora aby się poddać
zobacz odpowiedzi (1)
Feliks (Ocena: 5) 13.07.2021 12:23
Cześć, w temacie zazdrości o przeszłość partnera powstała dobra strona www.zazdrosc-wsteczna.pl
odpowiedz
MMMM (Ocena: 5) 13.06.2021 11:00
Moja na szczęście już jedna była w przeszłości miała konto na seks portalu, spotykała się na FWB z jednym "przyjacielem", z innym potrafiła to zrobić na pierwszej randce, spotykając się jednocześnie z tamtym. Rano była z jednym, wieczorem z drugim. Kolejna moja była miała 8 partnerów, szła do łóżka szybko i wszystkich ich niby "kochała", szkoda, że tylko przez kilka miesięcy. Takie kobiety nigdy nawet nie powiedzą p sobie, że robiły coś złego. Totalne pogubienie. Nie wiem dlaczego miałbym brać na siebie winę za to, że mi taka przeszłość niodpowiada i obrzydza. Kobieta powinna się szanować. Większość koleżanek tych dziewczyn miała stałych facetów, mężów, dzieci, swój dom, a one nadal szalały, sprawdzały, testowały i nie umiały zagrzać na dłużej miejsca nigdzie. To już tako charakter i to dlatego moim zdaniem taka kobieta jest dobra do seksu, do pospotykania się (może nawet biedna ma wrażenie, że ma powodzenie) ale do stałego związku to się tacy ludzie nie nadają. Bałbym się, że wyjadę np. gdzieś służbowo a ona w 5 minut się z kimś puści. Nie czuję się z tego powodu winny, mniej męski albo gorszy.
odpowiedz
Jeden z Was (Ocena: 5) 28.10.2020 17:39
Jestem z moją żoną już 10 lat, z czego siedem lat po ślubie. Mamy cudowne dzieci. Kocham ją bardzo, kochałem zanim poznałem, kocham teraz i będę kochać zawsze. Ostatnio zakochałem się w niej ponownie, możecie wierzyć lub nie, ale jestem teraz jak nienormalny, jakbym był młodszy o 20 lat. Poezja, kochanie się i szaleństwo. Prawdziwe szaleństwo. Życzę Wam zakosztowania tego. Zakochać się, kochać i zakochać się ponownie. Wszystko wraca z wielokrotną siłą. Do potęgi, sto razy bardziej soczyste. Dlaczego tu jestem? bo zawsze miałem ten sam problem co Wy. Zanim los pozwolił nam być ze sobą, zakosztowaliśmy innych związków. Mniej lub bardziej nieudanych. Te związki spędzały i nadal czasami spędzają mi sen z powiek. Zwłaszcza teraz, kiedy kocham jeszcze mocniej. Jak już ktoś wcześniej napisał. Zazdrość wsteczna jest jak trucizna. Nie zrobisz nic, kompletnie nie zrobisz z tym nic. Żałujesz tych straconych lat, kiedy nie byliście ze sobą. Zatruwasz się przeróżnymi scenariuszami, wyjaśnieniami , i wiecznie tworzysz scenariusze, które wracają i wracają. Nawet czas, w moim przypadku 10 lat nie zmienił nic. Zazdrość nadal jest, pojawia się nagle jak fala i znika po pewnym czasie. Nie muszę wam mówić jak się wtedy czuję. Ciągle pytania: Dlaczego? Dlaczego nie byliśmy ze sobą chociaż 5 lat wcześniej? Jak wyglądało jej życie wcześniej? dlaczego tych wakacji nie spędziliśmy razem? była tam kiedyś, ale beze mnie, z kimś innym. Dlaczego ją zostawili? Dlaczego przestali być razem? Dlaczego to wszystko musiało się wydarzyć i dlaczego beze mnie? Proste: Właśnie po to, żebyśmy mogli być ze sobą teraz. Właśnie dlatego, że los zadecydował, że tak to będzie wyglądać, i że dopiero wtedy kiedy przejdziecie wytyczoną przez niego ścieżkę będziecie gotowi by być ze sobą i kochać się na zawsze. Gdybyście nie zdobyli doświadczeń, w poprzednich związkach, może i wasz związek stałby się tym byłym związkiem. Może nawet nigdy byście nie byli ze sobą. Jak się pozbyć tego uczucia? Ja szukam lekarstwa cały czas. Ja nadaję nękającym scenariuszom pozytywny aspekt. Kochała się z kimś, super, że nie siedziała sama w domu, tylko kosztowała życia. Scenariusz zamyka się i odchodzi. Zaakceptować, wyrzucić z głowy i zapomnieć. Ja wiem, że jest to bardzo trudne. Katownie samego siebie analizą przeszłości nic nie zmienia. Wyniszcza tylko zazdrośnika. Po prostu uzmysłowić sobie w końcu, że gdyby nie to co było nie było by tego co jest. Zrobić reset, Kochać i skupiać się na waszych i tylko waszych wspólnych wspomnieniach.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie